10 pytań do ks. Michała Malka, salezjanina (Propaganda Dei)

Dodano: 2 marzec 2011 r.

Uważam, aby nie dać się zwieść i nie schodzić z drogi prostoty i pokory w życiu.

Ulubiony kawałek...

Tak naprawdę każda muzyka jest dobra, która nas porusza, zostaje w sercu i głowie, która popycha do dobra. Jeśli chodzi o mnie, to słucham wielu zespołów o różnej stylistyce muzycznej, bez zamykania się na reggae czy na inne przestrzenie dźwięków, ale mówiąc o reggae, to mam na myśli mój ulubiony zespół Maleo Reggae Rockers z całą ich twórczością, a szczególnie ze swoimi ostatnimi dwoma albumami „Reggamova” i „Adis Abebe”.

Autorytet...

Są osoby, które nas fascynują, nakierowują niczym żagiel w okręcie. W moim przypadku doświadczanie Pana Boga odbywało się gdzieś w okresie dojrzewania. Szukałem Go w pięknie przyrody, pobożności ludowej, a zarazem - przez niesamowity pociąg do muzyki – w rocku, a daleko później w reggae. Trudno jest mi wymienić tych wszystkich „przodowników” gitary, autorytety muzyczne, którzy fascynowali mnie swoją grą i napędzali, aby grać od serca, od siebie, nie kopiować, nie powtarzać. To wszystko dzięki Najwyższemu, który dał nam talenty i płynącą z tego radość.

W muzyce reggae niewątpliwym i często przytaczanym wzorem, także przeze mnie, jest zarówno Bob Marley, jak i Maleo Reggae Rockers, którzy oprócz genialnej muzyki i słów przekazują niesamowite emocje z głębi serca, są autentyczni. A z ludzi to… święci - im się udało przezwyciężać i wciąż wracać do Boga. Ulubieni święci: Janek Bosko, o. Pio, Jan Paweł II, niebawem już błogosławiony, i wielu, wielu innych.

Inspiracja

Inspiracją jest dla mnie miłość do tego, co Bóg dał nam w pięknie stworzenia. To także ciągła walka z grzesznością i pragnieniem bliskości Boga, czyli życia pobożnego. To walka o piękne życie tu i później…

Niezapomniane przeżycie...

Charyzmat ks. Bosko w codzienności życia zakonnego od 13 lat. To niezliczone piękne chwile w kontakcie z młodzieżą i dziećmi w setkach różnych spotkań. To ich uśmiech. To zespoły „chrześcijańskie i świeckie”, w których w ciągu tych lat życia salezjańskiego gram. To niesamowite czaderskie koncerty, uwielbieniowe muzykowanie „po niebios bram”. Niezapomniane przeżycie np.: ostatniego miesiąca to wspólny koncert z Maleo Reggae Rockers, to był niesamowity wieczór: nasz zespół Propaganda Dei i Maleo, czader na maksa.

Na jednej scenie z...

… wieloma muzykami byłem, jestem i, co daj Boże, będę. Marzeniem każdego świadomego i ambitnego muzyka jest, aby grać z ludźmi, którzy kochają muzykę, grają z pasją i zawodowo. Cieszę się, bo od kilku lat z takimi ludźmi gram w różnej stylistyce muzycznej. Mam tę szczególną radość, że Propaganda Dei z takich właśnie ludzi się składa - o takich marzyłem i o takich się modliłem.

Być chrześcijaninem to...

Nie jest łatwe. Ale jeśli autentycznie i świadomie przeżywamy życie, to rodzi się z tego piękne doświadczenie. Być chrześcijaninem to potrafić postrzegać świat, siebie, każdy wymiaru życia w innym świetle - w sacrum, które nadaje temu wszystkiemu sens.

Dla muzyki nigdy nie poświęcę...

Muzykę kocham od dziecka, choć kontakt z instrumentami miałem dopiero wstępując do zakonu. Muzyka jest dla mnie przestrzenią, w której bliżej mi do Boga i życia przeżywanego świadomie i pięknie. Cała nasza płyta to kawał serca zostawiony w dźwiękach, w naszych przeżyciach i pragnieniach, od tych codziennych i bardzo ziemskich, do pragnienia bliskości Pana Boga w zwyczajności i codzienności. Bogu za to dzięki i za te dźwięki. Dla muzyki nigdy nie poświęcę odejścia od Boga, kapłaństwa.

W wolnych chwilach...

Gdy takie się pojawiają, uwielbiam grać na gitarkach, czytać książki. Tylko tak naprawdę właśnie takich chwil jest zawsze mało. Choruję, jak większość ludzi mojego pokolenia, na ciągły brak wolnego czasu. W wolnych chwilach, o których marzę, chciałbym tworzyć, nagrywać materiał, który gra we mnie i cieszyć się, że już nie muszę pędzić (choć przez chwilę).

Uważaj na...

Może najlepiej mówić w pierwszej osobie liczby pojedynczej. Uważam, aby nie dać się zwieść i nie schodzić z drogi prostoty i pokory w życiu, bo to jest najprostsza droga do doświadczenia Boga i bycia szczęśliwym z odnalezienia swoje wartości jako dziecko Boże. Pragnę być mądry Bożą mądrością, żyć prosto i zwyczajnie, bez gonienia za pustą ambicją, tak aby zdążyć nauczyć się kochać.

Motto...

Żyć tak, aby nie bać się wspomnień i nie wykorzystanych dni.

Ulubiony dowcip...

Nie mam daru do opowiadania dowcipów i ich spamiętywania, ale uwielbiam dowcipy i skecze Kabaretu Moralnego Niepokoju (genialna ekipa).

Posłuchaj

Reklama
Jeśli chcesz dodać opinię jako stały użytkownik, musisz być zalogowany.

Dodaj nową odpowiedź

Obrazek bezpieczeństwa
Image CAPTCHA