1/2016
Jan Grzegorczyk

Miłość i bezwstyd

Dodano: 18 styczeń 2016 r.

Ojciec Jan był gruby i był obżartuchem. I pomimo że ostatnimi laty właściwie przestał chodzić, dotarł na krańce ziemi i człowieka. Tak jak kazał św. Dominik.

Źródło: jangora.pl

Kazanie w Lubiniu na pięćdziesięcioleciu kapłaństwa ojca Karola Meissnera, w przeddzień swojej śmierci, Jan Góra rozpoczął od komplementów. Mówił, że jubilat jest łysy i niski i nie grzeszy urodą, ale jest szalenie piękny i go kocha. Rozbroił tym wyznaniem cały kościół. Potem wypłynął na głębię.

Był człowiekiem Ewangelii. Jedną z rad Jezusa, którą najbardziej wziął sobie do serca, była ta, że „nie to, co wchodzi do człowieka, czyni go nieczystym, lecz to co z niego wychodzi”. Pamiętam, jak siedzieliśmy kiedyś w duszpasterstwie, rozprawiając o jakimś ważnym zagadnieniu. Góra zaczął właśnie jeść z plastikowej tacki surówkę, którą dostarczyła mu jedna z dziewczyn dbających o jego dietę. Wykonał jakiś nieopatrzny ruch i cała zawartość tacki wylądowała na podłodze, po której co dzień stąpały setki butów. Ojciec Góra całkowicie niezrażony tym faktem uklęknął i nie przerywając rozmowy plastikowym widelcem zjadł do ostatniego źdźbła swoją surówkę. Tak pożywiał się światem i człowiekiem. Nie bał się, że coś mu zaszkodzi. Ileż wysłuchał ostrzeżeń i zarzutów. Próbowano mu radzić, z kim się ma spotykać, z kim wchodzić w układy. Machał na to ręką i krzywił charakterystycznie swój nochal. – Jasiu, ja bardziej wierzę w sprawczą moc dobra niż w zaraźliwą moc zła – mawiał.

Nie rozróżniał swoich owieczek. Wschodził jak słońce: nad dobrym i złym. – Co my wiemy, kto jest dobry, a kto zły? Zostawmy to Bogu. Nie jestem apostołem zamykania drzwi w Kościele, lecz raczej ich otwierania. Nawet wtedy, kiedy złodzieje kradną – mówił.

Pośród tłumów zjeżdżających na Jamną czy Lednicę byli też politycy wszystkich frakcji. Nie osądzał, co ich tam sprowadza. Ani nie rozróżniał. – Nie jestem kapłanem partyjnym. Chrystus przyszedł do wszystkich – twierdził. Nie bardzo wiedział w ogóle, co te podziały oznaczają, polityka go kompletnie nie interesowała, gazet nie czytał. Mówił, że interesują go sprawy, którymi media się nie zajmują.

Konspirator

Był skrzyżowaniem kapłana i artysty. Trudno rozsądzić, kim był bardziej. Wiara była dla niego sztuką. Nie można wierzyć byle jak. Trzeba być artystą wiary. W tym przekonaniu umacniał go Roman Brandstaetter.

Jego powołanie też było przedziwne. Można powiedzieć, że wzięło się z kompleksu, z próby niesienia ratunku. Powtarzał, że zaszyfrowany plan jego życia znajduje się w Paleśnicy, na plebanii jego stryja. Był zapatrzony w niego – wiejskiego plebana, kapłana rolnika, który na pozór niewieloma rzeczami mógł mu imponować. Kiedyś usłyszał w nocy płacz stryja, który próbował napisać swoją obronę do biskupa. Chciał uchylić donosy i szyderstwa, ale nie potrafił.

Drugim źródłem jego powołania był katecheta, dominikanin, który rzucił sutannę. Chciał wynagrodzić ten ubytek. Był i trzeci powód. W szkole nauczyciele naśmiewali się z wiary, że to ciemnota i przeszłość. A on widział w domu modlącą się matkę, chodził na samotne wędrówki i pragnął, „aby jego małe ja rozmawiało z wielkim TY”. Postanowił zdobyć wiedzę, która pokona wrogów Kościoła.

Ukrył się ze swoimi marzeniami, z powołaniem. Nie zwierzył się z niego nikomu – ani rodzicom, ani kolegom, ani nauczycielom. „Byłem w całkowitej konspiracji, jak pułkownik Kukliński”. Bał się, że gdy wyjawi swoje zamiary, to ktoś mu je zablokuje. Żeby nikt się nie domyślił, zdawał egzaminy na prawo, na Uniwersytet Jagielloński.

Bezwstydna opowieść

Przez pierwszych kilkanaście lat kapłaństwa Jan Góra sens swej drogi upatrywał w pisaniu. Najpierw chciał być wybitnym teologiem, a potem pisarzem. Bywał w modnych salonach, poznawał wybitnych pisarzy, terminował w „Tygodniku Powszechnym”, gdzie był gotów całować w rękę każdego redaktora. Ta kariera załamała się, gdy w 1977 r. „zesłano” go do Poznania i kazano mu być duszpasterzem. Nadal pisał, ale otrzymał obowiązek, którego nie pragnął.

Początkowo nie wiedział, kim ma być. Dziewczynie w duszpasterstwie, aby okazać się równym gościem, rzucił: „Mów mi Dzidek”, a ona na to, że Dzidków to ma dosyć w klasie, a tu chce mieć ojca. I nagle spostrzegł, że ma się zająć pokoleniem, które w znacznej mierze nie posiadało ojca, rodzica. Wkrótce ojcostwo stało się najważniejszym wymiarem jego kapłaństwa.

Zaczął dla młodzieży odprawiać Msze św. o siedemnastej przejęte po ojcu Piusie, które były sprawowane w stylu hippisowskim. Chwilowo kościół się wyludnił, ale wkrótce zaczęły ściągać tłumy. Góra połączył stare z nowym. Zniósł granicę między ołtarzem a nawą. Młodzież siedziała na stopniach, a on chodził między ławkami i uczył śpiewać kanony z Taize. Próby do Mszy trwały nieraz dłużej niż sama Msza św. i nikomu to nie przeszkadzało. Kościół pęczniał. Aż zaniepokoiła się Służba Bezpieczeństwa. – Co ojciec robi, że oni tak przychodzą? – pytał przesłuchujący oficer. – Odprawiam Msze po łacinie, mówię długie kazania, zniechęcam młodzież, bo to nie jest mi na rękę. Piszę doktorat. Nie wiem, co się dzieje…

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

Masz wątpliwości co do swojego uczucia? Nie wiesz, czy to miłość, czy przelotne...

17,60 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Zbiór 133 ćwiczeń teatralnych, które w wielu sytuacjach mogą służyć także jako ćwiczenia...

10,90 zł

Książka z opowiadaniami świątecznymi powstała, aby towarzyszyć nam w najmilszym i...

24,90 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

św. Jan Bosko

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

Z typowej, niektórzy powiedzą banalnej, biografii Świętego Lodovico Gasparini (reżyseria...

4,99 zł

Albumowe wydanie biografii św. Jana Bosko zawierające zdjęcia archiwalne Świętego. Po...

18,90 zł

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

Napisano kiedyś, że mówienie o życiu księdza Bosko bez wspominania jego snów, to jak...

24 zł

Kalendarz kieszonkowy składa się z dwóch części: terminarza oraz modlitewnika, w którym...

9,90 zł

książka

Kolejna pozycja z serii ilustrowanych książek autorstwa B. Ferrero, zawierająca małe...

13,90 zł

Jak dobrze i mądrze budować relację z nastolatkami? Jak dojrzale rozmawiać z tymi,...

38,90 zł

Ta książeczka pragnie opowiedzieć najmłodszym o pięknie i znaczeniu Eucharystii....

12,20 zł

W książce "Bohaterska Piątka", którą ponownie oddajemy w ręce czytelników, ks. Leon...

19,90 zł

Ze śmiercią spotykamy się wszyscy i wszyscy ją przeżywamy, jednym razem łatwiej, innym...

10,90 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

opowiadania dla ducha

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

13,90 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

Ta książeczka pragnie opowiedzieć najmłodszym o pięknie i znaczeniu Eucharystii....

12,20 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Książka jest zbiorem opowiadań na poszczególne dni adwentu i w ten sposób przygotowuje do...

34,40 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł