17. Pocałunek w miejscu publicznym

E. Giorfano - T. Lasconi - G. Boscato

Miłość
to nie zabawa,
miłość to życie.

W dobrym guście, w złym guście, zgorszenie, czułość... Jakie uczucia wywołuje pocałunek w miejscu publicznym na obserwatorach i tych, którzy patrzą z przymusu?

Porozmawiajmy o tym. Kto wie, może czytając ten rozdział, odkryjecie, że to, co czujecie w waszym sercu, jest prawdą!

POCAŁUNEK...

Co to jest? Już coś na ten temat wiecie. To przede wszystkim brzemienny w znaczenie gest, dzięki któremu dwoje zakochanych przeżywa chwilę czułości, chwilę romantycznego a jednocześnie bardzo prostego spotkania. Pocałunek jest czymś naturalnym, pięknym i spontanicznym, ale trzeba podchodzić do niego poważnie. Nie znaczy to, że musimy zakładać krawat, marynarkę i pisać podanie na druku urzędowym. Wystarczy, że będziemy szanować drugą osobę, kochać ją. "Poważny" pocałunek to taki, który wymieniamy na zakończenie treningu, wieczorem, na pożegnanie przed powrotem do domu, rano na powitanie. Pocałunkiem mówimy: "Cześć, kocham cię, brakowało mi ciebie, zobaczymy się jutro", w zależności od wypadku i konieczności.

Pocałunek jest jednak "kwestią prywatną". W jakim znaczeniu? W takim, że angażuje dwie i tylko dwie osoby. Nie istnieje pocałunek zbiorowy. A zatem? A zatem dobrze jest się zastanowić. Wyobraźcie sobie...

- - r e k l a m a - -

WYOBRAŹCIE SOBIE...

... że jesteście w pociągu i macie przed sobą całującą się parę. W przedziale jadą inne osoby. Jak sądzicie, jaka będzie ich reakcja? A wy, co byście zrobili? Obrócilibyście się obojętnie w drugą stronę, wpatrywalibyście się z rozdziawioną buzią, poczulibyście się poirytowani czy skrępowani? Z pewnością byłoby wam "niezręcznie", ponieważ asystujecie przy czymś, co was nie dotyczy, gdzie nie ma dla was miejsca. I im większy macie szacunek dla pocałunków i wylewności, tym bardziej poczujecie się zażenowani. Powiedzmy sobie wyraźnie: krótki, prosty i pospieszny pocałunek na przystanku autobusowym budzi w was czułość i być może każe wam myśleć: "Szczęśliwi!". Jednak pocałunek bardziej zobowiązujący wymaga pewnego klimatu, właśnie dlatego, że stanowi ważny moment w życiu dwóch osób. Nie, pocałunek w miejscu publicznym nie sieje zgorszenia, ale może krępować znajdujące się najbliżej was osoby. Musicie zdawać sobie z tego sprawę!

INTYMNOŚĆ

Telewizja codziennie katapultuje odbiorcę w prywatne życie aktorów, przyłapując ich w chwilach najbardziej intymnych. Zapomina jednak nauczyć, że pocałunek ma ogromną, fundamentalną wartość. Intymność zaś należy zawsze i wszędzie szanować. "Ale moi koledzy nic nie mówią". Oczywiście, że nikt ci tego nie powie: nikt nie chce wyjść na głupka. Być może nawet staną w twojej obronie, gdyby ktoś miał coś przeciwko tobie. Gdyby jednak naprawdę twój kolega mógł swobodnie powiedzieć to, co myśli i czuje, to wolałby, żebyś nie całował się w miejscu publicznym. Ale to przede wszystkim wy musicie zrozumieć i uświadomić kolegom i przyjaciołom, że pocałunek z dala od ludzkich oczu jest oznaką szacunku wobec innych, waszej miłości i samego pocałunku!

A JEŚLI...

A jeśli wszystko, co do tej pory przeczytaliście, nie przekonało was, jeśli z wyciągniętą szpadą bronicie pocałunku "kiedy mi się podoba", bo "robię, co chcę", popatrzcie na to w ten sposób: przed każdym pocałunkiem w obecności przyjaciół, nauczycieli, przechodniów, ciekawskich, zadajcie sobie pytanie: "Co oni do nas mają: do naszej historii, naszego serca, naszych uczuć?". Są "przechodniami", bo "przechodzą", nie mogą się zatrzymać, nie mogą w waszym pocałunku pozostawić własnego śladu.

"Hej - przystąpi ktoś do obrony - kiedy jesteśmy razem, świat dla nas nie istnieje. Jesteśmy tylko my...". No właśnie dla was świat nie istnieje. Ale dla innych - tak! Życie jest również snem, a miłość jeszcze większym... jednak żyje przede wszystkim rzeczywistością. A w pocałunku mieści się sen, rzeczywistość i czułość. Jednym słowem, wszystko!