Anka

Dodano: 10 lipiec 2007 r.

Witam! Moim problemem jest nadopiekuńczość ze strony mojej mamy. Od zawsze "trzymała mnie pod kloszem", nie pozwalała na wyjścia ze znajomymi, odprowadzała na korepetycje, chociaż do przejścia miałam tylko jedną ulicę. Jeśli z jakiegoś powodu nie mogła ze mną pójść, kazała mi bezwzględnie odwołać lekcję. Na nic zdawały się moje protesty. Moja mama stosuje wtedy emocjonalny szantaż. Mówi mi, że wszystko dla mnie poświęciła i że gdyby wiedziała, że ja tak będę się za to "odwdzięczać", to nigdy nie wyszłaby za mojego tatę. Kiedy się w czymś z nią nie zgodzę, skarży się od razu znajomym, że ma za mną wielkie problemy wychowawcze. Mam już tego dosyć. Teraz wybieram się na studia do innego miasta i mama coraz częściej powtarza mi: "Nie wiem, jak ty sobie beze mnie poradzisz", "Na twoim miejscu nigdzie bym nie wyjeżdzała, możesz studiować w naszym mieście", "Nigdy nie wychodż za mąż, bo cię mąż będzie lał, jak będziesz taka leniwa". Tego się już nie da wytrzymać. Kocham moją mamę i wiem, że wiele jej zawdzięczam, bo wychowuje mnie samotnie, ponieważ mój tata zmarł, gdy byłam dzieckiem, ale nie rozumiem, dlaczego tak mnie krzywdzi. Przez nią nie prawie nie mam zanjomych, jestem zamknięta w sobie. Czasem trudno mi w ogóle znależć z nią wspólny język, bo ona jest już po sześćdziesiątce, a ja jestem nastolatką. Słyszę wtedy tylko: "Jak ja byłam w twoim wieku, to nikomu nawet do głowy nie przyszło, żeby się przeciwstawić rodzicom i ich nie słuchać". Denerwuje mnie też to, że jak ktoś się pytał, gdzie idę na studia, to ona wtedy zawsze się wtrącała, mówiąc: "A gdzie ona się tam dostanie, jest tyle lepszych". Mi mówiła, że na pewno się dostanę... Teraz jestem już po maturze. Zdałam ją dobrze i chciałabym wyjechać na wymarzone studia, ale mama coraz częściej robi mi wyrzuty. Wiem, że chce, żebym z nią została, ale ja chcę się wreszcie od niej uniezależnić i studiować tam, gdzie zawsze chciałam. Tłumaczę sobie, że muszę się wreszcie odważyć postawić na swoim, tym bardziej, że nie robię nic złego, ale jest mi ciężko. Proszę, pomóżcie mi.

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA