nikt

Dodano: 20 styczeń 2013 r.

Szukam przyjaciół i jakoś opornie mi idzie. Macie jakąs receptę na to?

dane kontaktowe
Portret użytkownika molly
molly, 22 styczeń 2013 r.

Hm. Wiele osób, gdy zgłasza swój SOS, prosi o modlitwę. W czasie swojego ponadszesnastoipółletniego doświadczenia życiowego przekonałam się nie raz, że źródłem wszelkich niepowodzeń jest zbytnie zaufanie sobie i swoim siłom. I wbrew różnym opiniom, modlitwa zawsze będzie najskuteczniejszą bronią. Św. Filip Neri modlił się słowami: "Panie, nie ufaj Filipowi!". :)

Portret użytkownika Skroda
Skroda, 22 styczeń 2013 r.

Przykro mi, że nie zrozumiałaś mojego postu, widać chyba modlitwa nie załatwia wszystkiego... Piszę o tym, że jest rzeczą bezużyteczną, żeby pięć osób odpowiadało tak samo na pytanie i na dokładkę nie w temacie. Skoro ktoś wchodzi na katolicki portal, to chyba rozumie się samo przez się, że będzie się modlił, potrzebuje raczej konkretnej porady. W tym wypadku 'módl się' jest niezbyt konkretne. Uznanie, że wiara w siebie jest źródłem WSZELKICH niepowodzeń jest bardzo na wyrost. Także szesnastoipółletnie doświadczenie zbudowało niezłą zarozumiałość, ale niestety bez podstaw, np. w wiedzy?

Portret użytkownika molly
molly, 22 styczeń 2013 r.

Oczywiście, gdy mówimy o modlitwie, nie odrzucamy innych środków ;). Nie chodzi też o to, by skupić się na wszystkim oprócz modlitwy, bo tak można czasami znaleźć się w nie najlepszej grupie. Złoty środek to zaufanie Panu plus praca nad sobą.

Portret użytkownika Skroda
Skroda, 22 styczeń 2013 r.

Nie jest to dla kogoś oczywiste, skoro zadaje takie pytanie. Większość osób na tym forum odpowiada 'módl się', fajnie, że idziecie na łatwiznę i czujecie się dobrymi katolikami, ale jak się nie ma nic do powiedzenia, to może lepiej nie pisać (albo nie powtarzać po kimś), zamiast wkładać te głodne kawałki o zaufaniu Panu. Pytanie-odpowiedź. Chyba, że nie macie żadnych innych cech oprócz bycia katolikiem, to już pozostaje współczuć... albo ignorować.

Portret użytkownika Skroda
Skroda, 22 styczeń 2013 r.

Cóż, poprzednie odpowiedzi są trochę do bani. Jasne, możesz się modlić do Boga jak lubisz, ale to Ci nie zapewni raczej umiejętności społecznych. Jeśli jesteś gościem w golfie i dżinsach pranych raz na miesiąc, to modlitwa może pomóc jedynie symbolicznie. Najważniejsze, to poznawać ludzi (tego się chyba nie da robić podczas modlitwy), a żeby ich poznać i zainteresować, to trzeba coś wiedzieć i nie mówię tutaj o klepaniu wersetów z Biblii, tylko o muzyce, filmie, książkach. Jeśli liczysz na to, że dobroć Twojego serca wyjrzy zza bluzy z targu, by opowiedzieć historię Twej dobroci, to po pierwsze się mylisz, a po drugie nikogo to nie obchodzi.
A więc, moje rady:
-zadbaj o wygląd
-zadbaj o swoje 'kwalifikacje' w rozmowie
-jeśli masz jakieś zainteresowania, to poszukaj grupy, która ma takie same i zacznij od nich (są najprostszym targetem).
Oczywiście możesz zostać przy modlitwie, ale myślę, że moje rady mają wyższą realną skuteczność.
Pozdrawiam gorąco, życzę znalezienia miłego towarzystwa!
P.S. Acha... nie szukaj 'przyjaciela', tylko znajomych, dotarcie do takiej relacji to proces żmudny i długotrwały. Nie miej parcia jak przedszkolak, bo wyjdziesz na głupka.

Portret użytkownika Tomek72
Tomek72, 22 styczeń 2013 r.

Popieram całkowicie . Dodam jeszcze że trzeba ruszyć się z domu i otworzyć na innych ludzi a na pewno znajdziesz znajomych . A przyjaciela ? cóż możesz nieraz szukać całe życie i nie znajdziesz ani jednego ale tym bym się nie przejmował .

Portret użytkownika nus
nus, 21 styczeń 2013 r.

Ja dzięki wytrwałej modlitwie i ufności Bogu także odnalazłam przyjaciela :) I to był wtedy dla mnie taki najtrudniejszy czas, Bóg mi go podesłał :)

Portret użytkownika Gathaspar
Gathaspar (anonimowy), 21 styczeń 2013 r.

Myślę, że pomoże ci wspólnota. Szukaj jej, i Módl się o nią a jeśli to będzie wola Pan dostaniesz!
We Wspólnocie jest pięknie ;) Pozdrawiam :)

Portret użytkownika molly
molly, 21 styczeń 2013 r.

Zgadzam się z poprzednią Osobą, co do modlitwy :). Ja upatrzyłam sobie bratnią duszę, która mogłaby zostać moją przyjaciółką, modliłam się do Niepokalanej, żeby jakoś to "załatwiła" i jesteśmy w przyjaźni :). "Kto przyjaciela znalazł, skarb znalazł." (Syr 6)

Portret użytkownika nus
nus, 21 styczeń 2013 r.

Nie szukaj przyjaciół. Przyjaźń sama Cię odnajdzie. Czasami najbliższe osoby poznaje się w najtrudniejszych momentach naszego życia.
Módl się wytrwale o prawdziwego przyjaciela.

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA