1. Eucharystyczny dramat

Andrea Gasparino

Eucharystia jest w Kościele problemem niezwykle doniosłym, ponieważ wymaga od wszystkich wierzących ogromnej odpowiedzialności. Ta odpowiedzialność ciągle narażona jest na ryzyko. Nietrudno dziś stwierdzić: nasza eucharystyczna wiara jest słaba, często budzi litość! A jednak Eucharystia jest najwyższym aktem czułości Jezusa wobec nas, wobec Swojego Kościoła.

Umiłowawszy swoich do końca ich umiłował!.

Kiedy Jezus powierza Dwunastu Apostołom Eucharystię, składa nieprawdopodobny dar, który łamie wszystkie schematy, rozbija wszelkie pojęcia.

"Gorąco pragnąłem spożyć tę Paschę z wami, zanim będę cierpiał" (Łk 22,15).

Święty Tomasz, który nie ma w zwyczaju grzeszyć przesadą (waży każde słowo), napisał:

"Eucharystia: największy ze wszystkich cudów dokonanych przez Chrystusa, cudowny dokument Jego niezmierzonej miłości do ludzi".

Rzeczywiście, trzeba to wyznać: cóż mógł dla nas uczynić więcej ponad swoją śmierć, zmartwychwstanie i dar Ducha Świętego?

Może powinniśmy mówić o "eucharystycznej czułości", aby odpowiedzieć na dar Chrystusa. Jeżeli postawimy na eucharystyczną czułość, wyleczymy się z naszego grubiaństwa. Być może jest to jedyna odpowiedź na chłód, który otacza Eucharystię i przytłacza Kościół we wszystkich jego strukturach.

Sytuacja jest tragiczna: otwórzmy oczy!

Tragiczna wśród wiernych...: opustoszałe kościoły, Msze św. w dni powszednie z trzema staruszkami na krzyż, niedbale odprawiona Eucharystia, pajęczyna na tabernakulum. Zaniedbanie tkwi także i w nas, kapłanach, którzy sprawujemy Mszę pospiesznie i bez życia. W parafiach nie uczy się o wartości Eucharystii... a potem piętrzą się tylko skargi na temat lenistwa i braku zaangażowania ze strony wiernych.

Musimy znaleźć świętą odwagę, my kapłani, aby powiedzieć sobie całą prawdę na temat sytuacji eucharystycznej, nawet kosztem rozdrapania do krwi naszej pychy. Opat Pierre opowiada, że kiedy sprawował swoją pierwszą Mszę św. o. de Lubac, jego spowiednik, udzielił mu takiej rady: "Kiedy będziesz leżał na ziemi przed biskupem w dniu święceń, poproś tylko o jedną łaskę, abyś był antyklerykalny na wzór świętych".

Czy chcecie zważyć rzeczywistość waszego eucharystycznego chłodu? Zwróćcie uwagę na to, jak wchodzicie do kościoła i natychmiast zrozumiecie, jaki jest stosunek waszego serca do Eucharystii. Zapytajcie się, gdzie podążają wasze oczy, kiedy wchodzicie do kościoła: czy spoglądacie na obecnych? A jeśli nie ma nikogo, to patrzycie na kwiaty, na świece, na obrazy...? A na Niego? Czy patrzycie na Niego? Kim On jest dla was?

Czy chcecie uznać realną prawdę o waszym eucharystycznym chłodzie? Pomyślcie o rzeczywistości waszych Komunii. Czy nie są absurdem?

Spróbujcie wyobrazić sobie, posługując się odrobiną logiki: wasz przyjaciel przyszedł do was w odwiedziny, przynosząc wszelakie dobra... a wy, skoro zobaczyliście, że nadchodzi, wyszliście kuchennymi drzwiami, zostawiając biedaka samego z jego darami... Co powiedzielibyście o podobnym zachowaniu? To szaleństwo godne osoby pozbawionej rozumu!

Jednak czyż nie takie właśnie są wasze Komunie? On przychodzi, przynosząc wiele darów, a wy wymykacie się do waszych zajęć, pozostawiając go samego... To haniebna bezmyślność, ale tak do niej przywykliśmy, że nie zwracamy już nawet uwagi na nasze niedbałe Eucharystie. Złem nie jest roztargnienie, ale przyzwyczajenie do braku skupienia - głupota, która nie stanowi żadnego problemu!

Mówi Cantalamessa: "On przychodzi, ale nas nie znajduje, bo nie pozwalamy Mu się nawet odnaleźć!".

Czy można to usprawiedliwić?

Andrea Gasparino

Czy znacie Psalmy eucharystyczne?

Cóż oddam Panu za wszystko, co mi wyświadczył?
Podniosę kielich zbawienia i wezwę imienia Pańskiego" (Ps 116).

Bardzo poruszył mnie Psalm 111 ?na pustyni?:

Z całego serca chcę chwalić Pana
w radzie sprawiedliwych i na zgromadzeniu.
Wielkie są dzieła Pańskie,
Mogą ich doświadczyć wszyscy, którzy je miłują.
Majestat i wspaniałość - to Jego działanie...
Zapewnił pamięć swym cudom!.

Czy Eucharystia polega właśnie na tym? Czyż nie jest upamiętnieniem wszystkich cudów Boga? Wspomnieniem Jego cudów? Istotą Eucharystii jest przecież upamiętnienie wszystkich tajemnic Chrystusa, jakkolwiek zasadniczy akcent spoczywa na męce, śmierci i zmartwychwstaniu.

Dlaczego Pan zapewnił pamięć swym cudom? Odpowiedzi udziela nam Psalm 111:

Pan jest miłosierny i łaskawy.
Dał pokarm tym, którzy się Go boją;
Pamiętać będzie wiecznie o swoim przymierzu.

Co robić, aby dotrzeć do eucharystycznej czułości?

Andrea Gasparino

- Trzeba natychmiast przejść od Eucharystii-przedmiotu do Eucharystii-osoby.

Naszym najczęstszym przewinieniem jest uprzedmiotowienie Eucharystii. Sprowadza się ją do roli "rzeczy", rzeczy świętej, przenajświętszej, ale zawsze "rzeczy". A przecież Eucharystia jest Osobą! Stąd też wszelkie konflikty, w które wdaję się z ludźmi, muszą zakłócać moje Eucharystie.

- Przejść od eucharystycznego formalizmu do żywego związku.

Żywy związek należałoby kształtować począwszy od chwili wejścia do kościoła od pierwszego momentu aż do kulminacyjnych punktów eucharystycznej celebracji. Jezus pragnął, by Eucharystia stała się żywym związkiem jednego Ty z drugim.

- Trzeba zacząć od idei.

Nasza eucharystyczna wiara jest chora, ponieważ nasze eucharystyczne idee są powierzchowne; trzeba natychmiast je odkurzyć. Analfabetyzm w dziedzinie Mszy św. jest ogromny na wszystkich poziomach; osoby wykształcone również mają przerażające braki w eucharystycznej edukacji.

To problem kultury i wykształcenia. Dopóki idee nie są głębokie, dopóty Eucharystia się nie obroni; w tym tkwi istota problemu, nie oszukujmy się. Potrzebna jest kultura teologiczna, kultura eucharystyczna. Chcąc zbudować dom, nie zaczyna się od dachu. Muszę zasadzić w swoim umyśle nowe i głębokie idee na temat Mszy św., dopiero wtedy będę mógł mieć nadzieję, że stanie się ona fundamentem mojego życia.

Każdy z nas powinien zatroszczyć się o stworzenie własnej eucharystycznej biblioteki, zbierając wszystko to, co aktualne na polu teologicznym i praktycznym, poczynając od dzieł świętych o Eucharystii. Ważne jest, abyśmy przynajmniej raz w roku przeżyli nasz eucharystyczny miesiąc, przeprowadzili roczną kampanię eucharystycznej odnowy.

Nie bójcie się konkretnych i znaczących decyzji i walczcie o nie wytrwale.

Oto niektóre ważne postanowienia:
- koniec z Eucharystią bez przygotowania,
- koniec z Eucharystią bez lektur przygotowujących,
- koniec z Eucharystią bez osobistego daru.

Bóg już w momencie Wyjścia z Egiptu podyktował liturgiczne prawo, które mimo iż jest mądre i bardzo stare, wciąż jeszcze nie jest przestrzegane:

"Izraelu, nie stawaj przed Bogiem z pustymi rękoma".

Zakaz stawania przed Bogiem z pustymi rękoma to ustanowienie punktu zwrotnego i przyzwyczajenie nas do ofiarowywania na ołtarzu wszelkiego cierpienia świata, Kościoła, przyjaciół, znajomych.

Następnym problemem jest powiązanie dnia codziennego z Eucharystią: przyzwyczailiśmy się do mówienia o "eucharystycznych wycinkach", krótkich momentach refleksji, gdy analizujemy część po części naszych Eucharystii, naprawiając zaniedbania, chłód i lenistwo.

Jeżeli jesteśmy aż tak konkretni, powinniśmy szukać rozwiązania eucharystycznego dramatu bardziej w nas i wokół nas; a kiedy nasza eucharystyczna wiara nabierze trwałości, zawsze przebudzimy kogoś znajdującego się obok nas.