nr 26/2005
Lesław Peters

Ujrzeć potwora

Dodano: 31 styczeń 2004 r.

Dla milionów ludzi na całym świecie ideałem letniego wypoczynku są wczasy na plaży pod palmami i kąpiele w krystalicznie czystych wodach ciepłego morza. Z tego punktu widzenia jezioro, o którym będzie tu mowa, jest całkowitym zaprzeczeniem atrakcyjnych ofert biur podróży.

Słynne zdjęcie Nessie z 1934 r., które okazało się fałszerstwem

Jego średnia temperatura utrzymuje się na poziomie zaledwie kilku stopni Celsjusza powyżej zera, a wody są dość mętne. Pogoda też nie rozpieszcza przybyszy. Mimo to co roku ściągają tu tłumy wczasowiczów, nie tylko zresztą w sezonie letnim. Tak działa nieodparta magia głębin jeziora Loch Ness.

Ciekawscy nie mają szczęścia

Obowiązkowym elementem wyposażenia turysty przybywającego nad Loch Ness jest aparat fotograficzny lub kamera wideo. Każdy ma nadzieję, że a nuż to jemu się poszczęści i ujrzy - choćby z daleka - legendarnego potwora, zwanego familiarnie Nessie. Aby to ułatwić, organizuje się rejsy po jeziorze małymi statkami wycieczkowymi, takimi jak np. "Nessie Hunter". Na ogół jednak pasażerowie muszą się zadowolić widokami... samej wody i skądinąd malowniczego otoczenia. Stwór pojawia się niezwykle rzadko.

Ileż wypraw badawczych w ciągu ostatnich dziesięcioleci rozstawiało wzdłuż brzegów Loch Ness kamery wycelowane w lustro wody. Wszystko na nic! Jeśli pojawiało się coś niezwykłego zawsze, to zawsze w najmniej oczekiwanym momencie i ludziom, którzy się tego nie spodziewali. Nawet, jeśli zdążyli zarejestrować obraz, niewiele na nim można było zobaczyć. To tylko podsycało legendę jeziora Loch Ness.

Święty i potwór

Legenda jest bardzo stara, liczy sobie prawie półtora tysiąca lat! Jej początki sięgają roku 565, kiedy to irlandzki zakonnik św. Kolumban, założyciel wielu klasztorów, podczas jednej ze swych licznych wędrówek po Szkocji natknął się na nieprzytomnego mnicha w otoczeniu gromady wieśniaków. Wyjaśnili oni, że ów mnich został zaatakowany przez potwora, który wyszedł z pobliskiego jeziora - z Loch Ness. Legenda mówi, że św. Kolumban pobłogosławił potwora, który od tej pory nie wyrządził już ludziom żadnej krzywdy.

Zupełnie nowego wymiaru stara legenda nabrała w marcu 1933 r., gdy nad Loch Ness przyjechało pewne młode małżeństwo z Londynu. Któregoś dnia państwo Mackay jechali samochodem wzdłuż brzegu jeziora, gdy nagle zobaczyli jak z wody powoli wynurza się olbrzymie zwierzę. Pani Aldie Mackay opowiedziała to zdarzenie jednemu z londyńskich dzienników i od tej pory potwór z Loch Ness stał się znany w całej Wielkiej Brytanii, a niebawem również szeroko poza jej granicami.

Tagi: świat
Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA