Gosia Bakun, Peru

Nie mogę uciec przed moim powołaniem!

Dodano: 31 styczeń 2004 r.

Chciałabym zaszczepić w ich sercach wiele miłości do ich kraju, by poznali jego uroki i zakamarki, by darzyli szacunkiem drugiego człowieka, mieli wiele odwagi w walce o prawdę i przeciw niesprawiedliwości, której tu w Peru zaznają na każdym kroku! Tutaj jest o wiele trudniej niż w Europie, ale nie jest to dziwne. Skąd oni mogą czerpać zapał, kiedy rodzice traktują swe dzieci często jedynie jako narzędzie do pracy.

Calca 29.11.2005

Witajcie Księża, Siostry, Centrum Wolontariatu, Wolontariusze!!!

U mnie, w Lares, wiosenny, deszczowy poranek, a ja, popijając kawę z andyjskich plantacji, wyskrobałam wreszcie trochę czasu, aby do Was napisać (niestety nie udało mi się napisać tego wszystkiego, co poniżej za jednym zamachem, właśnie jestem w Cusco). Nie piszę często, za co przepraszam, bo z Lares nie jest to możliwe, a kiedy jestem w Cusco, zwykle jestem bardzo zajęta i stąd tak długo o mnie nie słyszeliście, za co stokrotnie przepraszam....

W moim życiu zawodowym wiele zmian, wiele nowych obowiązków, przez co jestem totalnie zaganiana i nie mam czasu na czytanie, odpoczynek, na naukę "quechua", a najgorsze - na uprawianie sportów, a gór tutaj pod dostatkiem (szczerze mówiąc, z tymi górami to ciężka sprawa, bo mimo że jestem tu już prawie pół roku, z ciężarem łapię oddech). Zaledwie parę razy udało mi się wyskoczyć na krotki jogging. Wielka szkoda, ale z drugiej strony dopiero teraz czuję się jak prawdziwa misjonarka. Bo w życiu misjonarza nie ma organizacji dnia, planu, nigdy nie wiadomo, jaka potrzeba, kiedy i z której strony się pojawi. Brakuje organizacji. Ba, to mało powiedziane, panuje tu totalny chaos, lecz mimo tego zderzenia z totalnie nowym dla mnie stylem pracy, cieszę się, bo robię w moim odczuciu - rzeczy ważne, ludzkie, które mają dla mnie wartość i sens, a wreszcie realizuję swoje marzenia!

Wszechstronność działania, nowe wyzwania, zaganianie, a przede wszystkim pomoc, której Padre Cayetano i Lares bardzo potrzebują, te wszystkie czynniki powodują, że naprawdę jestem tutaj szczęśliwa i bardzo mi się tutaj dobrze żyje. I sama myśl, że z każdym dniem czas się kurczy i kurczy naprawdę napełnia moje serce wielkim smutkiem, ale cóż - mam jeszcze ostatnią rzecz do zrobienia i w tym celu muszę doprowadzić moją życiową misję do samego końca. I teraz jestem przekonana, że nie mogę uciec przed moim powołaniem!

Zacznę od końca. Właśnie wczoraj wróciliśmy (wraz z Padre Cayetano, Carlosem z Tacna oraz Evą z Monachium, która jest jedną z dobroczyńców) z Monte Salvado - jest to jedna z placówek salezjańskich, leżąca w dżungli, w której salezjanie na 50 ha gruntów ornych uprawiają pomarańcze, papaya, mango, banany, awokado, kakao, krzewy ananasów (tak, bo ananasy wyrastają z krzaka, blisko ziemi) oraz pyszną yuke, która owocuje wyśmienitymi korzeniami. Zatem śniadanie dnia wczorajszego było pyszne, wyobraźcie sobie cudowne wzgórza o 5 rano porośnięte soczystą roślinnością, wschód słońca, w dolinie górska rzeka, wokół rozlega się śpiew ptaków, a ptaki... cała gama kolorów, no i my zajadający się soczystymi ananasami, papayami i pomarańczami. Zawsze twierdziłam, że to chyba najpiękniejsza część Peru, to istny raj na ziemi!!! Oprócz tych rarytasów salezjanie maja miód z własnych pasiek, mleko, jaja i zwierzaki ( króliki, świnki morskie, które są tu specjalną potrawą, prosiaczki, ale tych żyjątek staram się unikać w moim menu z czysto zdrowotnych względów. I nie chcę przez to powiedzieć, że w Peru mięso zawiera jakieś toksyczne związki, broń Boże! Byliśmy w Monte Salvado tak na szybko, bo wraz z P. Cayetano przygotowujemy Imprezę Inauguracji Budynków Parafialnych, których konstrukcje ukończono w tym roku. Pierwszy raz będę organizowała imprezę na kilkaset osób, czasu jest niewiele.... ale cóż dla Niemców w DZ Banku się udało, to tu też na pewno się uda.

Cieszy mnie to, iż P. Cayetano darzy mnie zaufaniem, ale bardziej, iż przez te parę miesięcy, kiedy tutaj będę, mogę go trochę odciążyć, bo wyobraźcie sobie, iż na głowie ma około 15 wiosek, 62 dzieci w domku, no i budowa. Sam musi zdobywać pieniądze, martwić się o zdrowie dzieci etc, etc. Cayetano jest człowiekiem o wielkim sercu, prawdziwym misjonarzem, wprawdzie pełnym chaosu i wybuchów furii, ale patrząc na wszystkie czynniki - ma to swoje uzasadnienie. Najgorsze jednak przy tym wszystkim jest to, iż jest pozostawiony sam sobie (...).

Dlatego wolontariusze są dla Cayetano wielką pomocą, i dobrze, że oprócz mnie są tutaj 2 Holenderki, z którymi stanowimy całkiem zgrany zespół i mimo tego mojego ciągłego zaganiania, wizytowania szpitali dzieci nie są nigdy pozostawione samym sobie. No, ale wracając do Monte Salvado, całą przetwórnią owoców, z których produkuje się marmolady, wina, i masy kakaowe - zarządza Padre Julio, przemiły Peruwiańczyk o szlachetnym sercu, zmyśle organizacji, o co tutaj rzadko, no a przede wszystkim dużym doświadczeniu w organizowaniu imprez na wielką skalę. Dał nam wiele cennych rad, więc teraz trzeba przejść do akcji. Za chwile jedziemy do Cusco, projektować zaproszenia, drukować i organizować. W międzyczasie z pewnością spędzę parę godzin w szpitalu z Beltranem, z którym jutro udaję się na kontrolę (ostatnio np. aby zrobić prześwietlenie kostki Estebana, spędziłam w Szpitalu Regionalnym w Cusco 5 godzin. Sukcesem było to, iż udało mi się wszystko załatwić w ciągu jednego dnia, co w warunkach peruwiańskich teoretycznie nie jest możliwe. Bóg mnie pobłogosławił, bo uczynił mnie białą kobietą, a to bardzo ułatwia sprawy w raczej na małą skalę sfeminizowanym środowisku medyków w Peru).

Ale na tym nie koniec, bo kolejną akcję, której organizacji podjęłam się w ciągu ostatnich tygodni, jest Kampania Medyczna w jednej z podległych nam osad Huaqawasi (w języku quechua znaczy "dom krowy"), z której pochodzi też kilku naszych chłopców. Jest to cudowna osada, gdzie wszystkie domy są usypane z jakby surowego kamienia, kryte strzechą, leżącą w dolinie, a wokół kilkutysięczniki pokryte śniegiem. Dzięki temu, iż większość mojego czasu poświęcam służbie zdrowia (tu czytaj - oczekiwania w szpitalach na wizytę, badania etc), udało mi się wejść w środowisko medyków z Cusco, zdobyć ich zaufanie i zobowiązałam się pomóc w zorganizowaniu kampanii. Jak to dobrze, bo w Huaqawasi nie ma placówki zdrowia, a żyje około 1000 osób. Akcje planujemy na 4 grudnia. W ogóle w Naszym Domku zostałam naczelna Panią Doktor, nawet mam własny gabinet z leżanką, a po kolacji każdego dnia kilkudziesięcioosobową kolejkę. Organizuje też kampanię w naszym domku, np. aktualnie leczę na szeroką skalę tichti, w języku quechua są to wrzodzianki. System immunologiczny tych dzieci z powodu niedożywiania jest tak słabo rozwinięty, iż niestety dopadają ich przeróżne przypadłości, np. w przyszłym roku Wilber będzie miał operacje serca z powodu niedomknięcia zastawki, co w jego przypadku też jest efektem niedorozwoju na jednym z etapów wzrostu i dojrzewania. Wszystko to sowicie kosztuje.

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

Biografia bł. ks. Tytusa Zemana jest świadectwem niezwykłej odwagi i bezkompromisowości....

34,90 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

Argumenty dla wierzących. Odpowiedzi dla poszukujących.

29,90 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Kalendarz kieszonkowy składa się z dwóch części: terminarza oraz modlitewnika, w którym...

9,00 zł

św. Jan Bosko

Ta książka jest biografią św. Jana Bosko: od urodzenia, przez trudne lata dojrzewania,...

29,90 zł

Napisano kiedyś, że mówienie o życiu księdza Bosko bez wspominania jego snów, to jak...

24 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Albumowe wydanie biografii św. Jana Bosko zawierające zdjęcia archiwalne Świętego. Po...

18,90 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

Ta mała antologia powstała z pragnienia docenienia jego nauczania o codziennej modlitwie...

15,90 zł

książka

W tej książce czytelnik znajdzie 365 krótkich opowiadań. Jedna taka historia na dzień to...

39,90 zł

W książce "Bohaterska Piątka", którą ponownie oddajemy w ręce czytelników, ks. Leon...

19,90 zł

Książeczka ta zawiera małe historyjki i kilka myśli, maleńkich pigułek mądrości duchowej...

13,90 zł

Ta książeczka pragnie opowiedzieć najmłodszym o pięknie i znaczeniu Eucharystii....

12,20 zł

Tytuł tomiku uświadamia, że tym, co naprawdę mamy i czego nigdy nie zostaniemy pozbawieni...

15,90 zł

Ta książka wprowadza najmłodszych w modlitwę jeszcze głębiej. Przybliża różne jej formy i...

24,90 zł

opowiadania dla ducha

Ta książeczka pragnie opowiedzieć najmłodszym o pięknie i znaczeniu Eucharystii....

12,20 zł

To kolejna książka z opowiadaniami Bruna Ferrero, która pomaga wejść w świat wiary...

12,20 zł

Tytuł tomiku uświadamia, że tym, co naprawdę mamy i czego nigdy nie zostaniemy pozbawieni...

15,90 zł

Książka jest zbiorem opowiadań na poszczególne dni adwentu i w ten sposób przygotowuje do...

27,52 zł

Kolejna pozycja z serii ilustrowanych książek autorstwa B. Ferrero, zawierająca małe...

13,90 zł

Ze śmiercią spotykamy się wszyscy i wszyscy ją przeżywamy, jednym razem łatwiej, innym...

10,90 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł