Aleksandra Duda

Oliwka

VIII Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu

Dodano: 9 grudzień 2009 r.

Wszystko zaczęło się w maju cztery lata temu. Mama poznała wtedy Mariusza. Na początku było cudownie. Zapraszał ją na kolacje, do kina. Muszę przyznać, że nie od razu mi się spodobał.

Mija już druga jesień bez Niej. Tata ciągle mi powtarza, że to był przypadek, że Pan Bóg tak chciał. To już dwa lata, a ja ciągle czuję się winna. O tyle rzeczy nie zdążyłam Jej zapytać. Nie zdążyłam Jej powiedzieć, że Ją kocham, że dziękuję za wszystko. Przeprosić za to, jaka byłam i obiecać, że będę lepsza...

Odkąd tylko pamiętam, myślałam, że bardziej kocham tatę. Zawsze wydawał mi się najmądrzejszy, wygadany, obyty. Miał gotową odpowiedź na każde pytanie. Niezależnie od tego, gdzie i w jakim towarzystwie się znalazł, był w centrum uwagi. Pracował jako wysoko postawiony urzędnik jakiegoś biura, dobrze zarabiał. Jego jedyną wadą było palenie papierosów, ale później nawet to przestało mi przeszkadzać. Tata nigdy niczego mi nie żałował, na wszystko pozwalał. Nie to, co mama. Ona była zupełnie inna. Zawsze cicha, pozostawała w cieniu. Pracowała jako ekspedientka w osiedlowym sklepie, bo tylko tam przyjmowali osoby z niższym wykształceniem. Miała zasady, których nikomu nie wolno było łamać. I wydaje mi się, że to przez jej niezłomne zasady rodzice się rozstali. Byłam wtedy mała. Nie pamiętam żadnych awantur. Po prostu pewnego dnia oboje przyszli do mnie i powiedzieli, że teraz trochę pomieszkam z mamusią, ale tatuś będzie mnie zabierał na weekendy.

Dorastałam. Z tatą widywałam się niezmiennie w każdą sobotę. Cały tydzień na to czekałam. Najpierw dlatego, że zależało mi na spotkaniu z tatą, potem - bo potrzebowałam pomocy w nauce, a jeszcze później te soboty stały się odskocznią od całego świata. Ten czas był dla mnie ucieczką od zasad mamy. Tata mi ufał, pozwalał chodzić, gdzie chcę, z kim chcę, robić, co chcę. Czułam się dorosła, wolna. W domu było zupełnie inaczej. Mama zawsze musiała wiedzieć, gdzie jestem, z kim jestem, co robię, kiedy wrócę. Nienawidziła, kiedy się spóźniałam. Zawsze, kiedy to robiłam, dzwoniła do mnie i wypytywała, co się stało, czy wszystko w porządku. Trzydzieści razy dziennie powtarzała mi, żebym uważała, jak przechodzę przez ulicę, nie rozmawiała z obcymi, była ostrożna z chłopcami, myła ręce przed jedzeniem. Wtedy myślałam, że mi nie ufa, że jest przewrażliwiona na moim punkcie, bo jestem jej jedynym dzieckiem. Nie pozwalała mi chodzić na imprezy. Jeśli już mogłam, musiałam z nich wracać przed jedenastą, a zwykle właśnie wtedy jest najlepsza zabawa. Zimą musiałam nosić podkoszulki, żebym się nie przeziębiła, latem czapkę albo chustkę, żebym nie dostała udaru słonecznego. Miała absolutnego bzika na moim punkcie. Dopiero teraz rozumiem, ile dla niej znaczyło, że mnie ma, że jesteśmy razem.

Wszystko zaczęło się w maju cztery lata temu. Mama poznała wtedy Mariusza. Na początku było cudownie. Zapraszał ją na kolacje, do kina. Muszę przyznać, że nie od razu mi się spodobał. Był niezbyt wysoki, trochę przy kości, miał lekką łysinkę. Na początku akceptowałam ten związek tylko z powodu poczucia humoru i ciepłego, kojącego głosu Mariusza. Zawsze mówił spokojnie, nawet jeśli był zły. Żarty, które opowiadał, były na poziomie, nikogo nie obrażały. Mama promieniała z dnia na dzień. Zaczęła się malować, układać włosy, nosić spódniczki. Cały czas chodziła uśmiechnięta. Bardzo się zmieniła. Mariusz bywał coraz częstszym gościem w naszym domu, ale nigdy nie zostawał na noc. Zawsze mówił, że nie może, tłumaczył, że ma kota i nie chce go zostawiać samego na dłużej. Czasami wychodził w połowie spotkania, bo zadzwonił ktoś bardzo ważny albo w ogóle nie przychodził. Mama mu wierzyła, wszystko wybaczała. Naprawdę się zakochała. Ale ja mimo wszystko nie byłam pewna uczuć Mariusza do niej. Lubiłam go, ciągle jednak był w naszej rodzinie intruzem. Pewnej soboty, kiedy byłam u taty, powiedziałam mu, jak wygląda sprawa. Obiecał, że porozmawia z mamą na ten temat. Przyznał mi rację, podobnie jak ja uważał, że prawdopodobnie Mariusz coś ukrywa. Niestety żadna rozmowa z mamą nie dawała rezultatu. Cały czas powtarzała jedno: "Ufam mu." Mariusz przychodził coraz rzadziej, a był nawet taki czas, kiedy nie przychodził w ogóle. Pytałam mamę, co się stało, ale mówiła, że wyjechał służbowo albo tłumaczyła, że ma dużo pracy. Potem znowu wszystko było "po staremu", czyli spotykali się codziennie, wychodzili razem.

Tagi: proza
Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

Ta książka jest biografią św. Jana Bosko: od urodzenia, przez trudne lata dojrzewania,...

29,90 zł

Ta książeczka pragnie opowiedzieć najmłodszym o pięknie i znaczeniu Eucharystii....

12,20 zł

Książeczka ta zawiera małe historyjki i kilka myśli, maleńkich pigułek mądrości duchowej...

13,90 zł

32 rysunki do kolorowania, które przeprowadzają dziecko przez najważniejsze miejsca i...

5,90 zł

Książka z opowiadaniami świątecznymi powstała, aby towarzyszyć nam w najmilszym i...

24,90 zł

Kalendarz kieszonkowy składa się z dwóch części: terminarza oraz modlitewnika, w którym...

9,90 zł

św. Jan Bosko

Kalendarz kieszonkowy składa się z dwóch części: terminarza oraz modlitewnika, w którym...

9,90 zł

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

Albumowe wydanie biografii św. Jana Bosko zawierające zdjęcia archiwalne Świętego. Po...

18,90 zł

Ta książka jest biografią św. Jana Bosko: od urodzenia, przez trudne lata dojrzewania,...

29,90 zł

Z typowej, niektórzy powiedzą banalnej, biografii Świętego Lodovico Gasparini (reżyseria...

4,99 zł

książka

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Jak dobrze i mądrze budować relację z nastolatkami? Jak dojrzale rozmawiać z tymi,...

38,90 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

Ze śmiercią spotykamy się wszyscy i wszyscy ją przeżywamy, jednym razem łatwiej, innym...

10,90 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

opowiadania dla ducha

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

Ze śmiercią spotykamy się wszyscy i wszyscy ją przeżywamy, jednym razem łatwiej, innym...

10,90 zł

Bruno Ferrero próbuje dowieść, że chrześcijaństwo jest najprostszą droga do prawdy, a...

18,00 zł

Książka jest zbiorem opowiadań na poszczególne dni adwentu i w ten sposób przygotowuje do...

34,40 zł

Książka z opowiadaniami świątecznymi powstała, aby towarzyszyć nam w najmilszym i...

24,90 zł

Ta książeczka pragnie opowiedzieć najmłodszym o pięknie i znaczeniu Eucharystii....

12,20 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł