nr 21/2012
Ryszard Gromadzki

Rzeczpospolita hedonistów

Dodano: 16 lipiec 2012 r.

Rodzicielstwo budzi coraz większą niechęć wśród młodych Polek i Polaków. Prawie połowa z nich, w badaniu przeprowadzonym na zlecenie Fundacji Mamy i Taty, twierdzi, że posiadanie dzieci wymaga zbyt dużo wyrzeczeń i poświęceń.

O ile dla pokolenia babć i dziadków dzisiejszych 20-latków posiadanie rodziny i dzieci było naturalnym życiowym priorytetem, o tyle aż dla jednej trzeciej wchodzących właśnie w dorosłe życie młodych Polaków jest to zbyt wymagający cel. Taki wniosek wypływa z cytowanych wyżej badań. Nie trzeba dodawać, że utrwalanie się tego rodzaju postaw będzie miało bardzo negatywne skutki społeczne i demograficzne.

Łatwe wymówki

Jeśli wierzyć głosom, które pojawiają się przy okazji publicystycznych debat na ten temat, głównym powodem, dla którego młodzi Polacy boją się rodzicielstwa, jest sytuacja gospodarcza naszego kraju. Olbrzymie problemy ze znalezieniem pracy (nie wspominając nawet o lepiej płatnych posadach), brak perspektyw na własne mieszkanie to niewątpliwie istotne przyczyny, które odstręczają od posiadania dzieci. „Mam 25 lat, mój mąż 26. Pobraliśmy się kilka miesięcy temu, tuż po ukończeniu studiów magisterskich na UW. Pochodzimy z miasta średniej wielkości, jest tam ogromne bezrobocie, dlatego pozostaliśmy po skończeniu studiów w Warszawie. To, co zarabiamy razem, z trudem starcza na opłacenie czynszu za wynajmowane maleńkie mieszkanie (nie mamy szans na kredyt na własne), opłaty i sfinansowanie bieżących potrzeb. Żyjemy bardzo skromnie. Ogromnie chcielibyśmy mieć dzieci, ale z pewnością jeszcze długo nie będzie to możliwe z przyczyn finansowych”. Pod tym listem, który dziewczyna podpisana imieniem Julia przesłała do jednego z tygodników mogłyby się zapewne podpisać setki tysięcy jej rówieśniczek i rówieśników. Prawdą jest też, że zwłaszcza obecny, ale i wcześniejsze rządy nie zrobiły wiele, by ułatwić młodym ludziom życiowy start. Wręcz przeciwnie, można odnieść wrażenie, że rządzącym Polską na rękę jest masowa emigracja zarobkowa młodzieży, bo w ten prosty sposób obniżają poziom społecznego niezadowolenia ze swojej indolencji. Chciałoby się więc powiedzieć: to nie jest kraj dla młodych ludzi. Czy jednak młodzi Polacy, odrzucający rodzicielstwo, nie szukają zbyt łatwych wymówek? Czy pokolenie ich rodziców, wychowujące dzieci w siermiężnym, pełnym niedostatków PRL-u, miało lepsze warunki życiowe? Nie sądzę. Mimo to, dzieci w Polsce rodziło się wówczas kilkaset tysięcy rocznie więcej niż obecnie. Wniosek: niechęć do przyjęcia obowiązków rodzicielskich nie jest warunkowana tylko trudnościami z pracą czy mieszkaniem, to także, a może przede wszystkim, efekt intensywnie promowanych w mediach specyficznych postaw i będących ich skutkiem zmian społecznych.

Tyrania hedonizmu

Rodzicielstwo to odpowiedzialność, obowiązek, wyrzeczenie. W naszych czasach nie są to popularne cnoty. Jak młodzi ludzie mają decydować się na posiadanie dzieci, jeśli zewsząd dociera do nich przekaz, którego bohaterami są tzw. singielki czy single, geje i lesbijski, żyjący „kolorowo”, bez trwałych zobowiązań, a tradycyjne małżeństwo uważane jest za opresyjny, staroświecki przeżytek? Kwintesencją tego rodzaju postawy było „finezyjne” hasło, które podczas marcowej feministycznej manify w Warszawie dumnie dzierżył redaktor „Gazety Wyborczej” Seweryn Blumsztajn: „P…ę , nie rodzę”.

Hedonistyczna kultura, stawiająca na wolny seks i nieokiełznaną konsumpcję, wdziera się do nas coraz szerzej. Wielu młodych Polaków hołduje jej bezkrytycznie. Inni, zachowujący jeszcze moralny porządek, odkładają rodzicielstwo na później. Do czasu, kiedy zbudują solidne podstawy materialnego bytu dla swoich rodzin. Często okazuje się zresztą, że budowanie tych podstaw pochłonęło ich tak bardzo, że na dzieci zabrakło już czasu. W efekcie, w pełni zaspokojeni materialnie małżonkowie, pozostają niespełnieni, albo wręcz głęboko nieszczęśliwi. Rozpanoszony konsumpcjonizm z jego totalnym egoizmem i wygodnictwem tłamsi często nawet osoby religijne, gotowe na przyjęcie życia. One także poddają się społecznej presji i modzie. Skutki tego procesu już dziś są zatrważające. Wskaźnik dzietności w Polsce wynosi dziś zaledwie 1,3 i należy do najniższych w Europie (w 1960 r. ten wskaźnik wynosił 3).

Kurcząca się Polska

Fakty są brutalne: Polacy są więdnącym narodem. W takim stanie rzeczy wszelkie długofalowe rządowe strategie, sytuujące w przyszłości nasz kraj wśród czołowych graczy kontynentu są pustymi mrzonkami. Nasz niknący potencjał demograficzny będzie nas w coraz szybszym tempie czynił bezwolnym przedmiotem politycznej rozgrywki możnych. Jak bowiem naród, który za 20 lat ma skurczyć się do 35 mln ludzi, ma układać podmiotowe relacje z potężnymi Niemcami ( dziś to 82 mln mieszkańców), nieprzewidywalną i wrogą Rosją ( ponad 140 mln mieszkańców)? Jak skutecznie załatwiać swoje gospodarcze interesy z ponad 60-milionową Francją i Wielką Brytanią czy z 80-milionową Turcją? Pogłębiająca się demograficzna dysproporcja między Polską a innymi krajami ma już doniosłe, bardzo dla nas niekorzystne, skutki geopolityczne. W planie wewnętrznym oznacza szybkie starzenie się społeczeństwa, co z kolei prowadzić będzie do przeciążenia bardzo niewydolnego systemu opieki socjalnej i służby zdrowia. Coraz mniej rodzących się dzieci uderza też bardzo mocno w polską gospodarkę, ograniczając do niej dopływ świeżej krwi, tym samym redukując jej kreatywność i zdolność do konkurowania. Wyjściem z sytuacji mogłaby być mądra polityka imigracyjna, uzupełniająca „żywotne siły narodu” i niedobór kadr w gospodarce. Niestety z perspektywy ponad 20 lat III Rzeczpospolitej widać jasno, że takiej polityki nie potrafimy stworzyć. Dobitnym tego przykładem jest całkowite fiasko akcji repatriacyjnej Polaków z dawnych Kresów czy Kazachstanu, którzy byli gotowi wrócić do ojczyzny.

Potrzebny baby boom

Ostatni spektakularny przyrost narodzin w naszym kraju miał miejsce w okresie stanu wojennego. Pozytywnym skutkiem wojny, którą Jaruzelski wypowiedział społeczeństwu był zwrot do prywatności, skupienie się na rodzinie. Dzięki temu Polska może się cieszyć pokoleniem wyżu demograficznego lat 80. Dziś, bardziej niż kiedykolwiek, potrzebny jest nam taki wyż. Nie czekajmy na zachęty i mądre programy ze strony polityków, bo ich nie będzie. Wróćmy do korzeni. W chłopskich rodzinach moich przodków gospodarujących na niewielkich zagonach ziemi rodziło się nie mniej niż czworo dzieci. Wszystkie były przyjmowane jako wyraz Bożego błogosławieństwa. Właśnie takiego społecznego powrotu ufnego otwarcia na życie nam najbardziej potrzeba. Żadne, choćby najbardziej efektowne kampanie medialne tego nie zapewnią.

Posiadanie dzieci wymaga zbyt dużych wyrzeczeń i poświęceń, zabiera wolny czas – uważa tak 45 proc. Polaków. Małżeństwo to związek, który jest na całe życie, nie powinno się go rozwiązywać – to opinia tylko 29 proc. Polaków poniżej 20. roku życia. Ślub kościelny czyni małżeństwo nierozerwalnym i pomaga budować trwały i szczęśliwy związek – tego zdania jest zaledwie 33 proc. ankietowanych osób w wieku między 15 a 19 lat.
Badanie Omnibus na temat rodzicielstwa i małżeństwa przeprowadzone zostało w kwietniu 2012 r. przez Grupę IQS na zlecenie Fundacji Mamy i Taty.

Reklama
Portret użytkownika Jarek
Jarek (anonimowy), 23 lipiec 2012 r.

po pierwsze tabletki antykoncepcyjne nie powodują niepłodności, bardzo często pomagają zajść kobietom w ciążę, ponieważ regulują cykl miesiączkowania, niestety mierna wiedza zarówno redaktorów serwisu jak i osoby komentujące w tym zakresie na tym portalu wychodzi na światło dzienne regularnie.

Co do artykuły to autor bardzo dobrze nakreślił biedę naszego kraju, choć za mało o tym napisał. Sądzę, że my chcemy dzieci, ale żyjemy w tak chorym Państwie, że ludzie się na nie nie decydują.

Osobiście nie wyobrażam sobie jak można normalnie żyć w tym kraju i co mnie czeka jak dorosnę. Średnia realna pensja na jednego człowieka to około 2100 złotych, mieszkanie kosztuje 200-300 tys. kobieta, która idzie na macierzyńskie nie zarabia pieniędzy ! nikt w naszym kraju nie daje macierzyńskiego, to jest bujda. jak żyć za 2000 tys. miesięcznie z własnym mieszkaniem i dzieckiem? To nie jest kraj dla ludzi.

Portret użytkownika Nela
Nela (anonimowy), 18 lipiec 2012 r.

Dlaczego budzi niechęć? Odpowiedzi są proste: kariera, korzystanie z życia, co skutkuje antykoncepcją, "bo teraz nie chcemy mieć dzieci", "mamy czas" i tak przez dobrych kilka lat małżeństwa (o ile w ogóle ono jest!), a później płaczą, że nie mogą mieć dzieci, bo jak się okazuje, tabletki, które miały nie mieć skutków ubocznych nagle je mają. Ot cała prawda o niektórych obywatelach.

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

Polecamy

Mocne świadectwo Katarzyny ukazuje, jak łatwo człowiek może oderwać się od Boga, licząc...

23,00 zł

Jak dobrze i mądrze budować relację z nastolatkami? Jak dojrzale rozmawiać z tymi,...

38,90 zł

Ta książeczka pragnie opowiedzieć najmłodszym o pięknie i znaczeniu Eucharystii....

11,20 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Kolorowanka o Eucharystii, która wyjaśnia Mszę Świętą, odwołując się do codziennego życia...

9,90 zł

św. Jan Bosko

Biografia św. Jana Bosko, ukazująca postać wielkiego wychowawcy i pedagoga jako...

10,88 zł

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

Nowe, przeredagowane wydanie książki "Spełniony sen" w twardej oprawie.

21,80 zł

Ksiądz Bosko na polecenie papieża Piusa IX, spisał dzieje pierwszych 40 lat swego życia....

11,88 zł

Słówka na dobranoc są tradycją wybitnie salezjańską. Ostatnio przełożony generalny...

13,20 zł

Kalendarz kieszonkowy składa się z dwóch części: terminarza oraz modlitewnika, w którym...

9,90 zł

książka

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

11,80 zł

W książce "Bohaterska Piątka", którą ponownie oddajemy w ręce czytelników, ks. Leon...

19,90 zł

Pouczająca i inspirująca antologia. William J. Bennett zebrał setki historii, które...

45,00 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Kolorowanka o Eucharystii, która wyjaśnia Mszę Świętą, odwołując się do codziennego życia...

9,90 zł

Masz wątpliwości co do swojego uczucia? Nie wiesz, czy to miłość, czy przelotne...

17,60 zł

opowiadania dla ducha

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Książeczka opowiada dzieciom o Bogu. Razem z krótkimi historyjkami jest w niej zawarte...

8,40 zł

Kolejna pozycja z serii ilustrowanych książek autorstwa B. Ferrero, zawierająca małe...

11,80 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

11,80 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

11,80 zł

Na książeczkę tę składają się małe opowieści oraz kilka refleksji. Jest to coś w rodzaju...

11,80 zł

Nikodem - ciuchy dla wiary

Ciemna dolina - koszulka damska. Koszulka inspirowana fragmentem Psalmu 23. Trudno szukać...

55 zł

Koło rybackie to projekt inspirowany słowami Ewangelii wg. św. Mateusza. Chrystus...

55 zł

Żywienie zbiorowe - koszulka damska. Projekt inspirowany motywem biblijnym mówiącym o...

55 zł

Czapka "Pochwalony!" w kultowym kroju - truckerka. Siateczka zapewnia doskonałą...

39 zł

Koło rybackie - torba. Projekt inspirowany słowami Ewangelii wg. św. Mateusza. Chrystus...

25 zł

Elegancka saszetka na denary, talenty, srebrniki i kosztowności. Idealna do noszenia na...

49,00 zł