Paweł Adam Piotrowicz

Dzień w mózgu Berlina

Dodano: 12 maj 2006 r.

Sieć neuronowych korytarzy łączy je z pięcioma poziomami, na których zgromadzonych są miliony gigabajtów informacji. To nie lekcja anatomii, to wygląd nowej Biblioteki Filologicznej na Wolnym Uniwersytecie, największej berlińskiej uczelni.

...ciąg dalszy
Widok na bibliotekę z trzeciego piętra.
godzina: 13:45
miejsce: parter, wejście główne

Chcę wyjąć swoje rzeczy z szafki i pójść na lunch, ale nigdzie nie mogę znaleźć kluczyka. Obchodzę trasy, którymi dzisiaj szedłem, zarówno w bibliotece, jak i poza nią, ale zguby nie znajduję. Idę więc ponownie do Risco i przedstawiam swoją sytuację. "No tak, nie pan pierwszy i nie ostatni. Ginie średnio dziesięć kluczy miesięcznie" - mówi Risco. "Połowa się znajduje, dlatego przez dwa tygodnie nie wymieniamy zamków w szafce. Teraz otworzę ją specjalnym kluczem, a pan wyjmie swoje rzeczy. Konieczna będzie też opłata 18 euro" - wyjaśnia procedurę. Jeśli ja lub ktoś inny w przeciągu czternastu dni znajdzie kluczyk i odda pracownikowi biblioteki, pieniądze wrócą do mojego portfela. Jeśli nie, pójdą na koszty wymiany zamka. Nie ma wyjścia, płacę, pocieszając się, że praca dziennikarza wymaga poświęceń.

godzina: 15:30
miejsce: poziom 3, stolik przy regale "Niderlandystyka, antologie"

Christiane studiuje medycynę,
ale uczy się
w bibliotece filologicznej.

Przy stoliku falującym zgodnie z łukami podłogi siedzi Christiane. W skupieniu studiuje książkę z ilustracjami przekroju ludzkiego serca. Zaskoczona podskakuje, gdy proponuję jej rozmowę. Ja jestem nie mniej zaskoczony, bo skąd w Bibliotece Filologicznej podręczniki medyczne? "Zaraz ci wyjaśnię, ale chodźmy na schody, żeby nie przeszkadzać innym" - proponuje Christiane. Gdy jesteśmy na znajdującej się pośrodku budynku klatce schodowej, Christiane wyjaśnia: "Sama przynoszę swoje książki. Wcześniej pracowałam w bibliotece przyszpitalnej, ale odkąd otwarto bibliotekę Fostera, przeniosłam się z pracą tutaj. Podoba mi się dużo bardziej".

Christiane pochodzi z Lipska i za dwa miesiące skończy studia medyczne. Czekają ją jeszcze końcowe egzaminy, więc do biblioteki przychodzi codziennie i uczy się od 9 do 14. Budynek lubi przede wszystkim za bliskość mensy, a więc stołówki studenckiej. "Ale są oczywiście jeszcze inne powody" - zapewnia Christiane. "Dobrze się koncentruję, cztery godziny pracy tutaj dają takie efekty, jak osiem godzin gdzie indziej. No i co chwila wpada się na znajomych, z którymi można dla relaksu wyskoczyć na kawę". Faktycznie, biblioteka Fostera stała się nie tylko powodem do dumy dla uniwersytetu i wdzięcznym tematem dla mediów, ale też ulubionym miejscem samodzielnej nauki berlińskich studentów.

godzina: 16:00
miejsce: poziom 3, kącik prasowy

W kąciku prasowym przy stolikach i na fotelach siedzi więcej studentów, niż w jakiejkolwiek innej części biblioteki. Rozsiadam się na wygodnej, czerwonej sofie i w tym momencie czuję, że na czymś usiadłem. To kluczyk do szafki z szatni, który w ferworze rozmowy z Miriam musiałem schować do tylnej kieszeni i oczywiście o tym zapomnieć.

godzina: 16:05
miejsce: parter, wejście główne

"Mówiłem przecież, że w co drugim przypadku kluczyk się znajduje, prawda?" - Risco przekomarza się ze mną, gdy triumfalnie wręczam mu odnalezioną zgubę. "Oddaję 20 euro, ma pan może jeszcze ciągle te 2 euro, które wydałem dwie godziny temu? Tak? No to jesteśmy kwita".


W bibliotece 98% książek
jest w wolnym dostępie.
godzina: 19:30
miejsce: poziom -1, regał "Etnologia, czasopisma"

Pomiędzy regałami zwinnie przemyka młody chłopak. Chcę go zagadać, ale w biegu rzuca: "Przepraszam, nie mogę teraz rozmawiać. Chciałbym już pojechać do domu, mieszkam na Friedrichshain, to drugi koniec Berlina. A muszę jeszcze coś przeczytać. Cześć!" - rzuca w biegu.

godzina: 22:00
miejsce: parter, wejście główne

Mózg idzie spać. Za jedenaście godzin znów zacznie pulsować życiem. Teraz czas na regenerację.

Tym artykułem rozpoczynamy cykl prezentacji interesujących miejsc w Niemczech, które za miesiąc gościć będą Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej. W przyszłym tygodniu opublikujemy reportaż o nowym dworcu głównym w Berlinie, za dwa tygodnie - o stadionie w Dortmundzie, na którym Polska 14 czerwca zagra mecz z Niemcami.

Tagi: świat
Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA