Wydawnictwo Salezjańskie
Andrea Gasparino

20. Trzeci etap: komunikować miłość

Dodano: 14 styczeń 2011 r.

Długa, kapłańska modlitwa Jezusa w czasie Ostatniej Wieczerzy jest wielką modlitwą serca, która promieniuje swoją miłością na całą ludzkość.

Za przykładem Jezusa, również i nasza modlitwa serca w pewnym momencie zaczyna potrzebować "poszerzenia horyzontów" miłości. Pragnie komunikować miłość, zwrócić ku wszystkim swoją miłość.

"Aby Bóg był wszystkim we wszystkich" - mawiał św. Paweł do chrześcijan w Koryncie (1 Kor 15,28).

"Przyjdź Królestwo Twoje!" - nauczył nas modlić się Jezus.

Dlatego, w rozwoju modlitwy serca, należy jak najszybciej dojść do etapu, w którym wszystkich włączymy do naszej miłości.

Modlitwa, która prosi o wszystko

Istnieje modlitwa, która wszystko sobą obejmuje. Oto ona: "Panie, Jezu, daj mi swoje serce!".

Kiedy modlimy się w taki sposób, prosimy o wszystko, co Jezus chciałby nam dać.

Nie jest możliwe prosić o więcej. Kiedy w ciszy modlitwy serca prosimy o Chrystusowe serce, ofiarujemy Mu największy dar miłości, to tak, jakbyśmy razem ze świętym Piotrem mówili: "Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham!".

Należy to czynić śmiało, bo "nie osiągnie wielkich rzeczy ten, kto boi się o nie prosić" (Wilhelm z St. Thierry).

Ale, uwaga, powinniśmy czuć potrzebę proszenia o Chrystusowe serce dla wszystkich, tak, aby "Chrystus stał się wszystkim we wszystkich" (Kol 3,11).

Prosić o nie dla osób, które kochamy,
prosić o nie dla osób, które są nam powierzone,
prosić o nie dla osób, których nie kochamy lub które nie kochają nas.
Jak wielką jest modlitwa serca, kiedy staje się modlitwą za naszych nieprzyjaciół!

Musimy nauczyć się promieniować miłością na wszystkich, na tych, na których spoczywa odpowiedzialność za losy świata, na cały Kościół i świat, na polityków, ekonomistów, ludzi czyniących pokój i zakłócających go. Na wszystkich.

Ale czuwajmy, aby nasza modlitwa faktycznie była miłością. Modlitwa za innych, zanim przemieni się w miłość, zwraca się ku nam i od nas oczekuje nawrócenia czyli miłości.

Panie, przemień najpierw mnie! Twoje serce niech najpierw we mnie zamieszka, bo jestem słaby i grzeszny!

Genialna myśl

Chcemy podpowiedzieć pewną strategię, która wydaje się nam być rozsądną: kiedy prosimy o serce Chrystusa, nie zawieszajmy w powietrzu tej prośby, ale prośmy inteligentnie, konkretnie:
Panie, daj mi Twoje serce!
Proszę Cię o nie na dziś,
ponieważ o Twoje serce na jutrzejszy dzień
będę Cię prosić jutro.
Nie sądzicie, że tak jest rozsądniej?

Czy to nie sam Jezus nauczył nas tak się modlić: "Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj". Prośba o serce Chrystusa na dziś sprawi, że wydarzenia całego dnia, spotykane osoby, zadania do wykonania będą inaczej przez nas postrzegane.

Modlenie się, o dochowanie wierności Chrystusowi, o to, żeby Chrystusowym sercem przyjmować wszystkie wydarzenia sprawi, że nasza uwaga będzie wyostrzona, wyczulona na Jego wolę w krytycznych chwilach dnia, w chwilach, w których zmęczenie będzie nad nami brało górę, kiedy zła wola stanie na straży, kiedy nasz zapał zacznie przygasać.

Ponieważ wszystko to musi być załatwione małą ilością słów (powinno wystarczyć wezwanie imienia Jezus), trzeba przeprowadzić weryfikację sprawdzającą szczerość naszej modlitwy. Oto trzy testy:
- czy jestem zawsze w stanie gotowości, zawsze obecny?
- czy Bóg jest w centrum mojego zainteresowania?
- czy wszystko jest w mojej modlitwie miłością?

Tak mówią mistrzowie

Taka forma modlitwy jest męcząca? Powiedział starzec Teofan: "Nic się nie osiągnie bez wysiłku. Pomoc Boża jest zawsze gotowa i zawsze blisko, ale dana jest tylko tym, którzy jej szukają i nie próżnują".

A Wilhelm z St. Thierry dodaje: "Kto kocha, ten się nie męczy!".

Chyba jasne jest teraz, dlaczego Simone Weil napisała: "Skupienie jest esencją modlitwy; jakość skupienia jest ściśle powiązana z jakością modlitwy".

A Pennington zauważył, że: "prawdziwa modlitwa nie składa się z naszych słów, ale z naszego wysiłku, aby być obecnym przed Bogiem.

Nie oczekuj niczego, stój tylko przed Nim i niech się dzieje to, co On chce.

Bóg mógłby przecież stworzyć nam zupełnie inne głowy: mógłby, na przykład, włożyć do naszych głów specjalne włączniki, które gasiłyby naszą fantazję z chwilą, kiedy potrzebowalibyśmy się skupić, inny przełącznik gasiłby pamięć, a inny regulowałby nasze uczucia. Bóg, tymczasem, postanowił zostawić w nas te wszystkie przeszkody stojące na drodze naszej refleksji i naszej koncentracji, ponieważ utrudnienia te są nam konieczne, ażeby okazać Mu naszą miłość, kiedy zwracamy się do Niego.

To z powodu Jego prostoty, nasza modlitwa serca staje się trudną. Bo my kochamy rzeczy skomplikowane tzw. specjalne, wymagające od nas genialności, takie, które staną się pokarmem dla naszego "ja".

Podoba się nam komplikować sprawy, żeby zbierać komplementy, jak bardzo jesteśmy dzielni. Ale, w modlitwie serca, która jest jednym, wielkim podążaniem do Boga i pozostawieniem Mu wszystkiego, aby On działał, nie ma miejsca na komplementy i samochwalstwo.

Modlitwa serca, będąc modlitwą głębi, otwiera drogę owocom Ducha Świętego...

Kto posiadł już modlitwę serca, powinien przekazywać ją innym. To obowiązek sprawiedliwości...".

Libański poeta, Kahlil Gibran, tak wyraził swoją intuicję dotyczącą modlitwy serca: "When you love, don?t say: I have God in my heart" (Kiedy zaczynasz kochać, nie mów: mam Boga w sercu), "But say: I am in the heart of God" (powinieneś bowiem powiedzieć: jestem w sercu Boga).

W tym zawiera się cała tajemnica modlitwy serca: wejść do serca Boga!

Wielki absurd: trynitarny grzech

Znany teolog Bruno Forte nazywa go "najgłębszą sprzecznością chrześcijaństwa".

To już 2000 lat Kościół praktykuje i naucza modlitwy trynitarnej, ale chrześcijanie jeszcze się jej nie nauczyli. "Osamotnienie Trójcy" - tak określa to wydarzenie Bruno Forte. "Trójca wydaje się być abstrakcyjnym teorematem niebieskim".

Już Kant zauważył, że trynitarna tajemnica stała się "abstrakcyjnym teorematem niebieskim, który nie ma nic wspólnego z życiem ludzi, z ich łzami i trudami na ziemi".

Wina jest nasza! Trynitarna tajemnica powinna stać się przede wszystkim centrum naszej modlitwy serca.

Propozycja

Oto propozycja dla tych, którzy uczęszczają na godzinne adoracje; oto sekret pozwalający zatopić się w trynitarnej tajemnicy.

Pierwszy kwadrans: cały dedykujemy Duchowi Świętemu błagając o miłość, ucząc się kochać, szukając, razem z Nim "przyczyny naszego nawrócenia". Jednym słowem: ćwiczymy się w miłości.

Drugi kwadrans: cały dedykujemy Jezusowi przyzwalając Mu kochać, koncentrując całą naszą uwagę na Jego miłości; czytamy Słowo Boże w kontekście miłości.

Trzeci kwadrans: cały dedykujemy Ojcu, powierzamy się Jego woli, aby odwzajemniać miłość.

"Ojcze mój, moje wszystko!". "Daj mi, proszę, Chrystusowe serce, proszę Cię, na dziś, na sytuacje najbardziej krytyczne w dniu dzisiejszym, daj, proszę serce Chrystusa ... wszystkim!".

W ostatnim kwadransie cieszcie się Bożą obecnością, dziękujcie Mu za radość przebywania u Jego stóp.

Kiedy modlitwa zaczyna być inteligentna, wszystko w nas i wokół nas, zmienia się.

Medytacja transcendentna

Jesteś, w jakimś stopniu, zaangażowany w modlitwę serca? A może starasz się do niej nie zbliżać?

Różnice pomiędzy transcendentną medytacją a modlitwą serca są nieskończone. Medytacja jest bowiem psychologicznym ćwiczeniem się w samokontroli, którego zadaniem jest: dać sercu pokój; natomiast modlitwa serca to akt wiary, który ma doprowadzić do wytrwałego poszukiwania Bożej woli. Jednakże istnieją pewne punkty wspólne.

Niewątpliwie medytacja transcendentna zrodziła wiele duchowych owoców w zachodniej części świata, dlatego łatwo nam się domyśleć, jak pilnym jest rozpowszechnienie teraz modlitwy serca.

Trapista Pennington, który dobrze ją zna i który utworzył w Stanach Zjednoczonych dość ważne ośrodki duchowości, w których naucza się modlitwy serca (on ją nazywa: "Centering Prayer" czyli modlitwą, która zmierza do centrum), tak napisał: "Wierzę, że chrześcijanin może posłużyć się T. M. (medytacją transcendentną) natychmiast, a jeśli będzie potrafił z nią żyć w swojej wierze (nie wprowadzając, bynajmniej, żadnych, technicznych zmian), ona może stać się dla niego dobrą metodą modlitwy kontemplacyjnej".

Inny popularyzator, znany na Zachodzie, Guru Mahesh Yogi, potwierdza: "Gdyby wielu ją prowadziło, to nastąpiłaby era pokoju, ludzkość umiałaby ze sobą współpracować, a to przyniosłoby jej dobrobyt".

Medytacja transcendentna przybyła do Stanów Zjednoczonych z Indii, kilkadziesiąt lat temu. Polega na czymś niezwykle prostym: "na zatopieniu się człowieka, dwa razy dziennie, w głębi siebie samego, po to, by doświadczyć Absolutu".

Mahesh Yogi wytrwale powtarza, że nie jest to coś, co przynależy do jakiejś religii. Ale wielu nie podziela jego zdania. Czyżby jednak była to tylko prosta, oczywista technika? W Stanach Zjednoczonych jest prowadzona na prawie wszystkich, amerykańskich uniwersytetach, rozpowszechniana przez stacje telewizyjne, zrodziła tysiące medytacyjnych ośrodków.

Dzisiaj jest nauczana w szkołach publicznych, również katolickich, każdego stopnia, w szkołach wyższych, nawet wojskowych.

Powstały również specjalne szkoły T. M., w których mogą się uczyć więźniowie, jest również w nich miejsce dla ludzi z dyskryminowanych grup etnicznych.

Oto jak możemy odróżnić ją od modlitwy serca:

T. M. Modlitwa serca
- Dużo techniki, mało modlitwy - Mało techniki, dużo modlitwy
- Ćwiczenie psychologiczne - Akt głębokiej wiary
- Główna postać: osoba medytująca - Główna postać: Duch, "dający życie naszej modlitwie"
Posłuszeństwo na miarę ponaglającej nas potrzeby: pokoju, wewnętrznej prawości - Posłuszeństwo Jezusowi Chrystusowi "Czuwajcie i módlcie się, abyście nie nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe"

Jak widać, różnice są wyraźnie zauważalne. Niemniej, roztropnym jest szukać zbliżenia, przede wszystkim po to, aby dostrzec bezkresne dobro, rodzące się ze stałego praktykowania modlitwy serca.

Kto posiadł już ten dar rozumienia i praktykowania modlitwy serca, i będzie wytrwały, na pewno zobaczy jej owoce: samoopanowanie myśli, pokój, wyćwiczona cierpliwość, stała wierność, pragnienie prawdy, umiejętność wykrywania hipokryzji, wytrwałe poszukiwanie woli Bożej i kompletne oddanie się Jej, słuchanie Boga, przywiązanie się do modlitwy serca i wstręt do modlitwy powierzchownej, nieuważnej, wreszcie ogromna wrażliwość na działanie Ducha Świętego w nas.

Kto posiadł modlitwę serca i pojął jej wagę, na pewno będzie jej apostołem, będzie jej uczył innych i pomoże ją poznać każdemu, kto tylko tego zapragnie.

To obowiązek sumienia: dzielić się Bożymi darami!

"Słońce, wędrując nad ziemią, wypełnia je światłem; święte imię Jezusa, nieustannie jaśniejące w naszych umysłach, zaowocuje niezliczoną liczbą myśli pełnych światła".
Esichio

Sklep

polecamy

Zebrane w tej książce opowiadania przybliżają Maryję jako wrażliwą i czułą towarzyszkę...

24,90 zł

Argumenty dla wierzących. Odpowiedzi dla poszukujących.

29,90 zł

Janków jest całe mnóstwo, ale taki – tylko jeden. Wielu już opisywało jego życie, ale...

18,90 zł

Obraz 20x30 cm został wydrukowany na płótnie bawełnianym CANVAS (100% bawełny, 360 g/m2)...

85,00 zł

Ta książka mówi o grzechu i chrześcijańskim przebaczeniu w taki sposób, aby ułatwić...

15,90 zł

Książeczka ta zawiera małe historyjki i kilka myśli, maleńkich pigułek mądrości duchowej...

13,90 zł

św. Jan Bosko

Napisano kiedyś, że mówienie o życiu księdza Bosko bez wspominania jego snów, to jak...

24 zł

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Albumowe wydanie biografii św. Jana Bosko zawierające zdjęcia archiwalne Świętego. Po...

18,90 zł

Ta mała antologia powstała z pragnienia docenienia jego nauczania o codziennej modlitwie...

15,90 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

książka

Mocne świadectwo Katarzyny ukazuje, jak łatwo człowiek może oderwać się od Boga, licząc...

23,00 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

Książeczka ta zawiera małe historyjki i kilka myśli, maleńkich pigułek mądrości duchowej...

13,90 zł

Kolejna pozycja z serii ilustrowanych książek autorstwa B. Ferrero, zawierająca małe...

13,90 zł

W książce "Bohaterska Piątka", którą ponownie oddajemy w ręce czytelników, ks. Leon...

19,90 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

opowiadania dla ducha

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Ta książka wprowadza najmłodszych w modlitwę jeszcze głębiej. Przybliża różne jej formy i...

24,90 zł

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

13,90 zł

Ta książka mówi o grzechu i chrześcijańskim przebaczeniu w taki sposób, aby ułatwić...

15,90 zł

Ta książeczka pragnie opowiedzieć najmłodszym o pięknie i znaczeniu Eucharystii....

12,20 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł