nr 4/2006
Małgorzata Pabis

Nie znacie dnia ani godziny

Dodano: 31 styczeń 2004 r.

Ewelina była zwykłą nastolatką, taką jak wiele innych. Któregoś dnia dowiedziała się, że jest bardzo, bardzo chora. Właściwie ciążył na niej wyrok… wyrok śmierci. Ewelina buntowała się, gdyż chciała żyć, cieszyć się, uczyć, tańczyć, śpiewać. Chciała żyć. Pytała Boga, dlaczego musi tak bardzo cierpieć…

fot. arch. Hospicjum w Mławie

Na szczęście na swojej drodze spotkała człowieka, który w tym cierpieniu potrafił pokazać jej Boga, Jego miłość, dobroć. Nauczył ją się modlić. Ewelina odeszła do Domu Ojca, ale nie zbuntowana, lecz pogodzona z tym, co On jej przygotował. Wierzę, że jej dziadkowie, których obecność tak bardzo czuła, zaprowadzili ją przed oblicze Miłości, gdzie już nigdy nie będzie cierpieć.

Historia Eweliny

22 maja 2003 roku do pani Anieli Adamskiej, wolontariuszki z Hospicjum Królowej Apostołów w Mławie, przyszła wychowawczyni z jednej ze szkół średnich i zapytała, czy istnieje możliwość pomocy choremu na nowotwór dziecku. Po krótkim wywiadzie okazało się, że 16-letnia Ewelina Rogozińska ma raka na jajniku. - Guz nie nadawał się do operacji. Przez rok dziecko pobierało wielkie dawki chemii, które niesamowicie wyniszczyły organizm, ale jednocześnie zniszczyły guz. Na Boże Narodzenie Ewelina była w domu, pełna nadziei, bo wróciła tam z orzeczeniem, że w organizmie nie ma komórek nowotworowych. Niestety, dwa miesiące później pojawiły się bóle. Powtórne badanie wykazało, że jest przerzut, miała zajęty cały brzuch. Guz wrócił w podwójnym wymiarze. W tym stanie zastałam Ewelinę - wspomina pani Adamska.

Kiedy pani Aniela po raz pierwszy weszła do jej domu, dziewczynka nawet nie odwróciła głowy. To było dziecko, które leżało w pościeli i nie ruszało się, bo każdy ruch sprawiał ból. Miała ogromne przykurcze nóg. Przy pierwszym spotkaniu Ewelina nie była rozmowna, nie chciała mówić, była znudzona ludźmi, którzy przychodzili, żeby ją pocieszyć. - Nie mówiłam dużo, siedziałam przy niej, a ona miała zamknięte oczy. Spod opuszczonych powiek obserwowała mnie. Zapytałam, czy mogę przyjść jutro - zgodziła się. I tak to się zaczęło. Wytworzyła się przepiękna przyjaźń, która trwała całe pół roku. Bo tyle Ewelina żyła. Przez ten czas udało nam się wiele zmienić w jej życiu. Pisałyśmy do siebie bardzo dużo pięknych SMS-ów, które zresztą zachowałam - podkreśla pani Aniela.

Dzięki pomocy pani Adamskiej dziewczyna wróciła do Pana Boga, bo wcześniej miała straszny żal o chorobę, o to, co się dzieje w domu. Stawiała odwieczne pytanie: dlaczego ona? Co zrobiła strasznego, że jest chora na taką chorobę? - Dzięki naszym rozmowom, dzięki delikatnej zachęcie do modlitwy Ewelina wróciła do Różańca. Bardzo tęskniła, kiedy przez dłuższy czas nie mówiłyśmy razem pacierza. Do tej modlitwy zapraszała swoją mamę. Podczas modlitwy przemieniał się cały jej dom, bardzo się wyciszał. Nagle można było słyszeć głos dziecka, treść modlitwy. Matka przyłączała się do tego, a ojciec, choć nie mówił, siadał z boku. Modlitwa połączyła pięknie całą rodzinę - opowiada wolontariuszka.

Śmierć i… kłopoty

Ewelina i pani Adamska bardzo się pokochały. - Były takie dni, że nie mogła wytrzymać w domu, wtedy zabierałam ją do siebie. Bywało, że Ewelina u mnie nocowała. Kąpałam ją. Nosiłam, bo nie była w stanie chodzić. Brałam ją na spacer. Pomagały nam wolontariuszki, było towarzystwo, zabawa, śmiech. Mnóstwo pomysłów, rozmów, gotowanie jej ulubionej zupy. Właściwie to ona gotowała moimi rękami. To był wspaniały czas. Kiedyś otrzymałam SMS-a, że mam być w domu i czekać. Nie wiedziałam na co. Ewelina pościnała wszystkie kwiaty w ogrodzie babci, wymusiła na swojej mamie zamówienie samochodu i o kulach - nie wiem, jak zebrała tyle sił - przyjechała. Kiedy otworzyłam drzwi, zobaczyłam w nich ledwie stojącą Ewelinę. To był wyraz jej wdzięczności za to wszystko, co dla niej zrobiłam - opowiada wzruszona pani Aniela, dodając, że dziewczyna z każdym dniem coraz bardziej czuła przy sobie obecność dziadków. Któregoś dnia zapragnęła ich odwiedzić na cmentarzu. Gdy tam pojechała i odnalazła grób, okazało się, że akurat był to dzień rocznicy śmierci jej babci.

Wiele osób modliło się o łaskę zdrowia dla Eweliny. Szczególnym miejscem tej modlitwy był Gietrzwałd. Sama Ewelina także była u Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, gdzie odzyskiwała moc duszy, nie ciała - bo była tak wycieńczona i wyniszczona chorobą. Jej samopoczucie psychiczne, jej stan umysłu poprawiły się i utrzymały przez kilka tygodni.

Pan Bóg postanowił jednak zabrać dziewczynę do swojego domu. - Pamiętam ostatnią noc przed śmiercią Eweliny. Kiedy ja czuwałam przy niej, jej mama leżała w łóżku obok. Gdy przestałam zajmować się Eweliną, zaniepokoiła mnie jej matka. Podeszłam sprawdzić, czy ona żyje, bo miałam wrażenie, że nie oddycha - opowiada pani Aniela. Dodaje też, że podczas pogrzebu mama Eweliny robiła się sina, nie mogła z siebie wydobyć głosu. Wtedy pani Aniela postanowiła pójść z nią do lekarza.

Tagi: sylwetki
Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

Ze śmiercią spotykamy się wszyscy i wszyscy ją przeżywamy, jednym razem łatwiej, innym...

10,90 zł

Książka z opowiadaniami świątecznymi powstała, aby towarzyszyć nam w najmilszym i...

24,90 zł

Masz wątpliwości co do swojego uczucia? Nie wiesz, czy to miłość, czy przelotne...

17,60 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

32 rysunki do kolorowania, które przeprowadzają dziecko przez najważniejsze miejsca i...

5,90 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

św. Jan Bosko

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Z typowej, niektórzy powiedzą banalnej, biografii Świętego Lodovico Gasparini (reżyseria...

4,99 zł

Ta książka jest biografią św. Jana Bosko: od urodzenia, przez trudne lata dojrzewania,...

29,90 zł

Książka ta nie jest biografią Księdza Bosko, lecz zbiorem faktów i wyjątkowych dokumentów...

35,00 zł

Napisano kiedyś, że mówienie o życiu księdza Bosko bez wspominania jego snów, to jak...

24 zł

Albumowe wydanie biografii św. Jana Bosko zawierające zdjęcia archiwalne Świętego. Po...

18,90 zł

książka

W książce "Bohaterska Piątka", którą ponownie oddajemy w ręce czytelników, ks. Leon...

19,90 zł

Kolejna pozycja z serii ilustrowanych książek autorstwa B. Ferrero, zawierająca małe...

13,90 zł

To kolejna książka z opowiadaniami Bruna Ferrero, która pomaga wejść w świat wiary...

12,20 zł

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

13,90 zł

Zbiór 133 ćwiczeń teatralnych, które w wielu sytuacjach mogą służyć także jako ćwiczenia...

10,90 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

opowiadania dla ducha

Ta książeczka pragnie opowiedzieć najmłodszym o pięknie i znaczeniu Eucharystii....

12,20 zł

Ze śmiercią spotykamy się wszyscy i wszyscy ją przeżywamy, jednym razem łatwiej, innym...

10,90 zł

Bruno Ferrero próbuje dowieść, że chrześcijaństwo jest najprostszą droga do prawdy, a...

18,00 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

13,90 zł

Książka jest zbiorem opowiadań na poszczególne dni adwentu i w ten sposób przygotowuje do...

34,40 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł