Wolontariat Misyjny Don Bosco

Małe misyjne radości (Beata Ryszkowska)

Dodano: 14 maj 2013 r.

Pamiętam, jak Go poznałam. Oratorium, sierpień 2012r.
Ten 9-letni szkrab obserwował mnie spod drzewa. Miał rozciągnięte galoty, a za małe buty podkreślały podkulone palce. Na pierwszy rzut oka dziecko jak każde inne w tym miejscu.

Jak najlepiej dziecko może zwrócić na siebie uwagę ? Właśnie tak - wyalienować się z grupy. Oczywiście nie zapomina o smutasie na twarzy i rękach założonych jak przy fochu. Strzał w 10! Cwaniackie szkraby wiedzą najlepiej, co i jak robić.
To był moment, chwila, ułamek sekundy, kiedy pokochałam go całym swoim sercem. Każdego dnia zaskakuje mnie swoją dojrzałością jak na ten wiek. Swoimi oczami chłonę jego pomysłowość i zdolności.

Już przed wyjazdem na święta Wielkanocne Harrison zapowiedział mi, że będzie chory. Dlaczego i skąd ta pewność? Wytężałam swój słuch bardziej niż podczas wszystkich naszych rozmów. Oznajmił, że będzie chory z tęsknoty, bo nie będzie mnie widział przez tyle czasu. Myślałam, że to słowa rzucane na wiatr, a mały sam nie wie, co mówi.

Kiedy zaraz po Świętach spotkałam się z Agatą na wakacjach, powiedziała mi, że widziała się z Harrisonem. Ponoć nie wyglądał za dobrze. Dopytywała dlaczego. „No przecież Beti wyjechała”.

Po powrocie do Mansy pierwszą rzeczą, jaką zrobiłam w oratorium było szukanie Harrisona. Akurat tamtego dnia szpiegował mnie. Dzieci szarpały mnie za rękę i pokazywały, że chowa się za drzewem. „Oho, będzie foch”. Tak też się stało. Tylko nikt nie przypuszczał, że ten foch będzie trwał przez kolejne trzy dni! Panie Boże dopomóż!

Niech mi teraz ktoś powie, że to kobiety są foch mistrzyniami. Zaczepiałam, uśmiechałam się i nic. Było mi bardzo smutno, bo jak się okazało, to był poważny foch.

W momencie spotkania się naszych spojrzeń był śmiertelnie poważny, a za plecami... pękał ze śmiechu. Taką powagę miałam na myśli. Oczywiście ja w nią wierzyłam.

Czwartego dnia już miałam się poddać ze swoimi staraniami. Jednak ktoś czytał w moich myślach.

Dzieci krzyczały do mnie: „Beeeeti, luku luku Harrison!”. Zalotny uśmieszek i wyciągnięta dłoń czekała za moimi plecami. Wzięłam tego łobuza na ręce. Na co dzień jest w miarę czysty ale tym razem mój nos wyczuł prawdziwego faceta. Na przeprosiny za swoje humorki ukradł ojcu perfumy i wylał je na siebie specjalnie dla mnie! Co lepsze - dziobał mnie palcami do mementu, aż zauważyłam, że obciął paznokcie i je wyczyścił również dla mnie! Na koniec jeszcze poczułam wazelinę na tych małych, czarnych rączkach. Byłam pełna zachwytu, co ten mały człowiek potrafi zmajstrować. Dźwięk tego „I love you Beti” słyszę do dziś. Kiedy mu powiedziałam, że wygląda świetnie odpowiedział: „Dziękuję” po czym cwaniacko i zdecydowanie wypuścił powietrze nosem. Zapewne w myślach miał: "No nareszcie zauważyła, ileż można czekać i się starać".

Chabala. Chłopak, który ma 18 lat i pracuje jako złota rączka na naszej placówce. Każdego dnia radośnie i z uśmiechem od ucha do ucha wita nas nawet po kilkanaście razy. Zawsze go widzę, jak ciężko pracuje. Naprawia dachy, kosi trawę, ścina drzewa, sprząta w garażu, ostatnio nawet zabija węże. Jego strój roboczy to: gumiaki i granatowy kombinezon taki sam jak ma Bob Budowniczy. I mimo, że jego obowiązki rzadko się zmieniają to on nie przestaje zaskakiwać. Dzisiejszego dnia do pracy przyszedł w pięknej beżowej koszuli, garniturze, pantoflach, a w ręku miał bordową torbę. Rankiem zapytałam, gdzie się wybiera, czy jest może jakaś okazja do świętowania.
Dumnie odpowiedział, że po prostu przyszedł do pracy. Nie ważne, że siostry zaplanowały na dziś kopanie dołów, by doprowadzić wodę do szkoły. On pracuje w Oświacie, na placówce szkolnej i nie ma żadnego znaczenia, że jest od brudnej roboty. Mężczyzna z klasą.

Idziemy do oratorium. W ręku standardowo: siatka z piłkami, worek po ziemniakach z planszówkami. Z naprzeciwka, jak każdego dnia biegną dzieci i krzyczą nasze imiona. To taka mała radość misyjna. Do oratorium nie mają wstępu smutni.
Na boisku do piłki nożnej widzę trzy zaparkowane samochody. Podchodzę bliżej. Uświadamiam sobie, że nie mam gdzie grać z moimi łobuzami. Asse cwaniacko podpiera bok i pyta się mnie" Sweety i co teraz zrobimy?". Gorge Kalenga nazywany w oratorium Wujkiem "Dżordzim" żartuje, że trzeba przenieść samochody i zostawić kartkę. Ciekawe czy kierowcy tych samochodów mieli na uwadze, że codziennie mamy tutaj oratorium i maluchy mogą obić piękny lakier.

Biorę chłopaków i zaczynamy grać na placu przed kościołem. Kobiety, które go sprzątają, wychodzą i siadają przed nim. Vipowskie miejscówki i najlepszy show z białą dziewczyną. Gramy w kartofla. Cztery osoby robią kwadrat, a piąta wchodzi do środka i musi zatrzymać piłkę. Mamy świetną zabawę. Wujek staje na rękach, łapie w nogi piłkę i robi popisy, do momentu aż środkowy jej nie zabierze. Szybkie podanie do Rony, który stara się okiwać jedynego przeciwnika w tej grze i podać do Asse. Ten natomiast kuca kiedy piłka przylatuje do niego i zatrzymuje ją pupą. Środkowy już zasapany ale się nie poddaje. Przyjmuję ja. Zatrzymuję i z baletnicy robię wyskok. Chłopaki padają na ziemię ze śmiechu. Bambuje (babcie) dołączają do nich.

Beata Ryszkowska
Zambia, Mansa
9 maja 2013

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

13,90 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

Argumenty dla wierzących. Odpowiedzi dla poszukujących.

29,90 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

św. Jan Bosko

Ta mała antologia powstała z pragnienia docenienia jego nauczania o codziennej modlitwie...

15,90 zł

Książka ta nie jest biografią Księdza Bosko, lecz zbiorem faktów i wyjątkowych dokumentów...

35,00 zł

Ksiądz Bosko na polecenie papieża Piusa IX, spisał dzieje pierwszych 40 lat swego życia....

11,88 zł

Napisano kiedyś, że mówienie o życiu księdza Bosko bez wspominania jego snów, to jak...

24 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

książka

Ta książka jest biografią św. Jana Bosko: od urodzenia, przez trudne lata dojrzewania,...

29,90 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

Zbiór 133 ćwiczeń teatralnych, które w wielu sytuacjach mogą służyć także jako ćwiczenia...

10,90 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

13,90 zł

32 rysunki do kolorowania, które przeprowadzają dziecko przez najważniejsze miejsca i...

5,90 zł

opowiadania dla ducha

To kolejna książka z opowiadaniami Bruna Ferrero, która pomaga wejść w świat wiary...

12,20 zł

Kolejna pozycja z serii ilustrowanych książek autorstwa B. Ferrero, zawierająca małe...

13,90 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

13,90 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Książka z opowiadaniami świątecznymi powstała, aby towarzyszyć nam w najmilszym i...

24,90 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł