Magdushka

Nie sądziłam nigdy, że w moim życiu przyjdzie czas na taką pustkę.

Dodano: 31 styczeń 2004 r.

Nie mogłam się odnaleźć, wróciłam i nie chciałam dłużej być w domu. Nikt mnie nie rozumiał, tym bardziej moich pretensji, nikogo nie obchodziło, co tam przeżyłam, nikt nie chciał słuchać moich opowieści. Pierwsze pytanie zawsze brzmiało: ILE ZAROBIŁAŚ?

Nie sądziłam nigdy, że w moim życiu przyjdzie czas na taką pustkę. Nawet nie umiem tego nazwać - czy to lenistwo, jakieś otępienie?! Nie chcę, żeby to brzmiało jak użalanie się nad sobą, po prostu chcę się podzielić tym z innymi i odnaleźć ludzi, którzy podobnie się czują.

W październiku wróciłam z pracy za granicą, nie było mnie w domu 4,5 miesiąca. Jak na osobę, która całe studia mieszkała w rodzinnym domu i jedynie w wakacje wyjeżdżała na najwyżej 3 tygodniowe wypady, to ciężka próba. Nie spodziewałam się tego, że mogę tak tęsknić za najbliższymi. Może to kwestia wykańczającej fizycznie i psychicznie pracy. Razem z koleżanką co tydzień chodziłyśmy do kościoła. Często zastanawiałam się, czy to że pracujemy w niedzielę, a na mszę chodzimy w sobotę nie jest czymś złym. Ale ksiądz, z którym się tam zaprzyjaźniłyśmy, stwierdził, że nie, co więcej, zostałyśmy nawet bohaterkami jednego z biuletynów parafialnych. Father Jack cieszył się, że chrześcijanie są taką wielką rodziną, że każdy z nich rzucony gdzieś w świat znajduje Wspólnotę i ma potrzebę bycia w niej. Zabrał nas też na bingo i zatrudniał dodatkowo do drobnych prac.

Dużo się działo, każdego dnia po zdjęciu kaloszy, śmierdzących rękawiczek, niebieskich fartuchów i ubrań roboczych, no i po prysznicu, wkładałyśmy normalne ciuchy, wsiadałyśmy na rowery i pędziłyśmy do miasta, nad morze, na zakupy, na czuwania do kościoła, czasem też do innej pracy. Jednak zawsze i wszędzie dopadała mnie myśl, że każdy się już przyzwyczaił do mojej nieobecności, bo długo nikt nie odpisywał na listy, smsy, a to nie było miłe. Zdarzały się sytuacje, kiedy to farmerka przynosiła listy, a mi pozostawało jedynie patrzeć się na radość koleżanek, które je otrzymały. Dobrze , że były zajęte czytaniem i nie widziały mojej niewyraźnej miny. Muszę przyznać, że do dzisiaj została zadra w sercu i na samo wspomnienie robi mi się smutno.

Często myślałam o tym, co będę robić po powrocie. Zaczęłam nowe studia, miałam robić też badania do pracy magisterskiej, wcześniej jednak trzeba będzie zdać egzaminy z czwartego roku. Myślałam też o kursie językowym, o aerobiku, może o jakiejś tymczasowej pracy.

Dlaczego nie myślałam wtedy o tym, żeby zrobić też coś dla innych? Przed wakacjami opiekowałam się dwoma dziewczynkami, pomagałam im odrabiać lekcje, często wychodziłyśmy razem na spacery, gadałyśmy o sprawach ważnych i mniej poważnych. Zapomniałam?

Nie mogłam się odnaleźć, wróciłam i nie chciałam dłużej być w domu. Nikt mnie nie rozumiał, tym bardziej moich pretensji, nikogo nie obchodziło, co tam przeżyłam, nikt nie chciał słuchać moich opowieści. Pierwsze pytanie zawsze brzmiało: ILE ZAROBIŁAŚ?

Na uczelni wszyscy rzucali nam kłody pod nogi, robili problemy z zaliczeniami, z przedmiotami na nowym kierunku. A żarty znajomych witających mnie słowami "good morning" wcale mnie nie śmieszyły.

Często myślami wracałam Tam, śniłam o ludziach z farmy, o pracy, o tamtym mieście. Rano śmiałam się ze swoich zdrętwiałych dłoni, które jeszcze nie przyzwyczaiły się do ‘odpoczynku’. Godzinami oglądałam zdjęcia i gadałam z koleżanką, która tam ze mną była. Dziś dziękuję Bogu, że to właśnie z nią pojechałam do Anglii.

Minęło parę miesięcy, uporałyśmy się z egzaminami, z zaliczeniami na nowym kierunku. Przez jakiś czas chodziłyśmy na zajęcia z rosyjskiego (sentyment :)), ale nie trwało to długo. Aerobik ćwiczyłam w domu, też do czasu. Badania z pracy magisterskiej się opóźniają i kompletnie nie mam na to wpływu, materiały już dawno zebrałam, tylko nie znam dokładnego tematu swojej pracy (problemy z promotorem). Próbowałyśmy też z pracą, m.in. w hipermarkecie, ale po kilku godzinach uciekłyśmy stamtąd (i nie żałuję).

Nie dzieje się nic.... po takich intensywnych wakacjach nadeszła dziwna pustka. Ale czy to nie jest celowe? Dociera do mnie powoli, jak ogromny jest mój egoizm. Czy to nie jest kluczem? Czy właśnie w ten sposób można się uwolnić od poczucia beznadziei? Robić wszystko dla kogoś, bezinteresownie, zapominając o sobie.

Chyba muszę zacząć od tego, żeby zamiast układać się wygodnie do snu, uklęknąć i porozmawiać z Tym, który mnie kocha najbardziej i mimo wszystko.

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

Jak dobrze i mądrze budować relację z nastolatkami? Jak dojrzale rozmawiać z tymi,...

38,90 zł

Książeczka ta zawiera małe historyjki i kilka myśli, maleńkich pigułek mądrości duchowej...

13,90 zł

Zbiór 133 ćwiczeń teatralnych, które w wielu sytuacjach mogą służyć także jako ćwiczenia...

10,90 zł

Ze śmiercią spotykamy się wszyscy i wszyscy ją przeżywamy, jednym razem łatwiej, innym...

10,90 zł

Ta mała antologia powstała z pragnienia docenienia jego nauczania o codziennej modlitwie...

15,90 zł

Ta książeczka pragnie opowiedzieć najmłodszym o pięknie i znaczeniu Eucharystii....

12,20 zł

św. Jan Bosko

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

Z typowej, niektórzy powiedzą banalnej, biografii Świętego Lodovico Gasparini (reżyseria...

4,99 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Ksiądz Bosko na polecenie papieża Piusa IX, spisał dzieje pierwszych 40 lat swego życia....

11,88 zł

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

Albumowe wydanie biografii św. Jana Bosko zawierające zdjęcia archiwalne Świętego. Po...

18,90 zł

książka

Kolorowanka o Eucharystii, która wyjaśnia Mszę Świętą, odwołując się do codziennego życia...

9,90 zł

Opowiadania Bruno Ferrero w sposób obrazowy i czuły ukazują różne sytuacje, a ich...

13,90 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

Ze śmiercią spotykamy się wszyscy i wszyscy ją przeżywamy, jednym razem łatwiej, innym...

10,90 zł

Książka z opowiadaniami świątecznymi powstała, aby towarzyszyć nam w najmilszym i...

24,90 zł

32 rysunki do kolorowania, które przeprowadzają dziecko przez najważniejsze miejsca i...

5,90 zł

opowiadania dla ducha

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

13,90 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

13,90 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł