nr 46/2010

Chcę do nieba!

rozmowa z Tomaszem Adamkiem

Dodano: 14 grudzień 2010 r.

O filozofii boksu, prostej wierze i tęsknocie za niebem z Tomaszem Adamkiem rozmawiają o. Marek Łącki i br. Bernard Kluczkowski (paulini pracujący w Stanach Zjednoczonych).

...ciąg dalszy
Czy Tomasz Adamek widzi Boga jedynie jako tego, który zapewnia mu sukces, czy też przegranego, wyrzuconego poza miasto Skazańca? Co Cię pociąga w Jezusie – siła czy bezbronność?

– Jezus jest moją siłą! Jak śpiewamy w jednej z piosenek: „Jezus siłą mą”. Jezus jest mą nadzieją, jest dla mnie wszystkim. To nie jest tak, że dzisiaj się modlę, bo chcę zwyciężać. Modlę się, bo chcę iść do nieba! I to daje mi siłę i wiarę.

Jezus, jakiego znamy z Ewangelii: silny, wywracający stoły kupców, zwycięski w dniu zmartwychwstania, ale też bezbronny, opluty, wyszydzony, zbity. Który jest Ci bliższy?

– Dziś, kiedy proszę Jezusa o potrzebną mi siłę, On mi ją daje. Dlatego widzę Pana Jezusa potężnego, silnego, który i mnie daje swą siłę. Zresztą myślę, że nie tylko ja, ale chyba każdy, zwłaszcza w chwilach słabości czy choroby, woła do Jezusa: Panie, daj mi siły, daj mi łaski, bym był zdrowy, bym powstawał, bym zwyciężał! Bo przecież właśnie w słabościach, w cierpieniach, które nas dotykają, czy w chorobie najbardziej łączysz się z Jezusem. Albo gdy ktoś bliski umrze. Kiedy umarł mój tata, to na pewno moja mama się łączyła w modlitwie z Jezusem w tym bólu. Z tym Jezusem w Ogrójcu. Bo tak jest w chwilach, gdy ktoś od nas odchodzi. To naturalne u człowieka wiary. Ale widzę, że dotykamy tu poważnych, wręcz głębokich tematów teologicznych, a moja wiara jest prosta...

Psalm 144: „Błogosławiony Pan – Opoka moja, On moje ręce zaprawia do walki, moje palce do wojny”. To Twoje motto?

– Dostałem od Pana Boga talent, grałem w piłkę, w koszykówkę, praktycznie niemal każdego sportu próbowałem, a jednak trafiłem do „Górala” Żywiec i tam był mój pierwszy kontakt z boksem. Po kilku latach czułem przesyt. Odszedłem. Ale po dwóch latach wróciłem. Bo to, co robię, jest moim przeznaczeniem. W to wierzę. I jestem do dziś w tej dyscyplinie, do której Bóg dał mi talent i siły. Dziś mieszkam w Ameryce, choć jeszcze pięć lat temu, gdyby mi ktoś powiedział, że to właśnie tu będzie moje miejsce, tobym powiedział, że jest niepoważny. A jednak Pan Jezus takie drogi mi wyznaczył i jestem tu, gdzie jestem, za co Mu dziękuję.

Czy nie masz wrażenia, że to, co robisz na ringu, pozostaje w sprzeczności z Bogiem, jakiego znamy z Biblii?

– Ale przecież duża część Pisma Świętego to właśnie opisy walki!

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA