O warszawskim składzie EVIDENT głośno zrobiło się po ich występie na ubiegłorocznym festiwalu Song of Songs i to nie tylko z tego powodu, że w czasie ich występu ktoś próbował ustawiać nagłośnienie pod inny zespół, ale dlatego, że zgromadzona na festiwalu publiczność zobaczyła zwiastuna nowej fali ewangelizacji, jaka - mamy nadzieję - niebawem zaleje Polskę i choć trochę zmieni oblicze naszych ulic i osiedli.
Póki co, można z radością obserwować wysiłki Taliba, aFgana, Zmorasa i całej reszty wspierających ich osób, które z podziwu godną determinacją próbują zaistnieć na polskiej scenie hip-hopu. Panowie mają za sobą występy na kilku dużych scenach. Do najciekawszych należy Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pod Pałacem Kultury w Warszawie, gdzie obok innych zespołów występowali dla dziesięciotysięcznej publiczności, a przy okazji załapali się do telewizji, która pokazała fragment ich koncertu. Inną okazją do znalezienia się przed kamerami było zaproszenie do programu VIVAMAT, w którym wyemitowany został również teledysk zespołu. Kamieniem milowym w krótkiej historii tego składu jest jednak maxisingiel pt. "Evidentni", który ukazał się przed dwoma miesiącami nakładem DEO - Recordings.
Szczerze, to po pierwszym przesłuchaniu materiał wydał mi się lekko nudnawy i monotonny, jednak im częściej płyta znajduje się w moim odtwarzaczu, zaczynam dostrzegać coraz więcej walorów tej propozycji. Mocną stroną EVIDENTU są przede wszystkim teksty, które uderzają swoim realizmem i autentycznością. Tematycznie nie wiele różnią się od tego, co można usłyszeć u innych hiphopowców, ale jest jednocześnie coś, co je wyróżnia. Ktoś z moich znajomych określił to mianem "hipowangelii", napisanej na potrzeby naszych czasów - i trudno nie przyznać słuszności temu stwierdzeniu. Pięć kawałków znajdujących się na płycie: "Czas", "Historia z życia wzięta", "List do ojca", "Modlitwa", "Ewidentni" + Happy End układa się w jedną historię, której wspólnym mianownikiem jest pragnienie lepszego życia. Wszystko zaczyna się przypomnieniem odwiecznej prawdy, że każdy medal ma dwie strony i od nas zależy, którą z nich wybierzemy.
"Nie mam powodu do narzekań. Nie mam żadnego ciśnienia, aby gdzieś tam lecieć, teledyski nagrywać,...
Specyficzna aranżacja muzyczna utworów z tej płyty, wykorzystująca żywe instrumenty, pozwala...
"Jeśli chodzi o subkultury, to hiphopowcy najbardziej szczerze, prosto i autentycznie mówią o sobie,...
„Zamieszkaj ze mną” to jubileuszowy dziesiąty album Beaty Bednarz. Wokalistka swobodnie...
25 maja będzie miała premiera nowej płyty Beaty Bednarz zatytułowanej „Zamieszkaj ze mną...
Tegoroczna edycja koncertu, zatytułowana „W domu Ojca”, ma stanowić przestrzeń dla...
Malchus przygotowuję nową płytę, która ma się ukazać pod koniec maja tego roku. „Metanoia...
Nowy krążek Deus Meus nosi intrygujący tytuł „Wniebowianki” i taka właśnie jest ta płyta...

Dla mnie najlepsza płyta zeszłego roku. Ostre punkrockowe granie i "miażdżące" teksty. Z...
Uparte spojrzenie, radykalne poglądy. Robert "Litza" Friedrich to mężczyzna, który...
Wiesz dlaczego nasze płyty, nawet ta pierwsza, się nie zestarzały? Bo ja cały czas wołam...
Litza: "Miałem operację serca i co z tego? Ono jest inne? Nie, jest takie samo, jak było."
Dodaj nową odpowiedź