Ashele.

Dodano: 12 styczeń 2013 r.

mam 2 pytania.
1.przyjmowałam komunię, ale tydzień temu, źle się poczułam, miałam trochę temperatury, a cieszyłam się, że pójdę do kościoła, a nie poszłam.. było mi słabo, i nie miał mnie kto podwieźć, lecz tak jak mówiłam, chciałam dzień wcześniej iść, i nie mogłam się doczekać, ponieważ w kościele odnajduję spokój, czy to jest grzech ciężki, i czy mogę nadal przyjmować jutro komunię? starałam się nie grzeszyć..

2. ostatnio obejrzałam film ' big love ' wiedziałam że będą tam sceny erotyczne, z tym że nie wiedziałam że aż takie..
a może to też dlatego chciałam obejrzeć, w sumie to nie wiem, bo te hormony czasem są takie głupie .. -,-
no nw, ale nie tylko dlatego chciałam go obejrzeć.
Gdy zobaczyłam 1 scenę, to wiadomo .. zaragowałam .. i się podnieciłam.. potem tylko byłam na niektórych zniesmaczona, a w duchu się śmiałam..
i mam pytanie czy to jest grzech ciężki? teraz ciężko mi jest trochę na duszy.. ale tak znów iść do spowiedzi gdy byłam na początku miesiąca.., to nie wiem, starałam się nie grzszyć, ale mam tylko 14 lat, chciałam być czysta. Po filmie, byłam przekonana ze to nie grzech, ale potem zaczełam się zastanwiać..

Pomóżcie mi, czy mogę jutro przystąpić do Komuni Św. ? bardzo mi na tym zależy, ale nie wiem czy powinnam..

Portret użytkownika Jarek
Jarek, 17 styczeń 2013 r.

wiesz wydaje mi się, że fanatyzm w każdej postaci jest zły, więc może zarzucą mi brak sumienia, ale jak Cię coś gryzie to wyślij sms-a na biedne dzieciaki, znacznie lepsza alternatywa niż się zastanawiać...

Portret użytkownika Gathaspar
Gathaspar (anonimowy), 15 styczeń 2013 r.

W pierwszej sprawie, raczej możesz przystąpić do Komunii Św. bo to nie było zależne od ciebie ale w drugiej bym się wstrzymał, i niech ci nie będzie głupi iść jeszcze raz, pamiętaj to jest walka a jeśli pójdziesz to ją wygrasz ;) Proponuję rozmowę z Kapłanem :)

Portret użytkownika molly
molly, 13 styczeń 2013 r.

Często mam podobny problem ;). Pierwszy grzech nie jest raczej grzechem ciężkim, ponieważ dotyczy zdrowia, jak już napisała osoba wcześniej.
Jeżeli chodzi o rzecz drugą, to ja na Twoim miejscu przystąpiłabym do spowiedzi. Nie szkodzi, że niedawno byłaś. Ja czasami chodzę w odstępach kilkudniowych - jak mnie sumienie gryzie ;). Lepiej przyjąć Pana z czystym sercem. Pozdrawiam!

Portret użytkownika drummer
drummer, 13 styczeń 2013 r.

Jeśli chodzi o nieobecność na Mszy, to w tym przypadku wydaje mi się, że nie jest to grzech śmiertelny. Byłby gdyby ktoś nie uczestniczył we Mszy Świętej niedzielnej z powodu lenistwa albo jakichś drobiazgów (bez powodu). Zdrowie to coś ważnego, tym bardziej, że miałaś takie pragnienie, aby tam być.

Wydaje mi się, że musimy oceniać swoje uczynki według własnego sumienia jednocześnie nie zapominając aby je ciągle kształtować. Grzech ciężki jest wtedy, gdy zostały spełnione 3 warunki: grzech popełniono całkowicie świadomie, w pełni dobrowolnie i w rzeczy ważnej. Rzecz ważna odnosi się do dziesięciu przykazań, w tym do czystości.

Mam nadzieję, że choć trochę pomogłem i rozwiałem jakieś wątpliwości. Jeśli nie, to w takich chwilach niepewności co do wagi grzechu najlepiej chyba udać się do spowiedzi i powiedzieć o swoich wątpliwościach, nawet jeśli niedawno się było. Zawsze lepiej mieć spokojne sumienie.

Życzę wytrwania w dobrym i
Pokój z Tobą! :)

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA