21/2016
Kamila Tobolska

Małżeństwa z Górą w tle

Dodano: 3 czerwiec 2016 r.

Ojciec Jan Góra podkreślał, że przed lednickimi małżeństwami stoi szczególne zadanie. I nie chodziło mu tylko o tworzenie rodzinnej atmosfery w ośrodku na Lednicy…

fot. R. Woźniak/ PK

Tegoroczne spotkanie na Lednicy będzie jednym wielkim podziękowaniem za o. Jana Górę. Podczas wydarzenia, które odbędzie się już 4 czerwca, przejdzie m.in. procesja o. Jana „Kocham Was”. Uczestniczyć w niej będą pobłogosławione przez niego małżeństwa. A jest ich sporo, bowiem dla młodych, których był duszpasterzem, proszenie go o błogosławieństwo na początku nowej drogi życia było oczywistością. Teraz Drogą III Tysiąclecia obok siebie będą szli małżonkowie, którzy są ze sobą od prawie trzydziestu lat i ci mający zaledwie kilkumiesięczny staż.

Karolina i Piotr

Ośrodek na Lednicy 10 października ubiegłego roku zalany był słońcem. Karolina i Piotr Sobańscy wymarzyli sobie, żeby to właśnie tutaj odbył się ich ślub. Kiedy o. Jan Góra mówił do nich: „Z ogromną radością pobłogosławię wasz związek, waszą miłość”, nikt nie spodziewał się, że wypowiada te słowa po raz ostatni, mimo że czuł się już wtedy trochę gorzej. Z niezmiennym zapałem prosił jednak nowożeńców, by trzymali się Jezusa, aby On trzymał ich razem na wieki. „Miłość jest trwałym pragnieniem dobra dla drugiego. Macie sobie pomagać, służyć, wyprzedzać się w czynieniu dobra, zaskakiwać dobrocią i delikatnością” ‒ podpowiadał Karolinie i Piotrowi, zachęcając ich, by żyli tak, aby ludzie pytali ich o Boga. ‒ Często wracamy do tych słów. Ojciec Jan przygotował kazanie w formie listu i wręczył nam go później na pamiątkę. To była jego odpowiedź na nasz list, w którym dziękowaliśmy mu za wszystko, co od niego otrzymaliśmy ‒ opowiada Piotr wyznając, że wzrastali razem z Lednicą. Po raz pierwszy spotkali się bowiem na adoracji Najświętszego Sakramentu w ośrodku lednickim. Jej intencją było rozeznanie drogi życiowej. ‒ Studiowałam na czwartym roku biologii i dopiero odkrywałam, jakie jest moje powołanie. Kiedy rozmawiałam pierwszy raz z Piotrem, poczułam jakby trzepnięcie skrzydłem anioła. I stało się jasne, że moją drogą jest małżeństwo ‒ przyznaje Karolina. Zaiskrzyło między nimi dopiero dwa lata później podczas pełnienia przez oboje służby informacyjnej na Lednicy. Ze wzruszeniem wspominają też swoje ostatnie spotkanie z o. Górą. Dzień przed jego śmiercią byli u niego na kolacji.

Małgosia i Franek

Franek Wołoch pochodzi z Dębicy na Podkarpaciu, rodzinnych rejonów o. Góry. Niedawno skończył budownictwo, w międzyczasie był rzecznikiem prasowym Lednicy. Jak przyznaje, wybrał Poznań na miejsce studiów właśnie ze względu na działającą tutaj Wspólnotę Lednicką, która zachwyciła go, gdy był licealistą. Jego żona Małgosia, absolwentka finansów i rachunkowości, w sztabie lednickim pełniła funkcję asystentki koordynatora spotkań. Pochodzi z Opolszczyzny i dopiero w Poznaniu odkryła dla siebie dzieło o. Jana. Poznali się podczas śniadania po „siódemce”, czyli Mszy św. sprawowanej przez o. Górę codziennie w tygodniu o godz. 7.00 rano. To był początek roku 2011. Przez jakieś dwa lata mijali się w duszpasterstwie akademickim, które wówczas organizowało Lednicę. Przełomowy okazał się dla ich związku Sylwester w ośrodku na Jamnej. Niedawno obchodzili pierwszą rocznicę ślubu, który odbył się w poznańskim kościele Dominikanów. Na przyjęcie weselne gości zaprosili oczywiście do ośrodka na Lednicy. ‒ Dzięki temu, że byliśmy w sztabie lednickim, mieliśmy właściwie codzienny kontakt z ojcem Janem. Był, czy raczej wciąż jest, integralną częścią naszego życia. Przyznam, że bardzo mi go brakuje, ale wpływa to na mnie mobilizująco. Wiem, że tego, co nam pozostawił, nie możemy zmarnować. Wierzę, że on cały czas patrzy na nas z nieba ‒ mówi Franek. ‒ Ojciec obdarzał nas ogromnym zaufaniem, co sprawiało, że każdy z nas bardzo angażował się w lednickie dzieło. Teraz nie możemy sobie odpuścić, musimy pozostać temu wierni i sami od siebie wymagać. I to w każdym obszarze naszego życia ‒ dodaje Małgosia. Przed Wołochami o. Jan postawił szczególne zadanie. W październiku ubiegłego roku poprosił ich, by zajmowali się działaniami Wspólnoty Lednickiej w Poznaniu. To do nich należy troska o jej codzienne życie.

Ewa i Kalikst

Kiedy rozmawiam z Ewą i Kalikstem Nagelami, ich 2,5-letni syn Kaziu siedzi spokojnie na kolanach u mamy. Rysuje nieśmiało po jej kalendarzu, który jest zapełniony różnymi terminami. Ewa jest koordynatorką tegorocznej Lednicy, wcześniej tę funkcję pełniła już dwa razy. Można zażartować, że zaangażowanie w środowisko dominikanów wyssała z mlekiem matki. Jej rodzice jako młodzi ludzie także udzielali się w duszpasterstwie prowadzonym przez o. Jana i również ich małżeństwo błogosławił. Ochrzcił też Ewę oraz troje jej rodzeństwa, no i oczywiście Kazia. Kilka lat temu, krótko po tym jak się poznali podczas wakacji na Lednicy, Kalikst dwukrotnie był koordynatorem spotkania lednickiego. ‒ Kiedy jako licealistka zakochałam się w starszym o pięć lat Kalikście, ojciec Jan powiedział: „Dziewczyno, odpuść sobie. Zdaj maturę, idź na studia i dopiero po tym myśl o miłości”. Przyznam, że wtedy go nie posłuchałam ‒ mówi z uśmiechem Ewa. Od trzech lat są szczęśliwym małżeństwem. Ewa kończy właśnie studia na zarządzaniu, a jesienią przyjdzie na świat ich drugie dziecko.

O. Góra, jak podkreślają Nagelowie, był tytanem pracy. Cały dzień, kiedy nie było u niego ludzi, pracował: pisał, czytał, dzwonił. ‒ Przy tym jego zapracowaniu warto podkreślić, jak ważna była dla niego modlitwa. Najważniejszy punkt dnia stanowiła Eucharystia. Wszystko co robił, oddawał Bogu. Był bardzo blisko Niego. Jak sam kiedyś wspominał, już rano, zaraz po obudzeniu, kiedy siadał na łóżku, trzykrotnie wzywał Ducha Świętego słowami „Veni Sancte Spiritus” ‒ opowiada Ewa. ‒ Ojciec nieustannie żył w obecności Chrystusa i do tego samego nas zapraszał. Najważniejszą rzeczą, jaką mi przekazał, jest świadomość, że wiara opiera się na relacji miłości z osobowym Bogiem ‒ wyznaje Kalikst. Podkreśla też, że o. Jan widział w innych dobro, starał się je uwypuklić i wykorzystać dla Bożej sprawy. Był zresztą otwarty na spotkanie z każdym człowiekiem. ‒ Wcześniej sądziłem, że niektórych osób nie powinniśmy zapraszać na Lednicę ze względu na ich różne zaangażowanie polityczne czy społeczne. Ojciec uważał jednak, że trzeba zapraszać każdego. Dopiero kiedy odszedł, dostrzegam, jak wielka była w tym mądrość.

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

Polecamy

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Książka ta nie jest biografią Księdza Bosko, lecz zbiorem faktów i wyjątkowych dokumentów...

35,00 zł

Masz wątpliwości co do swojego uczucia? Nie wiesz, czy to miłość, czy przelotne...

17,60 zł

Kalendarz kieszonkowy składa się z dwóch części: terminarza oraz modlitewnika, w którym...

9,90 zł

Kolorowanka o Eucharystii, która wyjaśnia Mszę Świętą, odwołując się do codziennego życia...

9,90 zł

św. Jan Bosko

Słówka na dobranoc są tradycją wybitnie salezjańską. Ostatnio przełożony generalny...

13,20 zł

Otoczony gromadą chłopców któregoś dnia ksiądz Bosko zapytał jednego z nich: "Co jest...

12,60 zł

Napisano kiedyś, że mówienie o życiu księdza Bosko bez wspominania jego snów, to jak...

24 zł

Ksiądz Bosko na polecenie papieża Piusa IX, spisał dzieje pierwszych 40 lat swego życia....

11,88 zł

Nowe, przeredagowane wydanie książki "Spełniony sen" w twardej oprawie.

21,80 zł

Kalendarz kieszonkowy składa się z dwóch części: terminarza oraz modlitewnika, w którym...

9,90 zł

książka

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

11,80 zł

W książce "Bohaterska Piątka", którą ponownie oddajemy w ręce czytelników, ks. Leon...

19,90 zł

Na książeczkę tę składają się małe opowieści oraz kilka refleksji. Jest to coś w rodzaju...

11,80 zł

Kolorowanka o Eucharystii, która wyjaśnia Mszę Świętą, odwołując się do codziennego życia...

9,90 zł

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

11,80 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

opowiadania dla ducha

Opowieści Bruno Ferrero w serii ilustrowanych książek skłaniających do refleksji. Jest to...

11,80 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Kolejna pozycja z serii ilustrowanych książek autorstwa B. Ferrero, zawierająca małe...

11,80 zł

Bruno Ferrero próbuje dowieść, że chrześcijaństwo jest najprostszą droga do prawdy, a...

18,00 zł

Książeczka ta zawiera małę historyjki i klka myśli, maleńkich pigułek mądrości duchowej....

11,20 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

11,80 zł

Nikodem - ciuchy dla wiary

Mojżesz koszulka męska. Projekt inspirowany fragmentem Księgi Wyjścia. "Mojżesz wyciągnął...

55 zł

Koszulka inspirowana uzdrowieniem niewidomych pod Jerychem. Jezus dotknął ich oczu, a...

59,00 zł

Nasz fartuch to absolutny "must have" w kuchni każdej porządnej i nieporządnej pani domu...

65,00 zł

Czapka "Pochwalony!" w kultowym kroju - truckerka. Siateczka zapewnia doskonałą...

39 zł

Projekt powstały w Roku Miłosierdzia. Motywem przewodnim jest Psalm 145, 9. Pan jest...

59,00 zł

Koło rybackie to projekt inspirowany słowami Ewangelii wg. św. Mateusza. Chrystus...

55 zł