nr 14/2012
Marcin Jakimowicz

„Przyszło jakieś światło”

Dodano: 6 maj 2012 r.

O „przypadkach” zapierających dech w piersiach z Sylwią Juszkiewicz rozmawia Marcin Jakimowicz.

Henryk Przondziono/GN
Sylwia Juszkiewicz – pielęgniarka (pracuje w krakowskiej Klinice Neurologii), która opiekowała się konającym o. Joachimem Badenim

Rzadko miewam takie chwile. Gdy przed rokiem pojechałem do krakowskich dominikanów, by porozmawiać z braćmi o ostatnich dniach ojca Joachima Badeniego, przeor klasztoru o. Paweł Kozacki rzucił: – Właściwie powinieneś pogadać z panią Sylwią, pielęgniarką. Ona towarzyszyła ojcu Joachimowi w ostatnich dniach. – Ale jak ją znajdę? – Ooo… – odpowiedział zaskoczony dominikanin – właśnie wchodzi przez furtę.

Podszedłem. Zaczęliśmy rozmawiać. O walce duchowej ojca Badeniego, która intensyfikowała się w czasie większych świąt. O tym, jak raz poprosił o zastrzyk uśmierzający ból, a potem… bardzo przepraszał, że nie potrafił dać świadectwa przyjęcia cierpienia. O świętości dominikanina-arystokraty. Na zakończenie pani Sylwia rzuciła: – Czy nie dostał pan kilka lat temu karteczki, że ktoś zamówił za pana Mszę świętą? – Hm – zacząłem przeczesywać pamięć – rzeczywiście przyszła taka informacja do redakcji. Tyle że do dziś nie wiem, od kogo. – Ode mnie – speszyła się pani Sylwia. Dlaczego padło na mnie? Po roku znów ruszyłem do Krakowa. Po to, by potwierdzić, że „przypadki” są jedynie w gramatyce.

Marcin Jakimowicz: Co Panią „podkusiło”, żeby zamówić za nieznajomego faceta Mszę?

Sylwia Juszkiewicz: – Przyszło jakieś światło, rozeznanie. Widocznie było to panu potrzebne (śmiech).

Czy to prawda, że zamówiła Pani Msze już za kilkadziesiąt tysięcy ludzi?

– Nie wiem. Może? Nie prowadzę statystyk.

Kiedy zamówiła Pani pierwszą Mszę?

– Sprzątałam dom po babci (mam tendencję do porządkowania!) i w jej szafce znalazłam folder na temat takich Mszy. Postanowiłam „spróbować”. Zaczęło się od tego, że z koleżanką z podstawówki zamawiałyśmy Msze za osoby, które zginęły w tragicznych okolicznościach w naszym rodzinnym miasteczku. Ale potem doszłam do wniosku, że to jest trochę… za późno. Pomyślałam: łaska jest potrzebna ludziom jeszcze za życia. Pracuję w pogotowiu w Klinice Neurologii i wiem, że w medycynie profilaktyka jest ważniejsza niż leczenie (śmiech). Gdy trafiłam do Krakowa, postanowiłam sobie, że będę zamawiała Msze za ludzi, z którymi pracuję. A ponieważ rotacja była ogromna, te intencje zaczęły się mnożyć…

Jak zareagowali koledzy z pracy w szpitalu w Krowodrzy, za których zamówiła pani Msze?

– Przeróżnie. W ogóle ludzie różnie reagują. Kiedyś jedna kobieta nakrzyczała na mnie, ale często widzę, że ludzie mają w oczach łzy. Czasem przychodzi odpowiedź, podziękowanie. Ludzie jakimś cudem znajdują mnie i piszą listy. A często wysyłam te obrazki anonimowo...

Dlaczego wybrała Pani akurat taką formę modlitwy?

– A jaki większy dar możemy komuś ofiarować?

Jeżdżąc karetką, widzi Pani często obrazek: łzy, rozpacz, histerię, panikę, krew. Czy jest czas na to, by przez chwilkę pogadać z ludźmi?

– Raczej nie. Decydują sekundy. Mam temperament i nie pozwalam „po sobie jeździć”. Ale gdy trafiamy na jakąś melinę czy krwawą bójkę kibiców, te moje emocje nie przesłaniają mi troski o dobro tych ludzi. I o ich zbawienie. Pomagam, ile mogę jako pielęgniarka, a potem… daję otwarte pole działania Panu Bogu. Często nie stać mnie na to, by z kimś pogadać, a najczęściej nie ma na to po prostu czasu. Pozostawiam więc pole do popisu Panu Bogu. Chyba nieprzypadkowo znalazłam się przed laty jako pielęgniarka u dominikanów. Oni mają w charyzmacie troskę o zbawienie innych. Dominik leżał nocami na posadzce bazyliki św. Sabiny i płakał: „Boże, co się stanie z grzesznikami”. Ja nie płaczę, ale naprawdę zależy mi na zbawieniu tych ludzi. Stąd te karteczki z intencjami…

Zazwyczaj osoby niosące światło innym same stoją „po drugiej stronie reflektora”. W ciemności.

– U mnie jest podobnie. Każdy, kto chce czynić dobro, dostaje po tyłku. To normalne. Tyle że ja nie mam poczucia, że robię coś wyjątkowego. Bóg często weryfikuje moje intencje. Wiele razy chciałam to wszystko rzucić. Pracuję w pogotowiu na półtora etatu i nachodziła mnie myśl: „Koniec. Basta. Mam już dosyć”. Ale Pan Bóg wówczas pokazywał mi, że to zły pomysł.

Reklama
Portret użytkownika Malarz balkonu
Malarz balkonu (anonimowy), 20 lipiec 2012 r.

Pani Sylwio, napiszę krótko: wielki szacunek dla Pani...dzięki Pani miałem okazję doświadczyć w 1989/90 roku jak ciężka jest praca w krakowskiej klinice...:) Czy będzie mi dane nauczyć się jeszcze czegoś...może pokory?
Pozdrawiam...:)
"Malarz balkonu (friend10@poczta.onet.pl)"

Portret użytkownika Normal
Normal (anonimowy), 20 maj 2012 r.

Jaka wiocha;P

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

Polecamy

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

11,80 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

Mocne świadectwo Katarzyny ukazuje, jak łatwo człowiek może oderwać się od Boga, licząc...

23,00 zł

Kalendarz kieszonkowy składa się z dwóch części: terminarza oraz modlitewnika, w którym...

9,90 zł

Zbiór 133 ćwiczeń teatralnych, które w wielu sytuacjach mogą służyć także jako ćwiczenia...

10,90 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

św. Jan Bosko

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

Książka ta nie jest biografią Księdza Bosko, lecz zbiorem faktów i wyjątkowych dokumentów...

35,00 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

Otoczony gromadą chłopców któregoś dnia ksiądz Bosko zapytał jednego z nich: "Co jest...

12,60 zł

Kalendarz kieszonkowy składa się z dwóch części: terminarza oraz modlitewnika, w którym...

9,90 zł

Ksiądz Bosko na polecenie papieża Piusa IX, spisał dzieje pierwszych 40 lat swego życia....

11,88 zł

książka

Masz wątpliwości co do swojego uczucia? Nie wiesz, czy to miłość, czy przelotne...

17,60 zł

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

11,80 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

11,80 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

Powieść dla wszystkich tych, którzy nie stracili jeszcze wiary w uzdrawiającą moc miłości...

7,00 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

opowiadania dla ducha

Książeczka opowiada dzieciom o Bogu. Razem z krótkimi historyjkami jest w niej zawarte...

8,40 zł

Książeczka ta zawiera małę historyjki i klka myśli, maleńkich pigułek mądrości duchowej....

11,20 zł

«Credo (Wierzę, Wyznanie wiary)» stanowi jedno z największych wyzwań dla katechetów i...

11,20 zł

Kolejna pozycja z serii ilustrowanych książek autorstwa B. Ferrero, zawierająca małe...

11,80 zł

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

11,80 zł

Bruno Ferrero próbuje dowieść, że chrześcijaństwo jest najprostszą droga do prawdy, a...

18,00 zł

Nikodem - ciuchy dla wiary

Czapka "Pochwalony!" w kultowym kroju - truckerka. Siateczka zapewnia doskonałą...

39 zł

Żywienie zbiorowe - koszulka damska. Projekt inspirowany motywem biblijnym mówiącym o...

55 zł

Koło rybackie - torba. Projekt inspirowany słowami Ewangelii wg. św. Mateusza. Chrystus...

25 zł

Koszulka inspirowana uzdrowieniem niewidomych pod Jerychem. Jezus dotknął ich oczu, a...

59,00 zł

Projekt powstały w Roku Miłosierdzia. Motywem przewodnim jest Psalm 145, 9. Pan jest...

59,00 zł

Koło rybackie to projekt inspirowany słowami Ewangelii wg. św. Mateusza. Chrystus...

55 zł