Jest jeszcze miejsce na fair play

rozmowa z Patrykiem Rachwałem

Dodano: 31 styczeń 2004 r.

Mój tydzień w sezonie: poniedziałek - wolny, wtorek - 2 treningi, środa - 2 treningi, czwartek, piątek - po jednym, sobota - mecz, niedziela - trening.

Patryku, jak wyglądały Twoje pierwsze kroki w piłce nożnej?

Patryk Rachwał: Pierwsze kroki z piłką na boisku stawiałem razem z ojcem, również razem chodziliśmy na mecze Górnika Zabrze. W wieku 9 lat poszedłem właśnie do Górnika na pierwszy trening.

A gdyby piłka nożna nie odegrała tak wielkiej roli w Twoim życiu, to czym byś się teraz zajmował?

Trudno powiedzieć, ale mój zawód związany byłby ze sportem, może zostałbym trenerem?

O piłkarzach panuje opinia, że w krótkim czasie stają się bardzo zamożnymi ludźmi i prowadzą spokojne życie od meczu do meczu. Czy zgodzisz się z tą opinią?

Faktem jest, że piłkarze prezentujący wysoki poziom zarabiają dobre pieniądze, ale związane jest to z ogromną pracą, z przygotowaniami do meczów, z wieloma wyrzeczeniami, jak również poświęceniem. Nie jest to zbyt spokojne życie, gdyż cały czas trenujemy, wyjeżdżamy na obozy, mecze.

A jak wygląda Twój tydzień w czasie sezonu piłkarskiego, ile godzin treningu, itp? Czy znajdujesz czas, by na przykład pójść gdzieś z bliskimi?

Poniedziałek - wolny, wtorek - 2 treningi, środa - 2 treningi, czwartek, piątek - po jednym, sobota - mecz, niedziela - trening. Każdy trening trwa od godziny do półtorej. Jak tylko mam wolny czas, staram się go spędzać z bliskimi mi osobami.

W Twoim życiu zagrałeś już w wielu meczach. Opowiedz, proszę, o najbardziej przyjemnej i nieprzyjemnej sytuacji, które spotkały Cię na boisku?

Najbardziej nieprzyjemną sytuacją było nieawansowanie do Młodzieżowych Mistrzostw Europy w ostatnim meczu z Białorusią, w którym - co najgorsze - nie mogłem pomóc nawet kolegom w grze. Natomiast miłych chwil było wiele, a są one najczęściej wtedy, gdy strzelam bramkę lub gdy moja drużyna wygrywa.

Grasz w młodzieżowej reprezentacji Polski, w ostatnich dniach dostałeś powołanie do pierwszej kadry Polski, dla wielu młodych sportowców pozostaje to tylko w sferze marzeń. Co jest potrzebne, aby dostać tak ważne powołanie?

Przede wszystkim ogromny wysiłek i praca włożona w treningi, a do tego odrobina szczęścia i wrodzony talent.

Ostatni występ młodzieżowej reprezentacji Polski, której jesteś kapitanem, nie należał do udanych. Po spotkaniu z Białorusią straciliście wszelkie szanse na awans zarówno do mistrzostw Europy, jak i do Igrzysk Olimpijskich. Co stało się z Waszą drużyną, która tak dobrze przecież prezentowała się we wcześniejszych meczach eliminacyjnych?

Do dziś nie potrafię znaleźć odpowiedzi na to pytanie, dla naszej porażki nie ma usprawiedliwienia, gdy przegrywamy bez walki. Na pewno zaważyły na tym braki kadrowe i niedyspozycja dnia.

Przekroczenie limitu żółtych kartek spowodowało, że nie mogłeś pomóc swoim kolegom na boisku. Zapewne żałujesz, że nie mogłeś wystąpić w tym meczu, tym bardziej, że formacja pomocy w której grasz, nie zaprezentowała się najlepiej?

Było mi niezmiernie przykro że nie mogłem pomóc kolegom, ale to nie tylko była wina formacji pomocy, to była wina całego zespołu.

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA