nr 13-14/2013
Sa­bina Miodońska

Prze­pis na bez­pieczne wakacje

Dodano: 25 lipiec 2013 r.

Pla­nu­jąc wa­ka­cyjne wo­jaże, trzeba wy­ka­zać się nie­ma­łym ta­len­tem or­ga­ni­za­cyj­nym. Są tacy, któ­rym ta­kie przed­się­wzię­cia przy­cho­dzą z ła­two­ścią. Wszy­scy po­zo­stali po­winni zwra­cać uwagę na for­malne szcze­góły, bo w nich – jak wia­domo – tkwi dia­beł. Jak za­pla­no­wać bez­a­wa­ryjny urlop? Co ze sobą za­brać i jak bro­nić się przed nie­ocze­ki­wa­nymi zda­rze­niami? Co zro­bić, gdy spo­tkają nas nie­przy­jemne oko­licz­no­ści – po­czy­na­jąc od złej po­gody, koń­cząc na pro­ble­mach zdro­wot­nych? Jesz­cze przed wy­jaz­dem mo­żesz zro­bić wiele, by twoje wa­ka­cje były zdrowe i bez­pieczne. Za­po­bie­gli­wość za­osz­czę­dzi ci zde­ner­wo­wa­nia i kłopotów.

Udane wa­ka­cje to nie tylko kwe­stia szczę­ścia, ale także od­po­wied­niego przy­go­to­wa­nia. Już na eta­pie pla­no­wa­nia mo­żesz za­po­biec wielu nie­do­god­no­ściom, kom­pli­ka­cjom zdro­wot­nym czy przy­go­to­wać się na wy­pa­dek nie­spo­dzie­wa­nej cho­roby. A wszystko po to, by po­tem spać spo­koj­nie i do­brze się bawić.

Po pierw­sze: sta­ran­nie wy­bierz miejsce

Wy­bór miej­sca czę­sto do­ko­ny­wany jest spon­ta­nicz­nie. Je­dziemy w góry, bo w ze­szłym roku by­li­śmy nad mo­rzem. Do go­spo­dar­stwa agro­tu­ry­stycz­nego, gdyż wy­cho­dzi ta­nio. Pod na­miot, bo na­mó­wili nas zna­jomi albo na ża­gle, bo za­wsze o tym ma­rzy­li­śmy... Póź­niej oka­zuje się, że gór­skie wę­drówki są zbyt uciąż­liwe, agro­tu­ry­styka – nudna, a sama myśl o desz­czo­wej po­go­dzie nad Bał­ty­kiem wy­wo­łuje dresz­cze. Dla tych, któ­rzy ła­two się prze­zię­biają, wy­pad pod na­miot to też nie bę­dzie wielka frajda. Więc za­mknij oczy i uru­chom wy­obraź­nię, po­czy­taj fora in­ter­ne­towe lub po­roz­ma­wiaj ze zna­jo­mymi, któ­rzy wspa­niale spę­dzili ubie­gło­roczne wakacje.

Po dru­gie: sprawdź czy to na pewno to miej­sce, o które ci chodzi

W przy­padku wy­jazdu zor­ga­ni­zo­wa­nego mo­żesz żą­dać wszel­kich in­for­ma­cji od or­ga­ni­za­tora. Warto jed­nak wcze­śniej spraw­dzić, czy biuro fi­gu­ruje w spe­cjal­nym re­je­strze pro­wa­dzo­nym przez mar­szałka wo­je­wódz­twa, czy ma po­lisę ubez­pie­cze­niową i czy znaj­duje się w cen­tral­nej ewi­den­cji or­ga­ni­za­to­rów i po­śred­ni­ków tu­ry­stycz­nych pro­wa­dzo­nej przez Mi­ni­ster­stwo Go­spo­darki. Przed wy­jaz­dem warto po­świę­cić tro­chę czasu na wy­bór god­nego za­ufa­nia biura po­dróży. Wy­star­czy zaj­rzeć na kilka stron in­ter­ne­to­wych, wy­py­tać o szcze­góły oferty oraz uważ­nie prze­czy­tać umowę.

Po trze­cie: nie bój się za­da­wać pytań

Do­kład­nie za­po­znaj się z ofertą. Co do­kład­nie obej­muje cena? Czy są opła­cone: trans­port, opłaty lot­ni­skowe, ho­tel, wy­ży­wie­nie, ubez­pie­cze­nie, atrak­cje na miej­scu? Ja­kie jest wy­po­sa­że­nie ho­telu? Jaka jest od­le­głość od plaży, cen­trum czy szla­ków tu­ry­stycz­nych? Nie­oce­nio­nym źró­dłem in­for­ma­cji są fora in­ter­ne­towe, tu znaj­dziesz re­ko­men­da­cję in­nych. Przy­datne są także apli­ka­cje typu Go­ogle Earth i Street View, dzięki któ­rym mo­żesz do­kład­nie obej­rzeć dane miejsce.

Po czwarte: po­wiedz swo­jemu le­ka­rzowi, do­kąd się wybierasz

Wy­jazd w góry nie jest wska­zany dla nad­ci­śnie­niow­ców, a je­śli masz chorą tar­czycę, nie po­wi­nie­neś je­chać nad mo­rze. Le­karz może za­le­cić szcze­pie­nia. Do­ty­czy to nie tylko wy­jaz­dów w tro­piki, ale także nad ma­zur­skie je­ziora. Warto wów­czas przy­jąć szcze­pionkę prze­ciwko od­klesz­czo­wemu za­pa­le­niu mó­zgu. Dok­tor może także prze­pi­sać pro­bio­tyk, który po­win­ni­śmy za­cząć przyj­mo­wać jesz­cze przed wy­jaz­dem. Uchroni nas przed nie­mi­łymi niespodziankami.

Po piąte: po­myśl, co by było, gdyby...

W przy­padku na­głego za­cho­ro­wa­nia, gdzie bę­dziesz szu­kać po­mocy? Za­no­tuj ad­res przy­chodni i go­dziny, w ja­kich jest czynna. Sprawdź, gdzie znaj­duje się naj­bliż­szy szpi­tal. Za­no­tuj ad­res, drogę do­jazdu, nu­mery te­le­fonu. Pa­mię­taj, że in­for­ma­cje, które te­raz masz „na klik­nię­cie” będą ra­czej trudno do­stępne na plaży czy wy­soko w gó­rach. Dla­tego za­pisz wszystko w te­le­fo­nie lub no­te­sie, który no­sisz przy sobie.

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA