Wielki Piątek 2008

Paweł Kuźma

Przychodzi On do swojego stworzenia, które go odrzuciło, i składa propozycję powrotu, i w imię tej propozycji cierpi i daje się zabić.

Człowiek w momencie swojego stworzenia dostał wolną wolę. Jednak ten dar mu nie wystarczał. Zapragnął czegoś więcej, zapragnął władzy absolutnej nad sobą. Chciał niczym Bóg stanowić o tym, co jest dobre, a co złe. Historia ludzkości pokazuje nam jednak, że największe zbrodnie, dramaty pojawiają się w sytuacji, kiedy człowiek w miejsce moralności Pana Boga wprowadza swoją własną.

Rządy człowieka nad samym sobą przypominają państwo totalitarne. Gospodarka pada, w kraju bieda, nawet niżsi dygnitarze zaczynają cierpieć niedostatek. Władza jest jednak tak pociągająca, że nikt nawet nie myśli o pożegnaniu się z nią. Dlatego właśnie musiał umrzeć Pan Jezus.

Jest On i dla nas wyrzutem sumienia. Odwołuje się do korzeni, do czasów, kiedy człowiek oglądał Boga twarzą w twarz. I pewnie każdy z nas czuje przez skórę, że to dobra droga, że tak powinno być. Ale niestety trzeba zrzec się władzy, trzeba odrzucić swoją kulawą moralność i przyjąć tę proponowaną przez Jezusa.

Stajemy więc dzisiaj, patrząc na jaśniejącą postać Chrystusa, która tak bardzo nas przyciąga, ale musimy oddać to rajskie jabłko, do którego smaku tak bardzo się przyzwyczailiśmy. Po chwili namysłu jabłko odkładamy na bok, ale tylko po to, aby wziąć do ręki kamień. Chrystus zaczyna nas razić swoim blaskiem i nie pozwala spokojnie delektować się smakiem pychy.

Baranek zgładził grzech

Bóg swoją śmiercią krzyżową gładzi nie tyle grzech pierworodny, co jego konsekwencje. Nadal nas do niczego nie zmusza. Jeżeli jednak oddamy mu władzę nad naszym życiem, to - inaczej niż w świecie ludzi - nie czeka nas kara, ani nawet z wyrzutem powiedziane: "a nie mówiłem!" Miłość Boga nie zna granic, jest absolutna. Przychodzi On do swojego stworzenia, które go odrzuciło, i składa propozycję powrotu, i w imię tej propozycji cierpi i daje się zabić.

W męce Chrystusa jawi się też piękne świadectwo Boga dane człowiekowi. Jest to świadectwo wiarygodności. Ludzie w osobie Jezusa Chrystusa doświadczają największego bólu, to jest odrzucenia, wyparcia się, braku wiary i miłości. Ale także Bóg doświadcza wszelkich możliwych ludzkich cierpień: zdrady, poniżenia, niesprawiedliwości, prześladowania, tortur i wreszcie śmierci. Od tej pory nasze cierpienia są nierozerwalnie związane. Bóg staje razem z człowiekiem do walki z grzechem. Jest to przymierze najwspanialsze, bo możemy być pewni, że Bóg wie, jakie to dla nas trudne. Jezus sam doświadczył, jak bolesna jest ta walka. Jest z nami, kiedy leżymy pokonani i jest też dla nas inspiracją, żeby wstać, żeby się nigdy nie poddawać.