35. A wiesz ty jeszcze, co to jest Ojczyzna?

Ks. Tymoteusz

Grzesiek,
gdy byliśmy w niewoli,
to matki uczyły dzieci
takiego wierszyka,
który się nazywał
Katechizm polski.

Kto ty jesteś?
- Polak mały.
Jaki znak twój?
- Orzeł biały.
Gdzie ty mieszkasz?
- Między swemi.
W jakim kraju?
- W polskiej ziemi.
Czym twa ziemia?
- Mą Ojczyzną.
Czym zdobyta
- Krwią i blizną.
Czy ją kochasz?
- Kocham szczerze.
A w co wierzysz?
- W Boga wierzę!
(Wł. Bełza).

To było potrzebne nam, Polakom,
abyśmy w czasie niewoli
znali odpowiedź na te pytania
jak odpowiedzi z katechizmu.

Ja uczyłem się tego
już w szkole socjalistycznej,
dlatego na pytanie:
A w co wierzysz?
Trzeba było odpowiedzieć:
W Polskę wierzę!
(ale przewrotne i głupie!)

Nie będę ci kwasił
o miłości do Ojczyzny.
Nie wiem, czy masz chęć
być Polakiem,
czy tylko Europejczykiem.

Wiem, że chłopi mieli
sztandar z napisem:
Żywią i bronią!
To były Drzymały, Ślimaki,
Boryny, Bogumiły,
którzy kochali ziemię.

To byli Bartosze, Stachy z Konar,
Sucharskie, Hubale,
dla których coś znaczyło:
Bóg, Honor, Ojczyzna!
Dziś pan premier
mnie pocieszył,
że jeszcze 12 lat,
a potem każdy obcy,
będzie mógł kupić
moją ziemię.
Obym tego nie doczekał.

W dniu 10 listopada,
w Galerii Porczyńskich,
było wręczenie orderów:
Polonia Mater nostra est.
(Polska jest naszą Matką)
Order otrzymał również
profesor Wiktor Zin.
Jako podziękowanie
opowiedział nam pięknie
Wańkiewiczową gawędę
o pięciu M.
Streszczę to z pamięci.

Polska będzie Polską,
dokąd Polacy zachowają
w swoim dziedzictwie kulturowym
pięć M.
Jakie to są?
1. Matka Boża,
dana ku obronie
naszego Narodu.
2. Mickiewicz,
z przesłaniem ostatniej księgi
Pana Tadeusza:
Kochajmy się!
3. Moniuszko,
twórca Opery Narodowej
z Halką i Strasznym Dworem,
z Litaniami Ostrobramskimi
i Nieszporami od Św. Krzyża.
4. Matejko,
co pokazał światu
Grunwald, Hołd Pruski,
Batorego pod Pskowem
i Wiktorię Wiedeńską.
Byłem bardzo ciekaw:
a co jest piątym M.
5. Piątym M jest miedza,
na której stoimy.
Gdy ją rozgorzą
- nie będzie już Polski.

Szkoda, że Chopin, Sienkiewicz,
Reymont, Prymas Wyszyński,
ks. Popiełuszko
nie nazywali się na M.

Dziwne, że nasi władcy,
od dziesięciu już lat,
prowadzą negocjacje z Brukselą
i stoją w kolejce, jak żebracy,
do Unii Europejskiej,
a jeszcze mnie nie pytali,
czy ja chcę?
U nas wszystko nie na
rozumie,
ale na głowie stoi.

Grzesiek!
Odważ się być mądrym.
Amen.

Łowicz, 16.11.2001 r.