Tomasz "Młot" Murawski

Wysłuchał

Dodano: 19 sierpień 2012 r.

Myślałem, że w pewnym momencie rozwalę tabernakulum, zburzę całą kaplicę gołymi rękami. Inaczej mówiąc, przelałem na Niego wszelkie emocje, jakie wtedy mnie ogarnęły. A On z miłością mnie wysłuchał.

Po raz trzeci byłem na Saruelu. Tym razem byłem na Szkole Modlitwy. Jak zwykle było Bosko! Były to jak zwykle wyjątkowe rekolekcje. Pojechałem na nie z dziewczyną i nie potrafiliśmy się tam ze sobą dogadać. Przed wyjazdem wszystko było w miarę w porządku, ale Bóg pokazał mi, że jeszcze nie dojrzałem do prawdziwej miłości. Byłem o nią chorobliwie zazdrosny, a przy tym brutalnie po męsku szczery i odważny. Mówiłem jej różne rzeczy, zależnie od emocji i świeżo zdobytej wiedzy płynącej od Boga. W każdym razie związek nie przetrwał burzy.

Najważniejsze, czego doświadczyłem, to bezpośredniej modlitwy z Bogiem. W pewnej sytuacji – jak już jęczałem, wyłem z bólu, rozdarcia i niezrozumienia sytuacji związanej ze swoją dziewczyną – poszedłem do naszej kapliczki, gdzie był Jezus. Zacząłem się bardzo złościć. Myślałem, że w pewnym momencie rozwalę tabernakulum, zburzę całą kaplicę gołymi rękami. Inaczej mówiąc, przelałem na Niego wszelkie emocje, jakie wtedy mnie ogarnęły. A On z miłością mnie wysłuchał. Nie musiałem wiele czekać na odpowiedź. Zacząłem się modlić psalmami. Jak byłem wściekły, zrozpaczony na dziewczynę, albo się modliłem, albo brałem do ręki Miecz (Pismo Święte) i żadne myśli czy sytuacje nie były w stanie mnie wytrącić z równowagi. Mogłem oddać się konferencjom i programie Szkoły Modlitwy.

Zrozumiałem na tych rekolekcjach wiele rzeczy, ale najważniejsze z nich, to żeby nie wdawać się w romans z diabłem. Jak wąż wystawi tylko głowę, od razu należy ją odrąbać! Nie pozwolić na to, by wszedł za mury naszego zamku, naszej duszy, bo inaczej będzie chaos, rozpacz, gniew i tylko niepotrzebne zmartwienia. On najbardziej boi się dzieci i ludzi radosnych. Jednak trzeba uważać, bo im bardziej człowiek się modli i zbliża do Boga, tym bardziej Zły nas atakuje, wkurzamy go. Powinniśmy za wszelką cenę unikać starcia z silniejszym, ale kiedy przyjdzie już czas na nieuniknioną konfrontację, należy chronić nasze cele tak, aby on nie mógł nas zaatakować, bo uprzedziliśmy już jego ruchy. My, chrześcijanie, podobnie jak Spartanie, walczyliśmy niezliczoną ilość razy. Czy to ze swoimi słabościami, grzechami, przeciwnikami czy z innymi olbrzymami (problemami). Jednak nigdy ataki Złego nie były na tyle skuteczne, by zadać nam to, co nazywamy piękną śmiercią. Powinniśmy się radować i mieć nadzieję że w końcu Lucjan stanie na wysokości zadania i zabije nas tak, jak naszego Mistrza Jezusa. W końcu zostać rannym w służbie Shoguna (Boga) to honor! A ponieść za Niego śmierć w Jego obronie - nie ma większej chwały. A podejmując ze Złym walkę, możemy zginąć. Pytanie tylko, czy w jego kajdankach, czy tak jak nasz Generał Chrystus, z emanującym z duszy mieczem?

Drugą rzeczą jest to, że należy kochać w sposób odpowiedzialny. To znaczy kiedy powie się po raz pierwszy "kocham Cię", to znaczy, że chcemy z tą osobą w pewien sposób związać się. Do tego stanu, słowa powinno dochodzić się miesiącami, a nawet latami. Im dłuższy będzie okres poznania i wspólnego dojrzewania, dogadywania się, tym bardziej związek będzie mocniejszy lub po prostu nigdy on nie zaistnieje. W przypadku gdy powiemy "kocham Cię" zbyt szybko, nie dość, że możemy okłamywać siebie, że tą osobę kochamy, to jest to związek z góry przegrany. Dlaczego? Bo to człowiek połączył się z człowiekiem, a nie Bóg połączył ludzi, a to, co ludzkie, jest słabe i kruche. Tylko z Duchem, przez Ducha i w Duchu Naszego Wodza możemy być szczęśliwi w związku. Nie z pobudek ludzkich.

Obecnie po rekolekcjach zauważyłem taką ciekawostkę. Nigdy nie pomyślałem, że mógłbym odmawiać codziennie różaniec i koronkę. To przecież z pozoru takie nudne i ciągłe powtarzanie. Jednak zauważyłem, że przez te modlitwy jestem wprowadzany w "stan przebywania z Bogiem". Modląc się, odmawiając te "nudne" formułki, przeżywam duchową ekstazę. Bóg jest ze mną. Czuję radość i pokój. Wystarczy tylko wziąć Miecz do ręki i walczyć. Zostało nam dane wszystko, co potrzeba. Wystarczy uwierzyć i wziąć się do roboty, a nie patrzeć na swój strach i bać się, że odniesiemy rany. Tylko ludzie gwałtowni zdobywają Królestwo Niebieskie.

Pozdrawiam z pola bitwy.

Tomasz "Młot" Murawski. Samuraj, Wojownik Pana

Reklama
Portret użytkownika Ja
Ja (anonimowy), 20 sierpień 2012 r.

Chciałam dać ten tekst mężowi do przeczytania, ale użyłeś imienia Lucjan jako imię złego! W naszej tradycji nadawanie imienia Lucjan dzieciom nie niesie ze sobą takich negatywnych skojarzeń. To tak jakbym musiała stwierdzić, że imię mojego męża brzmi: szatan (wiem, że chodzi tu o łacińskie znaczenie).
Dobra, poczepiałam się ;) Tekst podoba mi się i zazdroszczę autorowi umiejętności skupienia na modlitwie!

Portret użytkownika Anonymous
Anonymous (anonimowy), 20 sierpień 2012 r.

Nie gwałtowni, a odważni:-) A ta fascynacja z czasem może przekształcić się w coś innego. Na razie możesz szaleć, potem nastąpi czas próby i dojrzewania. Powodzenia:-) PS. To tak trochę z własnego doświadczenia, ale zapewne każdy inaczej to przeżywa...

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Ze śmiercią spotykamy się wszyscy i wszyscy ją przeżywamy, jednym razem łatwiej, innym...

10,90 zł

Zbiór 133 ćwiczeń teatralnych, które w wielu sytuacjach mogą służyć także jako ćwiczenia...

10,90 zł

Argumenty dla wierzących. Odpowiedzi dla poszukujących.

29,90 zł

św. Jan Bosko

Książka ta nie jest biografią Księdza Bosko, lecz zbiorem faktów i wyjątkowych dokumentów...

35,00 zł

Z typowej, niektórzy powiedzą banalnej, biografii Świętego Lodovico Gasparini (reżyseria...

4,99 zł

Ta książka jest biografią św. Jana Bosko: od urodzenia, przez trudne lata dojrzewania,...

29,90 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

Napisano kiedyś, że mówienie o życiu księdza Bosko bez wspominania jego snów, to jak...

24 zł

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

książka

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

13,90 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

Rozważania drogi krzyżowej dla zabieganych, niecierpliwych i szukających pokoju serca

14,90 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

W książce "Bohaterska Piątka", którą ponownie oddajemy w ręce czytelników, ks. Leon...

19,90 zł

opowiadania dla ducha

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

13,90 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

Książka jest zbiorem opowiadań na poszczególne dni adwentu i w ten sposób przygotowuje do...

34,40 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

13,90 zł

Opowiadania Bruno Ferrero w sposób obrazowy i czuły ukazują różne sytuacje, a ich...

13,90 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł