03/2015
Agata Puścikowska

Wyzwolona dziewczyna

Dodano: 27 styczeń 2015 r.

Dlaczego młode dziewczyny, niezależnie od pochodzenia i wykształcenia, niezależnie czasem od wyznawanych poglądów, godzą się na traktowanie liche i pospolite? Dlaczego nie wierzą w siebie, w swoje możliwości, piękno? Dlaczego nie wymagają od chłopaków?!

fot. Jason Pratt CC/ Flickr.com

Może to jakiś mój feminizujący pech, ostatnio jednak coraz częściej obserwuję młode, piękne, wykształcone dziewczyny, które gadając o wolności i wyzwoleniu, wiążą się z młodzieńcami o tępym wyrazie twarzy oraz niezbyt szerokich horyzontach.

Względnie nawet z młodzieńcami pięknymi i inteligentnymi, którzy traktują jednak „swoje kobiety” przedmiotowo, poniżają je i ośmieszają. A dziewczyny tego nie widzą. Jako ilustracja dwie zaobserwowane parki. Parka pierwsza: ona – inteligentna, zdolna, podwójne studia. Mówi o sobie „feministka” – gada o równości, samorealizacji, wolności kobiet. Na „kobiety bez aspiracji”, „podległe mężom”, wielodzietne matki patrzy z wyższością (bo i wyższa jest sporo). Jednocześnie nie przeszkadza jej, że „partner” robi z nią, co chce, zdradza (bo to „wolny związek i nie jesteśmy na wyłączność”), a na pytanie o przyszłość parska śmiechem. No przecież nie zamierza się wiązać na serio i na całe życie. Przynajmniej nie teraz i nie z nią. Ona to akceptuje. Bo, jak wiadomo, również jest wolna.

Parka druga: ona z małego miasteczka na prowincji. Skończyła szkołę średnią i jakąś pomaturalną. Spokojna, chyba marzy o rodzinie, szczęściu i spokoju. A może nawet gromadce dzieci. Jemu jednak nie wspomina o marzeniach. Bo po co go denerwować? Jeszcze odejdzie. A on postury dużej, z karkiem i łysawą głową, mówi do niej „te, maleńka” – gdy jest w humorze. Zwykle nie jest. Niedawno warknął, że gdyby „wpadła” – będzie miała problem. Ona wie. Kupiła w tym celu plaster i nakleiła na rękę. Powinno być dobrze. Dlaczego młode dziewczyny, niezależnie od pochodzenia i wykształcenia, niezależnie czasem od wyznawanych poglądów, godzą się na traktowanie liche i pospolite? Dlaczego nie wierzą w siebie, w swoje możliwości, piękno?

Dlaczego nie wymagają od chłopaków?! Wychowanie dziewcząt to często jedynie nakazy i zakazy. „Nie wolno”, „nie należy” lub „trzeba” i „musisz”. Ewentualnie krytyka. Zarówno w sprawach dotyczących nauki, życiowych perspektyw, jak i w sprawach tzw. prowadzenia się czy moralności. Zła droga. Wychowywane tak dziewczyny przy zetknięciu z dorosłym lub doroślejszym światem, pozbawione realnego wsparcia, poczucia, że są kochane i akceptowane, przy ogromnym braku wiary w siebie, głupio wybierają. Niszczą siebie. I gadanie o „wolności” nic tu nie zmieni.

Reklama
Portret użytkownika slk
slk (anonimowy), 30 styczeń 2015 r.

Moim zdaniem ta dyskusja nie odnosi się bezpośrednio do powyższego artykułu. Nie uważam, że ten tekst to dno, bo sama również mam takie znajome, które może czasem żyją w jakiś dziwnych wolnych związkach, tylko dlatego, że nie potrafią być same, a czasem wiążą się głupkowatymi facetami dla pieniędzy. To nie są odosobnione przypadki.
Mnie się wydaje, że ten artykuł jest po prostu o tym, że potrzeba bliskości jest w kobietach tak silna, że czasem godzą się na dziwaczne układy, tylko żeby nie być samotnymi. Przerabiała to pewnie niejedna kobieta. Ale ja nie umiałabym tego zjawiska oceniać tak krytycznie i jednostronnie, jak to zrobiła autorka tekstu.

Portret użytkownika Anonymous
Anonymous (anonimowy), 30 styczeń 2015 r.

Drogi Kamilu!
Może i moje ja jest przedmuchane (w końcu pycha umiera godzinę po człowieku). Jednak samowystarczalność została tu chyba pomylona z pewną autonomią... Mój mąż (o którym jest całe pierwsze zdanie) i który też się naszym dzieckiem zajmuje (ale nie ma na to niestety za wiele czasu bo chodzi do pracy na 8 h i przychodzi zmęczony jak koń po westernie) ma takie same prawa do tego, aby decydować o losach naszej rodziny co i ja. Problem z feminizmem polega na tym, że chodzi w nim o to żeby kobiety TEŻ miały wybór. Miały coś do powiedzenia, mogły decydować o swoim życiu. Bo przez wieki tego wyboru nie miały. Były poddane decyzjom obcych - ojców, mężów i państwa. Nie dziedziczyły, nie studiowały, nie piastowały urzędów publicznych. Siedziały w domu i były zdane na łaskę "opiekunów". W bardzo wielu miejscach (również w Polsce!) niestety nadal tak jest. Kobieta jest na tyle samowystarczalna na ile taki jest też mężczyzna ergo nie potrzebuje tej Waszej "opieki".
No cóż, właściwie nie wiem czemu nawet odpowiadam na Twoje argumenty ad personam. Krótko się przedstawiłam bo chciałam uniknąć potraktowania mnie "statystycznie" tzn. że skoro jestem feministką, to na pewno mam problem z "niedopchnięciem", brakiem faceta i robię karierę bo nie kocham swego dziecka. Natomiast mój wpis był o tym, że artykuł jest denny (plus 2 metry mułu) i trzeba to napisać, bo uważam że ten portal (który bardzo lubię) powinien trzymać wyższy poziom.
Życzę Ci zatem łagodności serca, Rozmówco!

Portret użytkownika Kamill
Kamill, 28 styczeń 2015 r.

Hm... W Twojej krytyce wyłania się jedno wielkie JA. Podkreślasz, że to Twój wybór, że to Twój mąż Cię szanuje, ale nie ma ani słowa o mężu, bo to TY opiekujesz się dzieckiem i domem. A właściwie autorce tego felietonu chyba chodziło właśnie o podkreślenie tego, że czemu zgodziła się ta dziewczyna/kobieta na bylejakość. Skąd ta nagła zmiana?

Z ruchami feministycznymi jest jednak tak, że feministka w gruncie rzeczy stara się wszystkim udowodnić, że jest samowystarczalna. I gdyby tylko udało jej się "mieć" dziecko dla SIEBIE bez udziału mężczyzny, to wg. tego ruchu świat byłby zdecydowanie lepszy. Samowystarczalność, nakierowanie na siebie, do wewnątrz, bo się należy, takie pretensjonalne traktowanie świata i mężczyzny, niestety ale owocuje raczej frustracją i niezadowoleniem. Samowystarczalność nie jest dobra w żadnym wydaniu, bo człowiek został stworzony jako istota społeczna. Ruch feministyczny jest czymś innym obecnie niż ruch równouprawnienia.

Światła Ducha Świętego!

Portret użytkownika Anonymous
Anonymous (anonimowy), 28 styczeń 2015 r.

A co zmieni? Bo ruch feministyczny jest właśnie po to, by kobiety wychowane do podległości i zahukania uświadomić, że może być inaczej... O tej "feministce", nakreślonej grubą krechą jedno jeszcze słówko: skoro "nie przeszkadza jej" ten partner to czemu Ty autorką już ją oceniasz? Wolność na tym polega m. in., że można lecz nie trzeba się godzić na bylejakość. Jestem feministką, mężatką i matką. Mój mąż szanuje mnie, pomaga mi, poświęca też swoje siły, abym mogła się rozwijać. Ja opiekuję się domem i dzieckiem. Ale jako feministka mówię: TO MÓJ WYBÓR! Robię tak, bo chcę, bo tak ułożyliśmy sobie nasze wspólne życie. Niestety, artykuł głupszy niż na fakt.pl. Dno i 2 metry mułu

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

Polecamy

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Zbiór 133 ćwiczeń teatralnych, które w wielu sytuacjach mogą służyć także jako ćwiczenia...

10,90 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

11,80 zł

Książeczka ta zawiera małe historyjki i kilka myśli, maleńkich pigułek mądrości duchowej...

13,90 zł

Kolorowanka o Eucharystii, która wyjaśnia Mszę Świętą, odwołując się do codziennego życia...

9,90 zł

Masz wątpliwości co do swojego uczucia? Nie wiesz, czy to miłość, czy przelotne...

17,60 zł

św. Jan Bosko

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

Napisano kiedyś, że mówienie o życiu księdza Bosko bez wspominania jego snów, to jak...

24 zł

Słówka na dobranoc są tradycją wybitnie salezjańską. Ostatnio przełożony generalny...

13,20 zł

Ksiądz Bosko na polecenie papieża Piusa IX, spisał dzieje pierwszych 40 lat swego życia....

11,88 zł

Książka ta nie jest biografią Księdza Bosko, lecz zbiorem faktów i wyjątkowych dokumentów...

35,00 zł

książka

Zbiór 133 ćwiczeń teatralnych, które w wielu sytuacjach mogą służyć także jako ćwiczenia...

10,90 zł

Na książeczkę tę składają się małe opowieści oraz kilka refleksji. Jest to coś w rodzaju...

11,80 zł

Masz wątpliwości co do swojego uczucia? Nie wiesz, czy to miłość, czy przelotne...

17,60 zł

Ta książeczka pragnie opowiedzieć najmłodszym o pięknie i znaczeniu Eucharystii....

11,20 zł

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

11,80 zł

Biografia św. Dominika Savio

14,40 zł

opowiadania dla ducha

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

13,90 zł

Na książeczkę tę składają się małe opowieści oraz kilka refleksji. Jest to coś w rodzaju...

11,80 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

Opowieści Bruno Ferrero w serii ilustrowanych książek skłaniających do refleksji. Jest to...

11,80 zł

Kolejna pozycja z serii ilustrowanych książek autorstwa B. Ferrero, zawierająca małe...

11,80 zł

Nikodem - ciuchy dla wiary

Skarpety kościołowe to idealna propozycja dla eleganckich Panów uczęszczających na...

15,00 zł

Nasz fartuch to absolutny "must have" w kuchni każdej porządnej i nieporządnej pani domu...

65,00 zł

Koło rybackie to projekt inspirowany słowami Ewangelii wg. św. Mateusza. Chrystus...

55 zł

Projekt powstały w Roku Miłosierdzia. Motywem przewodnim jest Psalm 145, 9. Pan jest...

59,00 zł

Ciemna dolina - koszulka damska. Koszulka inspirowana fragmentem Psalmu 23. Trudno szukać...

55 zł

Żywienie zbiorowe - koszulka damska. Projekt inspirowany motywem biblijnym mówiącym o...

55 zł