nr 24/2005
ks. Grzegorz Ułamek

Odkrywamy Bug

Dodano: 31 styczeń 2004 r.

Pomysł na wakacje? Jechać w miejsce, gdzie jeszcze nie byłem i przeżyć coś, czego jeszcze nie znam. Może więc na kajaki? Ten sport można uprawiać w wielu pięknych zakątkach Polski: Mazury, Suwalszczyzna, Dunajec, Brda. Polecam jednak mało znany Bug i nieodkryte, malownicze tereny Podlasia.

...ciąg dalszy

Kolejnego dnia przepływamy przez mało znany, wręcz "egzotyczny" Mielnik, w okolicach którego Bug osiąga aż 100 m szerokości. Już w XI wieku istniał tu gród książąt ruskich, w XIV w. wzniesiono zamek, który strzegł zachodniej granicy państwa litewskiego.

Urzeka turystów

Nasz spływ kończymy w Drohiczynie, który powstał w początkach XI wieku na polsko-ruskim pograniczu etnicznym, choć archeolodzy znajdują ślady wcześniejszego zamieszkiwania tych terenów, nawet od VII wieku. Gród zbudowała w I połowie XI wieku ludność ruska. W 1181 roku powstaje samodzielne księstwo drohickie. W 1254 roku, miasto było miejscem koronacji jedynego króla w dziejach Rusi - Daniela Romanowicza. Wiek XVI to okres największego rozkwitu miasta. Z początkiem następnego stulecia miasto posiadało trzy kościoły, pięć cerkwi i cztery klasztory, w tym dwa katolickie, a także szpital, aptekę i szkołę. Choć potop szwedzki uniemożliwił dalszy rozwój to jeszcze w XVIII wieku odnowiono drohiczyńskie kościoły i klasztory, a miasto zasłynęło z szkoły franciszkanów i jezuickiego Collegium Nobilium. Dziś Drohiczyn liczy ok. 2500 mieszkańców. Od 1991 roku jest siedzibą Diecezji Drohiczyńskiej z piękną katedrą, dwoma innymi kościołami, Wyższym Seminarium Duchownym i prawosławną cerkwią. Jego malownicze położenie, przeszłość i urok urzeka turystów. Warto tu przyjechać, a najlepiej przypłynąć.

Blisko głównego szlaku kajakowego znajdują się miejsca, które też warto odwiedzić. Przede wszystkim Świętą Górę Grabarkę - Prawosławną Częstochowę i pozbawione zgiełku Siemiatycze.

Kapoki i nie tylko

Aby dobrze zaplanować wyprawę warto się skontaktować z jakimś miejscowym organizatorem, który zarezerwuje nam kajaki i pomoże w ustaleniu trasy. Sprzęt i trasa to połowa sukcesu. Bardzo ważne jest bezpieczeństwo, o którym ani przez moment nie można zapomnieć. Szczelne kajaki to jedno, kapoki to drugie. Ważna jest pomoc instruktora lub kogoś, kto się zna na spływaniu. Są ludzie, którzy Wam chętnie pomogą! Do ekwipunku kajakowego warto zabrać "małego" grilla, miejsc do zatrzymania nie brakuje.

Tekst i zdjęcia: ks. Grzegorz Ułamek

Tagi: kraj
Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA