Adaś

Dodano: 21 styczeń 2013 r.

Nie warto mieć w życiu nadziei. Nie prawda że nadzieja umiera ostatnia. Nadzieja umiera przed ostatnia. Ostatni umiera człowiek. Bóg kłamie mówiąc o tym ze jeżeli mamy wiarę jak Ziarko gorczycy możemy góry przenosić... Jeżeli będziemy prosić Ojca w imię Jezus Bóg da nam to o co prosimy... Da jeśli będzie mu się chciało a jak nie będzie mu się chciało to nie da...

dane kontaktowe
email: 
as45@wp.pl
Portret użytkownika adamus81
adamus81, 18 maj 2013 r.

Czy możesz napisać na mojego email albo podać swojego ?
Pozdrawiam

Portret użytkownika D.
D., 14 maj 2013 r.

http://facebog.deon.pl/glupie-prosby/

Portret użytkownika D.
D., 14 maj 2013 r.

Wczoraj przeczytałam Twój sos, lecz nie odpisywałam, gdyż nie chciałam powielać tego ,co zostało napisane w innych odpowiedziach. Jednakże dzisiejsza Ewangelia skłoniła mnie do tego, by zadać Ci pytanie. Jak to jest z Tobą? Czy Ty dajesz każdemu to, o co Cię prosi? Czy dajesz temu, który milczeniem błaga o pomoc? Czy obojętnie przechodzisz obok potrzeb (nie zachcianek!) drugiego człowieka?
Mianowicie w dzisiejszej Ewangelii usłyszeć/przeczytać możemy: "aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. 17 To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali."
a wcześniej: "Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! 10 Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. 11 To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.
12 To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. 13 Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. 14 Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję."
Najpierw Bóg mówi o wzajemnej miłości, o tym, by kochać drugiego tak, jak On kocha nas. A jak objawiła się miłość Jezusa? oddał swoje życie. To jest wezwanie do tego, by również poświęcić swoje życie drugiemu człowiekowi (niekoniecznie za niego umierać, ale porozmawiać, pomóc), wtedy możesz prosić. Bo jak chcesz dostać wszystko, skoro nie potrafisz oddać siebie?

Portret użytkownika Krzysztof
Krzysztof, 9 maj 2013 r.

Adaś jeżeli bedziesz traktował wiarę w Boga i to co ma się stać z przyczyna tej wiary jak czary to masz rację. Nadzieja umiera przedostatnia a Bóg daje jak chce a jak nie chce to Ci nie da.
Weź jednak pod uwagę, że Bog to Bóg czy zwracasz się do niego z nalezytym szacunkiem? Wydaje mi sie, że masz wiekszy szacunek do zwykłego człowieka nad którym władzę ma Bóg niz do niego samego. Posiadanie wiary tak wielkiej jak ziarnko gorczycy oznacza najpierw pokorę, potem przebaczenie innym i sobie przedewszystkim a nastepnie miłość nie polegającą na tym, że jak wszystko sie układa dobrze to bede Cie kochał ale taką, kiedy nawet jest zupełnie beznadziejnie to ja wciąż Cie kocham i nie wazne co robisz... ja jestem. Miłość Boża polega zas na oddaniu zycia nawet za swoich oprawców bo Bóg każdemu daje mozliwość wyzwolenia się z cierpień do ostatniego tchnienia.
Adaś i na koniec zwróć uwagę na siebie czy Ty aby nie masz postawy roszczeniowej wobec Boga. Skoro Ci sie coś nie udaje to żądasz. Spróbój poprosić ale bez oczekiwania. Tylko raz i zostaw to. Bóg jest Bogiem i zna Cie najlepiej. Wie czy dać Ci ten cud na który czekasz a jak juz to kiedy bo wiara nie polega na braniu i dawaniu a na nawróceniu się. Nie bądź jak niewierny Tomasz i nie mów Bogu, że będziesz wierzył, jak da Ci cud o jaki prosisz tylko wierz i powiększaj wiarę do ziarnka gorczycy a wtedy cud spadnie na Cibie nieoczekiwanie. Wtedy zobaczysz ile sie będzie działo rzeczy od Pana w Tobie i wkoło Twojego środowiska. Ten czas teraz jest dla Ciebie okresem doświadczeń i zwątpienia. Myslę, że Ty czekasz na swój kryzys by upaść i sie przekonać, że się myliłeś. Uwierz Adaś bez oczekiwania....

Portret użytkownika Franek
Franek (anonimowy), 7 luty 2013 r.

Hej Adaś
myślę że się mylisz. Bóg jest miłosierny i wysłuchuje naszych próśb. On nie jest jak gwiazdor przynoszący prezenty. Gdyby spełniał nasze wszelkie zachcianki byłby chaos. To tak jak z człowiekiem który stracił pracę. On nie wie czy następnego dnia nie straciłby życie w tej pracy.
W życiu jest trudno i nikt nie mówił że będzie łatwo ale warto zawsze pamiętać że jak się upada trzeba także powstać. Życzę Ci tego.

Portret użytkownika molly
molly, 22 styczeń 2013 r.

Myślę, że Słowo na dziś jest związane z Twoją sytuacją, Adam. Poczytaj http://www.opoka.org.pl/dzis/index.php
„Niech Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa, przeniknie nasze serca swoim światłem, abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania”

Portret użytkownika Jarek
Jarek, 22 styczeń 2013 r.

no i tak właściwie nie odkryłeś niczego nowego :)

Portret użytkownika molly
molly, 22 styczeń 2013 r.

Nie "jeśli będzie mu się chciało" ALE jeśli taka będzie Jego wola - Bóg nie da swemu dziecku do ręki czegoś, czym zrobi sobie ono krzywdę, nawet jeśli ono będzie długo i mocno Go prosić... Później zobaczysz, że niespełnienie Twojej prośby ma swój szczególny sens. Jestem tego pewna. On jest blisko, i nie rzuca słów na wiatr. On Cię... no wiesz... KOCHA! Zaufaj mu - czyli rzuć się mu w ramiona - mimo ciemności...

Portret użytkownika Skroda
Skroda, 22 styczeń 2013 r.

Jasne, najlepiej kupmy sobie wszyscy sznury i odciążmy planetę. Mam nadzieję, że jak sobie tak ponarzekasz, pomarudzisz i poużalasz się nad życiem na forum, to przynajmniej robi Ci się lepiej. Moja informacja do Ciebie: przeczytałem, spoko, fajnie, nic mnie to nie obeszło, może tylko trochę rozbawiło. Trzymaj się stary i może skończ nudzić, weź się za siebie.
Pozdrawiam!

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA