nr 1/2004

Zobowiązanie od Pana Boga

rozmowa z Maciejem Stuhrem

Dodano: 31 styczeń 2004 r.

- Tak, myślę, że jestem wielkim szczęściarzem, bluźniłbym, gdybym tak nie uważał. Wiele rzeczy w życiu mi się udaje i Panu Bogu muszę to oddać, co mi daje. Traktuję to jako pewnego rodzaju zobowiązanie, które muszę dobrze wypełnić.
Gdy parę lat temu rozmawiałam z Pańskim ojcem, nie był zachwycony, że podąża Pan jego zawodowym szlakiem.

- W tej chwili tata już pogodził się z faktem, że jestem aktorem i myślę, że podoba mu się to, co robię.


fot. www.stopklatka.pl
Jaki wpływ na Pański rozwój artystyczny miał kontakt z Krzysztofem Kieślowskim?

- Trudno mi to ocenić, ponieważ pana Krzysztofa poznałem, będąc jeszcze dzieckiem. Przede wszystkim był dla mnie wujkiem, następnie kolegą z pracy taty, a dopiero później reżyserem. Faktem jest, że on jako pierwszy zaprosił mnie do pracy w filmie, był to "Dekalog X" i myślę, że taki kredyt zaufania, jakim zostałem przez niego obdarzony, bardzo zobowiązuje. Choć oczywiście to nie był główny powód, dla którego zostałem aktorem. Spotkanie w życiu Krzysztofa Kieślowskiego na pewno było dla mnie bardzo istotne, i nie mówię tu tylko o spotkaniu przy "Dekalogu". Pamięć o nim gdzieś głęboko we mnie tkwi. On pozostaje dla mnie wciąż bardzo ważną osobą.

Bardzo starannie chroni Pan swoją prywatność, tymczasem wielu Pańskich kolegów sprzedaje przed kamerami, czy też w prasie, dosłownie wszystko, co się da.

- Nie wszystko jest na sprzedaż.

Nawet w reklamie nie weźmie Pan udziału?

- Nie widzę żadnego powodu, dla którego miałbym wziąć udział w jakiejkolwiek reklamie, nie aż tak zależy mi na pieniądzach, żeby to dla nich robić, a żadnych innych powodów nie widzę. Jest mi to zupełnie niepotrzebne. Jednocześnie nie chcę potępiać tych osób, które biorą udział w reklamie, która jest dla mnie pewnego rodzaju formą sprzedawania się i namawiania. Najgorzej jest wówczas, gdy ktoś namawia poprzez reklamę do czegoś do czego nie ma absolutnie przekonania, a czyni to tylko i wyłącznie dla pieniędzy. Nie zarzekam się, że nigdy nie wezmę udziału w reklamie, jednak na pewno będę jak najdłużej trzymał się od niej z daleka. Marcelo Mastroiani na tego rodzaju pytanie odpowiadał: "Nigdy nie sprzeniewierzę się ideałom mojego zawodu, chyba że będzie mi potrzebny nowy basen". Jest w tej odpowiedzi wielka włoska przekora, na którą oczywiście jeszcze nie mogę sobie pozwolić. Prawdą jest, że tego rodzaju propozycje otrzymuję.

Pomimo, że zagrał Pan wiele różnych i ciekawych ról, dla większości Polaków jest Pan doskonałym aktorem komediowym. Czy nie boi się Pan tego zaszufladkowania?

- To jest przekleństwo każdego aktora. Jednak na razie tego zaszufladkowania się nie obawiam ze względu na propozycje, jakie otrzymuję, a nie są to tylko propozycje komediowe. Zresztą, ostatnio robię całkiem poważne rzeczy. W komediach biorę udział nie tylko w filmie, ale także w teatrze. Tylko tam jest to oczywiście zupełnie inny rodzaj komedii.

Komedie stają się popularne i żyją innym życiem niż filmy ambitne, stąd myślę, że nadają mi wizerunek aktora komediowego, pomimo że tych komediowych ról zagrałem tylko kilka na kilkanaście filmów, które w sumie zrobiłem. Na takie postrzeganie nie ma siły, i szczególnie się tym nie przejmuję, gdyż bardzo lubię komedie i uwielbiam rozśmieszać ludzi. Myślę jednak, że najkorzystniejszą sytuacją dla aktora jest granie różnorodnych ról, dlatego w przyszłości muszę je jeszcze staranniej wybierać.

Studia na Uniwersytecie Jagiellońskim są już tradycją rodzinną Stuhrów. Czy podjęcie studiów psychologicznych było daniem sobie czasu na odpowiedni moment wejścia w aktorstwo?

- Dobrze pani to ujęła. Aktorstwo czułem w sobie dość mocno, wiedziałem, że pozostanę mu wierny. Czekałem jednak na odpowiedni moment. Studia psychologiczne były świadomym czasem przedłużenia sobie młodości, nauczenia się czegoś roztropnego, przestudiowania mądrych książek oraz robienia wielu ciekawych rzeczy, jak np. kabaretu. Suma sumarum, te pięć lat, jakie spędziłem na Uniwersytecie, były dla mnie bardzo rozwijające.

Tym bardziej, że podobno rozkochał się Pan w filozofii?

- Psychologia, którą studiowałem, miała wielki plus, bowiem równolegle z nią mogłem także poznawać wiele innych bardzo ciekawych kierunków, jak kulturoznawstwo, filozofię czy religioznawstwo.

W sposób otwarty mówi Pan o swoich uczuciach religijnych. Czy fundamenty Pana wiary zbudowane zostały w domu rodzinnym?

- W pewnym stopniu na pewno tak, aczkolwiek ta religijność gdzieś we mnie jeszcze urosła. Byłem dzieckiem bardzo wrażliwym na tematy wiary. Pewnie tak jak większość innych dzieci, tylko później przychodzi czas młodzieńczego buntu, którego ja, szczerze mówiąc, nie pamiętam. Oczywiście wrażliwość religijna jest raz większa, raz mniejsza. Często teraz przyłapuję się na tym, że brakuje mi tych przeżyć i atmosfery z dzieciństwa, choć na szczęście czasem w różnych momentach życia jeszcze je czuję.

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

Ta książeczka pragnie opowiedzieć najmłodszym o pięknie i znaczeniu Eucharystii....

12,20 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

13,90 zł

Ta książka jest biografią św. Jana Bosko: od urodzenia, przez trudne lata dojrzewania,...

29,90 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

Zbiór 133 ćwiczeń teatralnych, które w wielu sytuacjach mogą służyć także jako ćwiczenia...

10,90 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

św. Jan Bosko

Napisano kiedyś, że mówienie o życiu księdza Bosko bez wspominania jego snów, to jak...

24 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Ta mała antologia powstała z pragnienia docenienia jego nauczania o codziennej modlitwie...

15,90 zł

Z typowej, niektórzy powiedzą banalnej, biografii Świętego Lodovico Gasparini (reżyseria...

4,99 zł

Albumowe wydanie biografii św. Jana Bosko zawierające zdjęcia archiwalne Świętego. Po...

18,90 zł

książka

Kolejna pozycja z serii ilustrowanych książek autorstwa B. Ferrero, zawierająca małe...

13,90 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

Masz wątpliwości co do swojego uczucia? Nie wiesz, czy to miłość, czy przelotne...

17,60 zł

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

13,90 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

opowiadania dla ducha

Ta książeczka pragnie opowiedzieć najmłodszym o pięknie i znaczeniu Eucharystii....

12,20 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

Ze śmiercią spotykamy się wszyscy i wszyscy ją przeżywamy, jednym razem łatwiej, innym...

10,90 zł

To kolejna książka z opowiadaniami Bruna Ferrero, która pomaga wejść w świat wiary...

12,20 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł