Luczi

Dodano: 23 sierpień 2013 r.

Nie kocham swojego życia, ośmielę się twierdzić, że z powodu imienia Jezus. Śmierć jest dla mnie czymś czego się nie boję, śmierć jest początkiem nowego, a jak wiadomo dla uczniów Jezusa, początkiem szczęścia.

Portret użytkownika adamo
adamo (anonimowy), 30 sierpień 2013 r.

Też nie kocham swojego życia, bo nie potrafię zaakceptować ludzi takimi jakimi są nie potrafie utrzymać żadnej dłuższej znajomości, potrafię zrobić dobre pierwsze wrażenie i uważam, że zamiast gadać to trzeba coś robić, a ludzie tylko gadają i gadają, jak człowiek ich potrzebuje to ich nie ma, a jak jest potrzebny to już adress znają tak nie pamiętają o nim, tak jest u mnie..

Portret użytkownika Believer
Believer (anonimowy), 8 listopad 2013 r.

nie wiem czy jeszcze tu zagladasz Luczi , doskonale Cie rozumiem bo sam to przechodzę jeszcze , ale nie chce jednak umierac.Wiem ,ze sa ludzie ktorzy potrafia pomagac bezinteresownie bo sami doswiadczyli od zycia najgorszego.Zycie jest darem od Pana Boga i nie powinno sie go odbierac od tak sobie, nie po to jest dane przecież.Jesli nie kochasz Jezusa to znaczy ,ze cos w głębi duszy Cie dręczy, być moze jakies złe duchy ,znam to.To jest podkuszanie żebyś je zakonczyła , Jezus tak nigdy nie przemawiał, to co mowisz to totalne zaprzeczenie, nie podałaś swojego adresu gg lub mail. Jesli chciala bys o tym porozmawiac i zaufac to odpisz, z Bogiem.

Portret użytkownika Anonymous
Anonymous (anonimowy), 9 wrzesień 2013 r.

Jeżeli chcesz mieć przyjaciół najpierw sam bądź przyjacielem.

Portret użytkownika Sasiek
Sasiek, 30 sierpień 2013 r.

Coś w tym jest, ale są dobrzy ludzie :)
Jakbyś chciała pogadać
gg 6623078
yesh@gg.pl

Portret użytkownika adamo
adamo (anonimowy), 3 wrzesień 2013 r.

Sasiek, nie jesteś bezinteresowny, szukasz dziewczyny, bo nie odpowiedziałeś

Portret użytkownika Sasiek
Sasiek, 3 wrzesień 2013 r.

Na co nie odpowiedziałem?

Portret użytkownika adamo
adamo (anonimowy), 4 wrzesień 2013 r.

pisałem na gg do Ciebie, nie odpisałeś do tej pory

Portret użytkownika Sasiek
Sasiek, 4 wrzesień 2013 r.

sorki, nie wiem jak to się stało, że nie odpisałem. proszę napisz jeszcze raz

Portret użytkownika adamo
adamo (anonimowy), 8 wrzesień 2013 r.

mój numer gg: 42664865, już napisałem do Ciebie ponownie

Portret użytkownika mola
mola (anonimowy), 29 sierpień 2013 r.

Hej. Wydaje mi się, że to co przezywasz, jest całkiem ludzkie, normalne i wbrew pozorem często spotykane :]. Życie duchowe ma to do siebie, że raz czujesz obecność Pana Boga i masz z tego uciechę, a raz Cię doświadcza, aby Cię... wzmocnić. I żeby lepiej poznał Jego :] nie trap się, trwaj przy Nim, bądź cierpliwy. On Cię poprowadzi, ale ufaj Mu zarówno w euforii, jak i w oschłości duchowej. Odsyłam Cię do ciekawego bloga pewnej gimnazjalistki http://wiaracytatyrefleksje.blogspot.com/2013/08/cicho-wszedzie-gucho-ws...

Portret użytkownika Agimadab
Agimadab (anonimowy), 15 wrzesień 2013 r.

Dziękuję za wyróżnienie i oczywiście zapraszam ;)

Życie duchowe przynosi różne stany. Trzeba jeszcze zawsze pamiętać, że Zły robi wszystko by nas od Boga odwieść.

Pamiętam w modlitwie!

Z Bogiem!

Portret użytkownika ruda_nelka95
ruda_nelka95, 24 sierpień 2013 r.

Śmierć jest istnieje tylko w wymiarze cielesnym, jest oderwaniem duszy od ciała. Życie codziennie zsyła nam tyle niespodzianek, nowych ludzi, którym możemy pomóc. Ja swoje życie pokochałam dopiero, gdy powiedziałam zupełne "TAK" Jezusowi. Teraz mogę powiedzieć, że mimo czasami ostrych wymian zdań z rodzicami, niezrozumienia ze strony rówieśników i codziennego zmagania się ze swoimi słabościami jestem szczęśliwa i kocham życie. Zapraszam cię do lektury Pisma Świętego, modlitwy i znalezienia sobie kierownika duchowego po to, abyś mogła zawsze porozmawiać o rozterkach swojego serca. Ks. Bosko mówił, że Szatan boi się ludzi radosnych, więc głowa do góry.

Portret użytkownika Sasiek
Sasiek, 24 sierpień 2013 r.

Dzięki. Jestem osobą raczej radosną, o to chodzi, że od dzieciństwa trwam przy Jezusie i chce pełnić Jego wolę. Jestem chłopakiem. Nie wiem, czy już doświadczyłaś strasznego poczucia opuszczenia przez Boga, tak jakby Go nie było. Jezus wołał: "Boże Mój, Boże Mój, czemuś Mnie opuścił?" Czy doświadczyłaś Bogą, który daje taki krzyż, że od spowiednika, który znał sprawę, zachęcał do terapii. Byłem kilka razy u psychologa i stwierdził, że zdrowy jestem... nie chce mi się opisywać i nie potrzebuje z tego się zwierzać.

Portret użytkownika ruda_nelka95
ruda_nelka95, 25 sierpień 2013 r.

Dzisiejsze niedzielne czytanie o tym będzie mówiło. Mam taki nawyk czytania samej czytań wcześniej, całkiem inaczej przeżywa się wtedy Mszę Świętą. Ale mniejsza o to, jako wychowanka salezjańska podsunę ci jeszcze jedną myśl o księdzu Bosko. On im było trudniej, jak miał tyle problemów, że już nic nie mógł zrobić, to się uśmiechał i stwierdzał: O, to teraz dopiero Wspomożycielka zacznie działać. Ja kiedy coś mnie trapi, to rozmawiam o tym z mądrymi ludźmi, a potem różaniec. Samo to, że uspokaja, a poza tym widzę poprawę swojego życia. Przypomnij sobie księgę Hioba. To co nas spotyka jest próbą sprawdzenia nas a nie karą za grzechy. Pozdrawiam

Portret użytkownika Sasiek
Sasiek, 24 sierpień 2013 r.

Jest końcem życia, ale doczesnego, a początkiem innego. Chyba jesteś osobą mało doświadczoną krzyżem, a wnioskuje to po Twojej odpowiedzi, ostrzejszej i takiej zimniejszej, zamiast dać odpowiedź ukazującą wartość życia, aby podbudować drugą osobę. Odnośnie cierpienia: "Ale nie tylko to, lecz chlubimy się także z ucisków, wiedząc, ze ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość- wypróbowaną cnotę, wypróbowana cnota zaś- nadzieję. A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość boża jest rozlana w sercach naszych przez Ducha św, który został nam dany" Rz 5,3-5
Jest w Twojej wypowiedzi miłość? To jest czyste pytanie.

Portret użytkownika Anonymous
Anonymous (anonimowy), 24 sierpień 2013 r.

Kto nie kocha swojego życia gardzi Tym, od Którego pochodzi życie. Kto nie szanuje swojego życia nie jest wart aby żyć. Co więcej, według Biblii śmierć nie jest początkiem życia, ale jego końcem. Polecam głębszą analizę Pisma Świętego.

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA