Bartosz Karpiński

Byleby nie pił i nie bił, czyli jak kobiety obniżyły swoje wymagania...

Dodano: 5 sierpień 2016 r.

Obniżenie, a w zasadzie brak wymagań ze strony kobiet było jednym z czynników, które doprowadziły do degradacji mężczyzn. Nagle kobiety przestały mieć problem z klnącymi przy nich mężczyznami, a za normalne uznały, że facet musi się czasami napić...

fot. catherine CC/Flickr.com

Dziś napiszę o czymś, co bardzo mnie irytuje. Sam czasami tego doświadczam i widzę, jak doświadczają tego inni mężczyźni. Kiedyś zastanawiałem się, kto jest winowajcą takiego stanu rzeczy. Dziś wiem, że winny jest mężczyzna, chociaż kobiety dokładają swoje trzy grosze i sprawiają, że równia pochyła pochyla się jeszcze bardziej w dół.

Kiedyś – tak mi się przynajmniej wydaje – mężczyzna musiał się czymś wyróżniać, aby zaskarbić sobie serce kobiety. Mógł wyróżniać się pracowitością, kulturą, odwagą, wykształceniem, fachem w ręku i tak dalej. W najgorszym wypadku wystarczyło, żeby był przystojny. Gwoździa wbić nie potrafił, za kołnierz nie wylewał, za babami się oglądał, ale inne kobiety patrzyły na niego z zachwytem, co wywoływało zadowolenie i satysfakcję jego towarzyszki. Dziś statystyki są dla kobiet bezlitosne. Kobiet jest w Polsce więcej niż mężczyzn, co sprawia, że mężczyźni mogą zdecydowanie bardziej przebierać w poszukiwaniu tej jedynej. Fakt, że kobiety mają ten wybór ograniczony – w połączeniu z popularnym dziś poglądem, że jak nie masz faceta, to jesteś nic nie warta – sprawia, że kobiety zdecydowanie obniżają wymagania i to jest widoczne gołym okiem.

Obniżenie, a w zasadzie brak wymagań ze strony kobiet było jednym z czynników, które doprowadziły do degradacji mężczyzn. Nagle kobiety przestały mieć problem z klnącymi przy nich mężczyznami, za normalne uznały, że facet musi się czasami napić, a media wmówiły im, że łajdak jest prawdziwym mężczyzną i miliony kobiet tęskni za łajdakami, bo z takim kulturalnym i odpowiedzialnym to jest nudno i ich ogólnie nie kręci. Z reguły długotrwałe szaleństwa z łajdakiem kończą się na sali rozwodowej, ale kto o tym myśli, kiedy motylki przyjemnie latają w brzuszku?

Biorąc pod uwagę powyższe, zadaję pytanie: Jak nisko upadł mężczyzna, że kobiety zachwycają się zupełnie normalnymi zachowaniami? Jakich mężczyzn spotkała na swojej drodze kobieta, która zachwyca się tym, że sprzątam w domu? Jakich mężczyzn spotkała na swojej drodze kobieta, która zachwyca się tym, że podaję żonie szklankę wody, kiedy mnie o to poprosi? Kobiety zwariowały ogarnięte presją posiadania mężczyzny.

Ten zachwyt ze strony kobiet jest na dłuższą metę krzywdzący dla mężczyzn. Niektórych, szczególnie tych wiecznie niedowartościowanych, może utwierdzić w przekonaniu, że tak błahe czynności jak przygotowanie żonie obiadu czy posprzątanie za nią mieszkania są wielkim osiągnięciem. Nie robisz, chłopie, nic wielkiego, kiedy po pracy robisz zakupy i przynosisz je do domu! Nie robisz nic wielkiego, gotując dla rodziny obiad! Wypełniasz tylko swoje obowiązki, których kobieta, którą nazwałeś słabą płcią, ma dużo więcej. Więc przestań podniecać się tym, że zrobiłeś raz na ruski rok coś, co Twoja żona robi codziennie. I do roboty!

Chciałbym poradzić wszystkim mężczyznom, którzy chcieliby dojrzewać w swoim powołaniu małżeńskim i ojcowskim: przestańcie się sobą zachwycać, kiedy kobiety zachwycają się w was pierdołami. Łatwo nam wpaść w zachwyt nad samym sobą, ale musimy mieć zawsze na uwadze, że mężczyzna jest zdolny do rzeczy dużo większych niż skoszenie trawnika czy przepuszczenie kobiety w drzwiach. To elementarne obowiązki.

***
Źródło: http://www.wartobycmezem.pl

Reklama
Portret użytkownika Wilczyca z Gubbio
Wilczyca z Gubbio (anonimowy), 7 sierpień 2016 r.

Przyznam szczerze, że takiego steku bzdur dawno nie czytałam. Dawniej mężczyzna nie musiał niczym się wyróżniać, żeby posiąść żonę - musiał jedynie mieć jakiś majątek, żeby warto było za nią wydać córkę (czy to będzie pałac, czy morga ziemi). Młodzi ludzie byli ze sobą kojarzeni przez rodziców i swatów - jeszcze do niedawna w środowisku chłopskim dziewczyna nie mogła odmówić poślubienia wybranego dla niej mężczyzny. Nieco inaczej było (i jest nadal) jedynie w kulturach pierwotnych, ale nie sądzę, żeby autor właśnie je miał na myśli.

Moim zdaniem obniżenie wymagań przez kobiety (bo takie zjawisko istnieje i w pełni się z tym zgadzam) to wypadkowa zwiększenia wymagań przez mężczyzn. Dawniej kobieta musiała być piękna, pracowita i bogobojna (tak uściślając). Dzisiaj musi być piękna, nienagannie "zrobiona" (perfekcyjna figura, idealne piersi, żadnego włoska na ciele poza głową, wydatne usta, długie nogi, piękne i duże oczy, długie i perfekcyjnie ułożone włosy; do tego musi uwielbiać chodzenie na szpilkach i świetnie się ubierać - wszystko to wiąże się z ogromną ilością kosztów), a do tego zaradna i samodzielna (żeby mężczyzna nie musiał za nią płacić), z dobrą pracą i perspektywami, ambitna, towarzyska, sama radząca sobie ze swoimi problemami, z uśmiechem zajmująca się domem i dziećmi - z tym, że jeśli w natłoku tych wymagań nie będzie mieć czasu na pierwszy z nich (idealny wygląd), to traci w oczach mężczyzny i przestaje zasługiwać na jego miłość. Mówię tutaj oczywiście o pewnej grupie mężczyzn i pewnej wyraźnie rysującej się tendencji - nie wrzucam wszystkich do jednego worka. To jednak w połączeniu z powszechnym przeświadczeniem "Jak nie masz faceta, to znaczy, że jesteś bezwartościowa i brzydka" sprawia, że kobiety znacznie obniżają wymagania. Wiedzą, że po ukończeniu określonego roku życia zainteresowanie mężczyzn dramatycznie spadnie, więc z lęku przed samotnością wolą się "ubezpieczyć". Wszyscy wiemy, ile osobistych tragedii za tym stoi. Dlatego modlę się o świat, w którym mężczyźni rzeczywiście są tacy, jakimi chce ich widzieć Bóg. Wydaje mi się, że kobiety bardziej zwracają na to uwagę. We grupach modlitewnych i parafialnych zdecydowana większość członków to kobiety - niestety to o czymś świadczy.

Portret użytkownika Anonymous
Anonymous (anonimowy), 6 sierpień 2016 r.

ale myślę, że tutaj tkwi jeszcze jeden problem. Mianowicie, kobiety nie wiedzą jaki mogą mieć pozytywny wpływ na mężczyzn. Mężczyzna, któremu zależy na kobiecie jest w stanie, szczególnie w pierwszej fazie związku, zrobić bardzo wiele - np. rzucić dla niej palenie, przestać przeklinać, zacząć bardziej rozwijać się duchowo itp. Kobiety często marnują ten potencjał i zamiast ciągnąć mężczyzną w górę jak przystało na koronę stworzenia pozwalają mu pozostawać w takim stanie niedojrzałości. Ale to dlatego, że one po prostu nie wiedzą jakie mogą być rozwijające jeśli w odpowiedni sposób postawią wymagania. Są oszukane że powinny być zadowolone z tego co mają.

Portret użytkownika Anonymous
Anonymous (anonimowy), 6 sierpień 2016 r.

Dokładnie tak samo uważam

Portret użytkownika Anonymous
Anonymous (anonimowy), 5 sierpień 2016 r.

Bardzo dobry i trafiony artykuł

Portret użytkownika Kamill
Kamill, 5 sierpień 2016 r.

Myślę, że problem jest bardziej złożony niż tylko upadek mężczyzny, który doprowadził do zaniżonych wymagań ze strony kobiet. Degradacja ojcostwa, erozja wzoru męskości, wyśmiewanie tradycyjnych wartości, ale przede wszystkim oddzielenie męskości od Boga Stwórcy jest główną przyczyną obecnej sytuacji.

Naziści wmawiali mężczyznom, że kościół to rzecz dla kobiet, wyrywając ich z pewnego systemu wartości, którego mężczyzna każdy potrzebuje. To samo robili komuniści, świadomi, że wyrwanie z korzeniami systemu wartości z serca mężczyzny będzie skutkować posłuszeństwem ideologii. I tak deprawowali żołnierzy za czasów Stalina, tak deprawowano niemieckich mężczyzn. Nagonka na bycie katolikiem, wstyd z zachowywania tradycyjnych wartości oraz nie ukrywajmy: rewolucja seksualna i ruchy wyzwolenia kobiet. Brak ojcostwa ma tak samo zgubny wpływ na mężczyznę jak i na kobietę. To widać na każdym kroku -> mężczyźni są wycofani, a ciągłe powtarzanie, że facet to świnia, myśli tylko o jednym, że to tylko jego hormony, a kobieta jest ponad wszystkim, nie są czymś pozytywnym, ale bardzo powszechnym. Mężczyzn po wojnie wychowywały w większości kobiety, bo ojcowie poginęli -> to dramat tysięcy Europejczyków i Amerykanów; dalsze ideologie niszczyły ich nadal, a przy okazji niszczono rodzinę, ograniczając ojca do bycia dawca nasienia, przynoszenia pieniędzy do domu. I nie zgodzę się z tym, że to wina mężczyzn wyłącznie.

Mogę powiedzieć i po swojej rodzinie i po rodzinach znajomych moich rodziców: większość kobiet nie ceni mężczyzn za to, że są obok nich, tylko za to, co mają. Bardziej "mieć" niż "być" <- temu przeciwstawiał się w swojej pierwszej encyklice Benedykt XVI. Mężczyzna, który nie znajduje spełnienia i docenienia w domu, przy ukochanej kobiecie, będzie szukał tego na zewnątrz. Ojciec rodziny, który wraca do domu, przynosi pieniądze i na tym jego rola właściwie się kończy, prędzej czy później zdezerteruje, bo to jest okropne życie w pustce. Gdzie są kobiety, dla których mężczyzna byłby ważniejszy niż dziecko / dzieci? Gdzie są kobiety, dla których mężczyzna niezależnie od tego, ile zarabia, jest dla niej ważny? Gdzie są kobiety, które uważają mężczyzn za równych sobie, a nie za pieski, które trzeba wyżywić, które trzeba pogłaskać i dać czas na wygadanie się, bo tak jest napisane w poradniku dla gospodyni? Propaganda zniszczyła i mężczyzn, i kobiety, i przez to rodziny. Bo to, że mężczyzna mówi mniej, nie jest defektem i jaką ułomnością, którą kobieta musi pokonywać. Gdzie są kobiety, które chciałyby być z mężczyznami, a nie ich wychowywać do swoich wymagań z poradników? Trzeba edukować i mężczyzn, i kobiety, wyjaśniając, że wzajemny szacunek oparty na miłości, pochodzącej od Stwórcy, nie prowadzi do zlania się w kobietomężczyznę, lecz do zachowania własnej osobowości i wzajemnego uzupełniania się.

Walczmy o mężczyzn, walczmy o kobiety. Kobiety marzą o czułych mężczyznach, o opiekuńczych, ale stawiających na swoim. Czyż nie? Wola bardziej Abrahama czy Kena? Wolą Józefa czy Piotrusia Pana? Abraham i Józef istnieli naprawdę, zaś Ken i Piotruś Pan nigdy. Mężczyźni marzą o kobietach, dla których mogliby zawalczyć o wiele, opiekować się nimi, o kobietach, które sami wybraliby na matki swoich dzieci, ale dla których dzieci nie są bogami. I przede wszystkim ja sam marzyłbym o kobiecie, która adorowałaby bardziej Jezusa Chrystusa niż mnie, opierała swoje życie na Bogu i przy której czułbym się sobą, a nie wydmuszką wypełnioną jej wiecznie niespełnionymi oczekiwaniami z tygodnika dla kobiet.

Święty Józefie, módl się za nami. Święta Maryjo, módl się za nami!

Portret użytkownika kobieta
kobieta (anonimowy), 5 sierpień 2016 r.

Niestety najbardziej cierpią na tej sytuacji kobiety, które chciałby właśnie żyć szlachetnie, bo mężczyźni wolą wygodę i wybierają kobiety, przy których mogą pozwolić sobie na więcej źle rozumianej swobody. Niestety tylko nieliczni faceci nie skorzystają z seksualnych wręcz propozycji kobiet, które w swojej samotności oferują cielesność, bo wiedzą, że faceci się na to i tak skuszą. A kobiety z zasadami nie mają siły przebicia w świecie, w którym wszystko można kupić. to bardzo złożony problem, ale cieszę się, że pojawił się tutaj ten artykuł.

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

Polecamy

Książeczka ta zawiera małe historyjki i kilka myśli, maleńkich pigułek mądrości duchowej...

13,90 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Zbiór 133 ćwiczeń teatralnych, które w wielu sytuacjach mogą służyć także jako ćwiczenia...

10,90 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Mocne świadectwo Katarzyny ukazuje, jak łatwo człowiek może oderwać się od Boga, licząc...

23,00 zł

św. Jan Bosko

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

Napisano kiedyś, że mówienie o życiu księdza Bosko bez wspominania jego snów, to jak...

24 zł

Otoczony gromadą chłopców któregoś dnia ksiądz Bosko zapytał jednego z nich: "Co jest...

12,60 zł

Słówka na dobranoc są tradycją wybitnie salezjańską. Ostatnio przełożony generalny...

13,20 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

Albumowe wydanie biografii św. Jana Bosko zawierające zdjęcia archiwalne Świętego. Po...

18,90 zł

książka

Biografia św. Dominika Savio

14,40 zł

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

11,80 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

13,90 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

opowiadania dla ducha

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

11,80 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

Na książeczkę tę składają się małe opowieści oraz kilka refleksji. Jest to coś w rodzaju...

11,80 zł

Bruno Ferrero próbuje dowieść, że chrześcijaństwo jest najprostszą droga do prawdy, a...

18,00 zł

Książeczka opowiada dzieciom o Bogu. Razem z krótkimi historyjkami jest w niej zawarte...

8,40 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

13,90 zł

Nikodem - ciuchy dla wiary

Czapka "Pochwalony!" w kultowym kroju - truckerka. Siateczka zapewnia doskonałą...

39 zł

Elegancka saszetka na denary, talenty, srebrniki i kosztowności. Idealna do noszenia na...

49,00 zł

Ciemna dolina - koszulka damska. Koszulka inspirowana fragmentem Psalmu 23. Trudno szukać...

55 zł

Koszulka inspirowana uzdrowieniem niewidomych pod Jerychem. Jezus dotknął ich oczu, a...

59,00 zł

Żywienie zbiorowe - koszulka damska. Projekt inspirowany motywem biblijnym mówiącym o...

55 zł

Mojżesz koszulka męska. Projekt inspirowany fragmentem Księgi Wyjścia. "Mojżesz wyciągnął...

55 zł