Eliza Dubicka, Madagaskar

Misyjne podróże

Dodano: 31 styczeń 2004 r.

Wioska i okoliczne domostwa to 3000 ludzi ze szczepu Sakalawa, praktykujący wierzenia tradycyjne. Chrześcijanie to jakieś 3%, z czego mniej więcej połowa to katolicy. To, co mnie tu zachwyciło, to to, że siostry żyją naprawdę z ludźmi.

Witam!

Jak zapewne wiecie, mamy tu straszny kryzys prądowy i ten wspaniały wynalazek stał się dla nas prawie nieosiągalnym luksusem. Szkoda mi tych Malgaszy, bo Ci drobni ciułacze to już nawet nie mają szansy na zarobienie paru groszy (wszystkie krawcowe, stolarze, ci, co robią lody itd., nie ma prądu, więc nie mogą pracować.) Państwo ma ogromne zadłużenie wobec dostawców paliwa, no i ci się w końcu zdenerwowali i zakręcili kurek. Im dłużej tu jestem, tym wyraźniej widzę, że korupcja, machlojki to nie tylko polska domena, ale o tym może jak wrócę. Ja już prawie oślepłam, bo wszystkie klasówki sprawdzam przy świeczce. Z tą moją ślepotą była też niezła historia. Swego czasu powiedziałam w szkole w Polsce, że mam stygmaty (zamiast astygmatyzm). Informacja ta została przyjęta owacyjnie, bo nie każdy ma szczęście być nauczanym przez osobę tak naznaczoną, no więc tutaj bardzo mi się ta przypadłość pogłębiła, gdyż zapomniałam moich okularów. Sytuacje, jak wpadnięcie do kanału obok chodnika, są teraz na porządku dziennym, a raczej nocnym, bo było wtedy ciemno. Fetor, jaki dobywa się z tych kanałów, można jedynie porównać z 50 moich dzieci zamkniętych w klasie po zjedzonej wcześniej fasoli. Nie wiem, czy Wam pisałam, że miałyśmy wizytację siostry przełożonej do spraw misji. Owa siostra z pochodzenia jest Kongijką, a jej sekretarka pochodzi z Wysp Kanaryjskich. Obie super babki, uwielbiałam patrzeć na Marię Dominique (Kongijka); oaza spokoju, cierpliwości, a z wyglądu muminkowa mama, tyle, że czarna. Wszystkie siostry były pod jej wielkim urokiem. Niestety 2 tygodnie minęły bardzo szybko i trzeba było się żegnać. Na szczęście pozostają wspomnienia i zdjęcia. Nie będę w szczegółach opisywać reakcji siostry Teresy na widok wywołanych zdjęć, które moje wprawne oko uchwyciło; na wszystkich obcięte głowy.

Zbliża się pomału koniec roku szkolnego, dzieciaki już rozluźnione, zamiast lekcji różne wycieczki. Kilka dni temu pojechaliśmy z gimnazjalistami nad morze. 100 dzieciaków upakowali do 2 busów, w którym według norm mieści się 18 osób, ale kto by się tam normami przejmował. Było 5 opiekunów: 4 profesorów facetów i ja. Dziatwa, jak tylko ujrzała morze, zaraz rzuciła się w fale, no może poza trzema dziateczkami, którzy zostali wysłani przez kadrę po piwo. Jako nauczycielka z Polski, gdzie jak wiadomo nawet tutaj wódka leje się strumieniami, otwierałam szeroko oczy i czekałam na rozwój sytuacji. Po pluskach nastąpił posiłek, który każdy niczym czerwony kapturek zabrał w swoim koszyczku. I tu dzieciaki znowu dały mi solidną lekcję. Wyobrażacie sobie, żeby nasi 14-latkowie w ferworze zabawy, zanim rzucą się na swoje makchikeny, odmawiały same z siebie modlitwę i to wcale nie dlatego, że pochodzą z tego samego kraju co papież. Zawstydziły mnie też tym, że mając niewiele, dzieliły się ze mną swoimi ciastkami czy piciem.

Kiedy wszyscy już sobie podjedli, monsieur Gervais podchmielonym głosem zarządził siestę. U nas w Majundze to normalne, ale weź człowieku nakaż ?setce żywiołów" leżeć plackiem przez 2 godziny na plaży, kiedy morze takie cudne, a dziewczyny takie czerstwe. No więc nura do wody, a panowie profesorowie udali się na nieznane mi dotąd miejsce spoczynku. Zostałam sama i 100 dalmatyńczyków. Myślałam, że kameleon jest jedyną istotą na Ziemi, która potrafi wywracać gałki oczne we wszystkie kierunki, ale i ja posiadłam tę zdolność. W pewnym momencie zostałam nawet bohaterem dnia, bo okazało się, że piłka, którą grali, jest już prawie przy Mozambiku, no więc wobec pisków dziewcząt i gwizdów chłopców rzuciłam się za nią. Ale nie jestem w stanie Wam opisać strachu, jaki miałam, kiedy obróciwszy się stwierdziłam, że za mną jest jeszcze 5 śmiałków. Na szczęście wszyscy wrócili do brzegu i piłka też.

Potem nastąpiło coś na kształt konferencji rzecznika do spraw rzeczy znalezionych i zgubionych przeprowadzonej przez bardzo już rozluźnionego pana Gervais, którego asystentem był pan o swojsko brzmiącym imieniu Wincent od Pawła. A to ktoś zgubił kalesony a to ktoś znalazł przykrywkę od ryżu. Marie France straciła spódnice ku uciesze chłopców, a Pan Gervais stracił resztki godności, krzycząc, że on musi wypić jeszcze 2 piwa. Ech, podróże kształcą. A propos podróży to dzisiaj właśnie wróciłam z dwudniowej wycieczki w dziki busz, czyli wioski praktycznie odciętej od reszty świata. 26 czerwca to święto narodowe Malgaszy. Julien, wolontariusz z Francji zaproponował mi wyjazd do Mitsinjo, gdzie był współorganizatorem koncertu. Jestem mu bardzo wdzięczna, bo przeżyłam wiele nowych doświadczeń, czasami mrożących krew w żyłach, ale w większości radosnych. Żeby dotrzeć do Mitsinjo, najpierw trzeba dopłynąć do Katsepi, wioski, która znajduje się na pobliskim półwyspie. Z Majungi to jakieś półtorej godziny statkiem. My nie mogliśmy się nim zabrać, bo muzycy, którzy mieli wystąpić na koncercie, spóźnili się, pozostała nam więc "motorówka". Właśnie dobiła do brzegu, na którym staliśmy w wodzie po kolana i właściciel zaczął wyrzucać z niej świnie, które - jak to po podróży - tuż przy nas zaczęły załatwiać swoje potrzeby. Czym prędzej wskoczyliśmy więc do łódki, w której nie było żadnych siedzeń, więc trzeba było siadać na brzegu, zapierając się przy tym solidnie, żeby z niej nie wypaść. Po około 10 minutach drogi majtek chwycił za kanister i próbował wlać benzynę do zbiornika. Niestety zarzucało nami tak, że benzyna bryzgała na wszystkie strony. Ci, którzy siedzieli najbliżej, musieli ocierać twarze, o pochlapanych ubraniach nie wspomnę. Trochę cierpła mi skóra, widząc obok mnie pasażera palącego papierosa, ale wtedy odwracałam wzrok na jednego z muzyków, który leżał kompletnie zalany (w 2 sensach tego słowa) i co chwila jak ryba wypluwał wodę z ust, nie przerywając przy tym głębokiego snu.

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

Argumenty dla wierzących. Odpowiedzi dla poszukujących.

29,90 zł

Trzy części legendarnego komiku o św. Janie Bosko tym razem w wersji kolorowej!

33,00 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

"Do Canossy i z powrotem" to zbiór ciekawostek i dykteryjek zaczerpniętych z dwóch...

24,90 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Biografia bł. ks. Tytusa Zemana jest świadectwem niezwykłej odwagi i bezkompromisowości....

34,90 zł

św. Jan Bosko

Trzy części legendarnego komiku o św. Janie Bosko tym razem w wersji kolorowej!

33,00 zł

Ksiądz Bosko na polecenie papieża Piusa IX, spisał dzieje pierwszych 40 lat swego życia....

11,88 zł

Książka ta nie jest biografią Księdza Bosko, lecz zbiorem faktów i wyjątkowych dokumentów...

35,00 zł

Albumowe wydanie biografii św. Jana Bosko zawierające zdjęcia archiwalne Świętego. Po...

18,90 zł

Ta mała antologia powstała z pragnienia docenienia jego nauczania o codziennej modlitwie...

15,90 zł

Kalendarz kieszonkowy składa się z dwóch części: terminarza oraz modlitewnika, w którym...

9,00 zł

książka

W książce "Bohaterska Piątka", którą ponownie oddajemy w ręce czytelników, ks. Leon...

19,90 zł

Ta mała antologia powstała z pragnienia docenienia jego nauczania o codziennej modlitwie...

15,90 zł

Trzy części legendarnego komiku o św. Janie Bosko tym razem w wersji kolorowej!

33,00 zł

To kolejna książka z opowiadaniami Bruna Ferrero, która pomaga wejść w świat wiary...

12,20 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

Tytuł tomiku uświadamia, że tym, co naprawdę mamy i czego nigdy nie zostaniemy pozbawieni...

15,90 zł

opowiadania dla ducha

Opowiadania Bruno Ferrero w sposób obrazowy i czuły ukazują różne sytuacje, a ich...

13,90 zł

"Życie według jutrzenki" jest już szesnastym tomikiem z serii „Krótkie opowiadania dla...

12,90 zł

To kolejna książka z opowiadaniami Bruna Ferrero, która pomaga wejść w świat wiary...

12,20 zł

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Tytuł tomiku uświadamia, że tym, co naprawdę mamy i czego nigdy nie zostaniemy pozbawieni...

15,90 zł

Ta książka spokojnie idzie pod prąd, sugerując proste i dostępne dla wszystkich sposoby...

18,00 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł