nr 26/2012
Marcin Jakimowicz

Góra górą

Dodano: 4 wrzesień 2012 r.

Niektórzy księża opowiadają o Panu Jezusie, a w gruncie rzeczy mówią o sobie. A on cały czas nawija o sobie, a tak naprawdę… opowiada o Jezusie. 
Ojciec Jan Góra 
żegna się po 35 latach 
z duszpasterstwem
 akademickim.

...ciąg dalszy
Henryk Przondziono/GN
Przez lata ciągnąłem Pawła po wsparcie dla moich szaleństw. A on błogosławił moją płonącą głowę

W środę siedzę sobie w duszpasterstwie, wchodzi taka drobnoziarnista kobiecina i mówi: „Przepraszam, jak się stąd wychodzi?”. A ja na to: „Proszę pani, z Kościoła to się nigdy nie wychodzi, tu się zawsze przychodzi”. A ona usiadła i siedzi. Nie wiedziałem, co z nią zrobić, i dałem jej list papieski do czytania. Mówi, że nic nie rozumie. „Co, czytać pani nie umie? Widzi pani, że mam błogosławieństwo, a nie mam pieniędzy”. A ona na to: „A ja mam pieniądze, a nie mam błogosławieństwa”. To ja mam na takie chwile standard: „Czy mogę się z panią zaprzyjaźnić?”. Ona pyta się: „Ile mamy czasu na tę przyjaźń?”. Ja: „Niewiele”. 36 godzin później podpisywaliśmy akt notarialny, że pani kupuje nam grunt nad Jeziorem Lednickim. Pytam się z ciekawości: „Niech mi pani powie, skąd pani ma pieniądze?”. A ona: „Nieee, wstydzę się”. Mówię: „Wal, pani, nikt nie słyszy. Zamykam oczy”. „Mam fabrykę...”. „Czego?”. „Majtek...”. Tak właśnie dostałem pole nad Jeziorem Lednickim, za majtki. Pojechałem z kobieciną do Watykanu. Papież podszedł do niej i mówi (wskazując na mnie): „Pani się go nie boi?”. Ona: „Ani trochę!”. Przy okazji zaczęła cudownie zdrowieć jej córka bardzo, bardzo ciężko chora... Przez lata ciągnąłem do papieża po wsparcie dla moich szaleństw. Ciągnąłem do niego po to, by pobłogosławił mą płonącą głowę i rozedrgane serce. I błogosławił. Widząc to, inni zaczynali mi pomagać. Na przykład jeden z jubilerów, widząc serdeczność Jana Pawła, ufundował… kościół na Jamnej. Papież zawsze mnie bronił, a ja odwzajemniałem się mu wiernością. Jak pies. On stał się moim myśleniem. „Programem” mojego duszpasterstwa.


Chłopy robią tzw. refleksję


Lednickie spotkania przerosły oczekiwania samego dominikanina. Pod rybą (40 metrów szerokości, 15 wysokości, stalowa konstrukcja na głębokich fundamentach) przemaszerowały już setki tysięcy młodych Polaków. – To jest wszystko odgórnie sterowane – nie ma wątpliwości o. Góra. I dopowiada: – Dzwoni do mnie chłop z PGR Lednica. Mówi: „My handlujemy tu ziemniokami i świniami. Nagle ktoś tu mówi, że jakaś ziemia dla młodzieży będzie, że papież tu będzie, a my pijemy z chłopami wódkę i robimy tak zwaną refleksję. Co jest grane?” – pyta. „Sam nie wiem” – szczerze odpowiadam – sam nie wiem.

O sile rażenia Lednicy przekonałem się w Niemczech. – Moi uczniowie są w swej wierze bardzo samotni – opowiadał mi kapelan niemieckiej Polonii ks. Bogdan Retusz. – Są mniejszością. I dlatego muszą od czasu do czasu zobaczyć tłum rówieśników, którzy uwielbiają Boga. Muszą zobaczyć, że nie są jedyni, nie są dziwakami. Każdego dnia walczą. Dlatego zabieram ich na Lednicę. Ostatnio usłyszałem: „Wie ksiądz, zauważyłem, że to tu, a nie u mnie w klasie, jest normalna młodzież”.

Koniec lat 90. Hermanice koło Ustronia. Na łące pod Równicą i Czantorią ruszyło kolejne dominikańskie spotkanie młodych (o. Góra zapoczątkował je 23 lata temu). Do punktu wydawania kolacji (bułka plus żółty ser) ustawia się kilkusetosobowa kolejka. Na końcu ogonka staje o. Jan Góra. Z miejsca, gdzie stoi dominikanin, dobiegają co chwila wybuchy śmiechu.

– Moim idolem był czeski przedwojenny kapłan. Jak się nazywał? Chyba Hohlicek. On zawsze swe kazania rozpoczynał od słów: „Drodzy parafianie, śniło mi się, że umarłem. Ale tak nie do końca umarłem, bo sikać mi się zachciało. Pytam Piotra, gdzie można iść za potrzebą, a on pokazuje ręką: „»Ooo, do tamtej dziury«. Podchodzę do tej dziury i co widzę? Naszą parafię!”. Słowa dominikanina zagłusza rechot.

Wieczorem po odśpiewaniu Apelu Jasnogórskiego jedna z dziewczyn z krakowskiego duszpasterstwa rzuca: „Jak ojciec to robi? Niektórzy księża opowiadają o Panu Jezusie, a w gruncie rzeczy nieustannie gadają o sobie. A ojciec przez cały czas nawija o sobie, a tak naprawdę… opowiada o Panu Jezusie”. Jej słowom towarzyszył ryk śmiechu. Ale ci, którzy znają Jana Górę, wiedzą, że trafiła w dziesiątkę.

Najbardziej znany polski duszpasterz akademicki zostawia po 35 latach poznańskie duszpasterstwo. Ale nie przechodzi na emeryturę. Nie ucichnie i nie zakopie się w jakiejś wygodnej norce. Ciągle go nosi. Ma tupet. Czy nauczył się tego od Rozariany – córki warszawskiego rabina, która zamknęła się za kratami klasztoru dominikanek? Gdy do klasztoru w Świętej Annie przychodziły listy z prośbą o modlitwę, mniszka kładła je na tabernakulum i mówiła: „Żebyś potem nie mówił, że nie wiedziałeś!”. Święta bezczelność. Ojciec Jan Góra nie ma wątpliwości: – Ona mnie wychowała. Bardzo jej zależało, abym był dobrym i świętym zakonnikiem. Dlatego mnie beształa, że mam za długie włosy, że niechlujnie siedzę. Upominała mnie, żebym bardziej kochał Pana Jezusa. Sama zresztą kochała Go nad życie. Kiedyś powiedziała pod krzyżem: „Oj, Żydku, Żydku, żebyś Ty wiedział, jak ja Ciebie kocham!”, czym bardzo się gorszył jeden profesor scholastyki. A ja się nie gorszyłem i nie gorszę. Czy ja umiem tak kochać? Moje pragnienie? Mam jedno. Aby z wami wszystkimi podzielić się Jezusem. Temu służę ze wszystkich sił…

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

To kolejna książka z opowiadaniami Bruna Ferrero, która pomaga wejść w świat wiary...

12,20 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Jak dobrze i mądrze budować relację z nastolatkami? Jak dojrzale rozmawiać z tymi,...

38,90 zł

Argumenty dla wierzących. Odpowiedzi dla poszukujących.

29,90 zł

Opowiadania Bruno Ferrero w sposób obrazowy i czuły ukazują różne sytuacje, a ich...

13,90 zł

św. Jan Bosko

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

Napisano kiedyś, że mówienie o życiu księdza Bosko bez wspominania jego snów, to jak...

24 zł

Albumowe wydanie biografii św. Jana Bosko zawierające zdjęcia archiwalne Świętego. Po...

18,90 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Z typowej, niektórzy powiedzą banalnej, biografii Świętego Lodovico Gasparini (reżyseria...

4,99 zł

Książka ta nie jest biografią Księdza Bosko, lecz zbiorem faktów i wyjątkowych dokumentów...

35,00 zł

książka

„Wspomnienia Oratorium” św. Jana Bosko są jedną z najbardziej osobistych, być może...

25,00 zł

To kolejna książka z opowiadaniami Bruna Ferrero, która pomaga wejść w świat wiary...

12,20 zł

Kolejna pozycja z serii ilustrowanych książek autorstwa B. Ferrero, zawierająca małe...

13,90 zł

Książeczka ta zawiera małe historyjki i kilka myśli, maleńkich pigułek mądrości duchowej...

13,90 zł

W książce "Bohaterska Piątka", którą ponownie oddajemy w ręce czytelników, ks. Leon...

19,90 zł

Książka z opowiadaniami świątecznymi powstała, aby towarzyszyć nam w najmilszym i...

24,90 zł

opowiadania dla ducha

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

Tytuł tomiku uświadamia, że tym, co naprawdę mamy i czego nigdy nie zostaniemy pozbawieni...

15,90 zł

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

13,90 zł

Książka jest zbiorem opowiadań na poszczególne dni adwentu i w ten sposób przygotowuje do...

27,52 zł

Z serii ilustrowanych książek zawierających małe opowieści oraz refleksje i sentencje....

13,90 zł

Ta książeczka pragnie opowiedzieć najmłodszym o pięknie i znaczeniu Eucharystii....

12,20 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł