Pedagogika - moja misja

Relacja ze Światowych Dni Młodzieży w Panamie

Dodano: 9 luty 2019 r.

To cudowne doświadczenie, że ludzie, którzy cię nie znają, którzy nigdy cię nie widzieli, tak bardzo przygotowywali się do twojego przyjazdu, że zdążyli cię pokochać, zanim jeszcze postawiłeś stopę w ich domu.

Papież Franciszek dotknął mojego serca już w pierwszych zdaniach... Wypowiedział głośno to, co ja czułam w sercu: „(...) pochodzimy z różnych kultur i narodów, mówimy różnymi językami, nosimy różne szaty. Każdy z naszych narodów przeżył różne historie i sytuacje. Wiele rzeczy może nas różnić, ale nic z tego nie powstrzymało nas od spotkania, wiele różnic nie przeszkodziło nam, by się spotykać i być razem, bawić się razem, świętować razem, wyznając razem Jezusa Chrystusa.
Nic nas nie powstrzymało. Jest to możliwe, ponieważ wiemy, że jest Ktoś, kto nas jednoczy, jest czyni nas braćmi. Wy, drodzy przyjaciele, podjęliście wiele wyrzeczeń, abyście mogli się spotkać i stać się w ten sposób prawdziwymi mistrzami i budowniczymi kultury spotkania. Dzięki temu stajecie się mistrzami i budowniczymi kultury spotkania, która polega na: „Cześć, jak się masz? Cześć, do zobaczenia wkrótce”. Kultura spotkania to najpierw dostrzeżenie drugiego człowieka i podejście do niego z otwartym sercem- bez uprzedzeń, bez stereotypów, najprościej mówiąc z miłością. Bardzo polubiłam to określenie KULTURA SPOTKANIA i warto by było ją tworzyć, zastanowić się czym ona tak naprawdę jest i w jaki sposób ją budować np. w swoim otoczeniu, w swoim domu, w gronie swoich przyjaciół. Czym w ogóle jest dla mnie spotkanie z drugim człowiekiem? Papież powiedział także: „Wiem, że dotarcie tutaj nie było łatwe. Wiem o wysiłkach, ofiarach, jakie podjęliście, aby móc uczestniczyć w tym dniu. Wiele dni pracy i poświęcenia, spotkania refleksji i modlitwy sprawiają, że sama pielgrzymka stanowi nagrodę. Uczeń to nie tylko ten, który przybywa na dane miejsce, ale ten, który zaczyna zdecydowanie, który nie boi się podjąć ryzyka i wyruszyć w drogę. Jeżeli ktoś wyrusza w drogę, już jest uczniem. Jeśli stoisz w miejscu, przegrałeś. Trzeba zacząć iść, to jest największą radością ucznia. Nie baliście się zaryzykować i iść. A dzisiaj możemy tańczyć, bo to święto zaczęło się dawno temu w każdej ze wspólnot.”

Ojciec Święty wciąż nas zachęca do tego, żebyśmy wykorzystywali swoją młodość, swój młodzieńczy entuzjazm i robili dobre rzeczy, żebyśmy mieli w sobie energię i dobrze ją spożytkowali. Tak jak w 2016 roku w Krakowie papież prosił nas o to, abyśmy nie byli młodymi emerytami i wstali z kanapy, tak teraz w Panamie kontynuował swój apel o tym jeszcze za chwilę.

Po pierwszym spotkaniu z papieżem poszliśmy na Casco Viejo, czyli stare miasto, bo tam prawie zawsze jedliśmy obiad i kolację. Jest to charakterystyczne miejsce, bo znajduje się tam katedra i właśnie przed nią spotkaliśmy jednego z biskupów Francji, który na schodach, na kolanie wypisywał kartki pocztowe (takie rzeczy tylko w Panamie). Zrobiliśmy sobie zdjęcie, życzyliśmy dobrego wieczoru i z wolontariuszami oraz młodymi z Kolumbii tańczyliśmy salsę.

Kolejny dzień to już kilkukilometrowa pielgrzymka do Metro Parku na czuwanie z papieżem Franciszkiem. Po drodze odmówiliśmy różaniec, potem odnaleźliśmy swój sektor, rozbiliśmy obóz i oczekiwaliśmy. Najpierw obejrzeliśmy część artystyczną. Bardzo mi się ona podobała, bo od samego początku (już na pierwszym spotkaniu z papieżem, a potem na Drodze Krzyżowej) był obecny taniec i to on ilustrował przekazywane treści. Potem wysłuchaliśmy świadectwa młodego chłopaka, który wpadł w pułapkę przestępczości i małżeństwa, które mierzy się z niepełnosprawnością córki. Szczególnie to drugie świadectwo było mi bliskie, bo rozumiem tych ludzi. Ich córeczka urodziła się z zespołem Downa, a mój brat ma autyzm. Wiem, jak wygląda codzienność ludzi, którzy muszą walczyć o to, aby ich dziecko stało się maksymalnie samodzielne.

Na placu poznawaliśmy ludzi z innych państw. Na Światowych Dniach Młodzieży jest taka tradycja, że wymieniamy się drobnymi gadżetami ze swoich państw, więc najpopularniejsze są po prostu silikonowe opaski. Dzięki temu można się przedstawić, wymienić uśmiechami i facebookiem. Z jednym chłopakiem z Meksyku wymieniłam się koszulkami... ja dałam mu koszulkę z pakietu krakowskiego, a on mi dał koszulkę Meksyku (czyli jego kraju) przygotowaną na spotkanie w Panamie. Chyba także to jest budowaniem KULTURY SPOTKANIA. Bardzo lubiłam te momenty.

Tego wieczoru papież Franciszek powiedział najważniejsze dla mnie słowa: „Tylko to, co się miłuje może być zbawione. Nie możesz ocalić osoby, nie możesz uratować sytuacji, jeśli jej nie kochasz. Tylko to, co kochasz, można uratować (...) Tylko to, co bierze się w ramiona, może zostać przekształcone. Miłość Pana jest większa niż wszystkie nasze sprzeczności, wszystkie nasze kruchości i wszystkie nasze małości. Ale właśnie poprzez nasze sprzeczności, kruchości i małostkowości chce On napisać tę historię miłości”.

Wyjeżdżając do Panamy, zostawiłam spory bagaż problemów i myślę, że był tak ciężki, że kontroli na lotnisku by nie przeszedł... Zostawiłam: przepłakane noce, bo zdradził ktoś, komu zaufałam, zostawiłam lęk o wydarzenia, z którymi będę musiała po powrocie nieuchronnie się zmierzyć, zostawiłam przyszłość, której czasem się boję, i w końcu zostawiłam po sobie „bałagan”, bo nie potrafiłam już niczego uporządkować i poukładać w swoim sercu. Uciekłam...?

Kiedy papież mówił te słowa, wiedziałam, że są one do mnie... w mojej głowie pojawiały się slajdy-obrazy, których nie chciałam, wspomnienia, które chciałabym wtedy zakopać w jednej z chodnikowych panamskich dziur, których tam jest tak dużo i są dla wszystkich dokuczliwe i niebezpieczne. Chciałam to zostawić i mieć pewność, że nie wrócą, ale to nierealne, ale dzięki Ojcu Świętemu zrozumiałam, że realne jest to, żeby kochać, bo: „tylko to, co kochasz, można uratować”. Można uratować siebie, swoją historię, przyszłość i zniszczone relacje, ale trzeba to najpierw pokochać i wziąć w ramiona. Trzeba zaakceptować swoje rany i pozwolić je leczyć. Papież Franciszek powiedział również, że prawdziwa porażka jest wtedy, gdy człowiek upadnie i nie pozwala sobie pomóc. Tak... prośba o pomoc wymaga pokory, wymaga przyznania się do słabości, ale prowadzi do uwolnienia i uzdrowienia, więc jest tego warta.

Po zakończonym czuwaniu mieliśmy okazję zobaczyć figurę Matki Bożej z Fatimy i to był jeden z tych momentów, gdy znów wspomnieliśmy Jana Pawła II i jego: „Totus tuus”. Potem położyłam się spać. Byłam tak zmęczona, że obudził mnie dopiero krzyczący ze sceny chłopak: Good morning!!! Wake up!!!. Nie był delikatny i dużego wyboru nam nie dał, więc wstałam, poszłam do toalety, aby z lekka się ogarnąć, a jak chciałam już wrócić do moich kolegów i koleżanek, pan policjant zamknął przede mną bramkę i powiedział, że niestety już nie przejdziemy, bo za godzinę będzie przejeżdżał papież Franciszek. Policjanci byli nie ugięci, więc owszem... miałam miejsce zaraz przy bramce i moje spotkanie z papieżem było bardzo bliskie, ale nawet nie miałam ze sobą aparatu, tylko szczoteczkę do zębów, więc marny pożytek. :-)

Potem uczestniczyliśmy w niedzielnej Eucharystii. Słowem-kluczem homilii Ojca Świętego było słowo „TERAZ”. Papież Franciszek mówił: „Wy, drodzy młodzi, nie jesteście przyszłością, lecz Bożym teraz [...] Nie jutro, ale teraz, bo tam, gdzie jest wasz skarb, tam będzie również wasze serce a to, co rozbudza waszą miłość, podbije nie tylko waszą wyobraźnię, ale obejmie wszystko. Będzie tym, co wam każe wstać rankiem i pobudzi was w chwilach zmęczenia, co złamie wam serce i napełni was zadziwieniem, radością i wdzięcznością. Poczujcie, że macie misję i zakochajcie się w niej, a to zadecyduje o wszystkim. Możemy mieć wszystko, ale jeśli brakuje nam namiętności miłości, to zabraknie wszystkiego. Niech Pan sprawi, byśmy się zakochali!”

Chodzi o to, żeby znaleźć misję-pasję, żeby iść i nie stać w miejscu. Chodzi o to, żeby nie chować swojego chrześcijaństwa do kieszeni, tylko dawać świadectwo swojej wiary w sposób energiczny i radosny, tym którzy np. relację z Bogiem gdzieś zgubili. Trzeba mieć odwagę, żeby mówić Bogu razem z Maryją „Tak” a potem pójść i robić to, czego On od nas chce.

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

Polecamy

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

11,80 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

13,90 zł

Książeczka ta zawiera małe historyjki i kilka myśli, maleńkich pigułek mądrości duchowej...

13,90 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Zbiór 133 ćwiczeń teatralnych, które w wielu sytuacjach mogą służyć także jako ćwiczenia...

10,90 zł

św. Jan Bosko

Słówka na dobranoc są tradycją wybitnie salezjańską. Ostatnio przełożony generalny...

13,20 zł

Z typowej, niektórzy powiedzą banalnej, biografii Świętego Lodovico Gasparini (reżyseria...

4,99 zł

Ksiądz Bosko na polecenie papieża Piusa IX, spisał dzieje pierwszych 40 lat swego życia....

11,88 zł

Albumowe wydanie biografii św. Jana Bosko zawierające zdjęcia archiwalne Świętego. Po...

18,90 zł

Książka ta nie jest biografią Księdza Bosko, lecz zbiorem faktów i wyjątkowych dokumentów...

35,00 zł

Napisano kiedyś, że mówienie o życiu księdza Bosko bez wspominania jego snów, to jak...

24 zł

książka

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

11,80 zł

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

11,80 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

Powieść dla wszystkich tych, którzy nie stracili jeszcze wiary w uzdrawiającą moc miłości...

7,00 zł

Książeczka ta zawiera małe historyjki i kilka myśli, maleńkich pigułek mądrości duchowej...

13,90 zł

opowiadania dla ducha

Opowieści Bruno Ferrero w serii ilustrowanych książek skłaniających do refleksji. Jest to...

11,80 zł

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

11,80 zł

Kolejna pozycja z serii ilustrowanych książek autorstwa B. Ferrero, zawierająca małe...

11,80 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Książka jest zbiorem opowiadań na poszczególne dni adwentu i w ten sposób przygotowuje do...

24,00 zł

Nikodem - ciuchy dla wiary

Mojżesz koszulka męska. Projekt inspirowany fragmentem Księgi Wyjścia. "Mojżesz wyciągnął...

55 zł

Projekt powstały w Roku Miłosierdzia. Motywem przewodnim jest Psalm 145, 9. Pan jest...

59,00 zł

Żywienie zbiorowe - koszulka damska. Projekt inspirowany motywem biblijnym mówiącym o...

55 zł

Koszulka inspirowana uzdrowieniem niewidomych pod Jerychem. Jezus dotknął ich oczu, a...

59,00 zł

Nasz fartuch to absolutny "must have" w kuchni każdej porządnej i nieporządnej pani domu...

65,00 zł

Koło rybackie - torba. Projekt inspirowany słowami Ewangelii wg. św. Mateusza. Chrystus...

25 zł