nr 33/2004, s. 18/20
Joanna Linka

Uobecniać Chrystusa

Dodano: 31 styczeń 2004 r.

Rozmowa z ojcem Marianem Żelazkiem, werbistą od ponad 50 lat pracującym w Indiach, w 2001 roku nominowanym do Pokojowej Nagrody Nobla.

Fot. W. Wylegalski
Dlaczego ojciec został misjonarzem?

- Trzeba by spytać Pana Jezusa. Kiedy słyszę takie pytanie, to przypomina mi się pewna książka, opisująca prześladowania katolików na Węgrzech w dwudziestych latach ubiegłego wieku. Opisany jest tam chłopiec, który widział, jak wieszano księży i palono kościoły. I ten chłopiec, któregoś dnia podchodzi do swojego proboszcza i oświadcza, że chce zostać księdzem. Kiedy pada pytanie, czy nie widzi, jak są traktowani, odpowiada: "właśnie dlatego chcę nim zostać". I dalej autor pisze, że jeżeli Pan Jezus ucałuje kogoś w czoło i powie "pójdź za mną", to żadna siła temu nie może przeszkodzić. A dlaczego mnie Pan Jezus wybrał, trudno powiedzieć. Nie wybiera tych najlepszych. Ale ma swój klucz, wybiera i się idzie. I to jest najlepsze, co człowiek może zrobić. Gdybym miał jeszcze raz wybrać swój zawód czy powołanie, wybrałbym to samo. A jak nie księdzem, prawdopodobnie zostałbym lekarzem, bo to też jest służba drugiemu człowiekowi.

Jakie wspomnienia Ojca łączą się z domem rodzinnym?

- Pochodzę z dużej rodziny, miałem ośmiu braci i sześć sióstr. A ja byłem w środku, urodziłem się jako siódmy. Każdy z nas, dorastając, wchodził w pewien ustalony system, musiał opiekować się młodszymi. Mamę pamiętam jako osobę bardzo bogobojną i dobrą. Nigdy nie zapomnę jej widoku, który najbardziej wzbudzał litość, kiedy przystępowała do prania. Pięknym zwyczajem w naszym domu była wspólna wieczorna modlitwa. Pamiętam też, gdy wybieraliśmy się w niedzielę do kościoła, to całowaliśmy ręce matki i ojca. A po powrocie czekaliśmy na dobry obiad. Niekiedy było ciasto, ale nie zawsze, to jednak była duża rodzina.

Właśnie tę świąteczną rodzinną atmosferę niedzieli najbardziej wspominałem podczas wojny, kiedy przebywałem w obozie koncentracyjnym w Dachau.

Co pomagało przeżyć czas wojenny?

- Do więzienia trafiłem prosto z nowicjatu w Chludowie. I widocznie ten nowicjat musiał być bardzo dobry. Bo ci, którzy w obozie umierali, to umierali pięknie, poddani woli Bożej. Teraz toczy się proces beatyfikacyjny czternastu moich współbraci. Większość z nich umarła w Guzen, przy ciężkiej pracy w kamieniołomach. Brak wody i godziwych warunków do życia, a także mordercza praca dziesiątkowały ludzi.

Po wojnie pojechał Ojciec do Rzymu, a stamtąd prosto do Indii.

- Rzeczywiście, po obozie nie mogłem od razu wrócić do Ojczyzny. W tamtym czasie bardzo marzyłem o spotkaniu z Ojcem Świętym. I nadarzyła się okazja. Mogłem pojechać na studia do Rzymu. W 1948 byłem wyświęcony właśnie w Rzymie, a dwa lata później pojechałem do Indii. W latach pięćdziesiątych, nasze zgromadzenie otworzyło nową misję w środkowych Indiach, w stanie Orisa. Szukano wówczas ochotników. A w naszym zgromadzeniu jest tak, że możemy wybierać miejsca, do których chcemy jechać. No i zgłosiłem się. Indie mnie fascynowały. Pociągał też międzynarodowy skład misjonarzy.

Ilu Polaków wówczas tam wyjechało?

- Dwóch. Poza tym byli Niemcy, Anglicy, Słowacy, a także bracia z Australii. Razem dwudziestu sześciu młodych misjonarzy. Obowiązywał język angielski, który również jest językiem urzędowym w Indiach. Mieliśmy wielki zapał do pracy misyjnej. Od początku staraliśmy się o nowe powołania. I rezultat jest taki, że po pół wieku naszej pracy w naszym zgromadzeniu przybyło stu pięćdziesięciu braci, samych Hindusów!

Co Ojca najbardziej zaskoczyło po przybyciu do Indii?

- Kościół pełen ludzi. Ten widok pamiętam z mojego pierwszego przyjazdu, ale to samo widziałem po wielu latach, kiedy ostatnio wyruszałem z Bombaju do Polski. W kościele znajdowało się ponad 1000 osób, niektórzy stali na ulicy. To była środa i odprawiano Nowennę ku czci Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy. Ale największe zdumienie wywołało to, że w większości byli to nie chrześcijanie, ale hinduiści i muzułmanie. Nabożeństwo odbywa się od szóstej rano do szóstej wieczorem, co godzinę w innym języku. Kościół zawsze jest przepełniony. Po nabożeństwie hinduiści mają zwyczaj, że przychodzą do zakrystii i proszą o błogosławieństwo. Robią to częściej niż katolicy.

Reklama

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Sklep

polecamy

To kolejna książka z opowiadaniami Bruna Ferrero, która pomaga wejść w świat wiary...

12,20 zł

Trzy części legendarnego komiku o św. Janie Bosko tym razem w wersji kolorowej!

33,00 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Książeczka ta zawiera małe historyjki i kilka myśli, maleńkich pigułek mądrości duchowej...

13,90 zł

Tytuł tomiku uświadamia, że tym, co naprawdę mamy i czego nigdy nie zostaniemy pozbawieni...

15,90 zł

św. Jan Bosko

Ta mała antologia powstała z pragnienia docenienia jego nauczania o codziennej modlitwie...

15,90 zł

Ta książka jest biografią św. Jana Bosko: od urodzenia, przez trudne lata dojrzewania,...

29,90 zł

Kalendarz kieszonkowy składa się z dwóch części: terminarza oraz modlitewnika, w którym...

9,00 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Z typowej, niektórzy powiedzą banalnej, biografii Świętego Lodovico Gasparini (reżyseria...

4,99 zł

Dzieje św. Jana Bosko w pigułce ‒ tak można opisać tę bardzo syntetyczną biografię...

24,90 zł

książka

Powieść dla wszystkich tych, którzy nie stracili jeszcze wiary w uzdrawiającą moc miłości...

7,00 zł

Antologia jest niewielkim wyborem tekstów z różnorakich publikacji, wystąpień,...

44,90 zł

Mocne świadectwo Katarzyny ukazuje, jak łatwo człowiek może oderwać się od Boga, licząc...

23,00 zł

Kolorowanka o Eucharystii, która wyjaśnia Mszę Świętą, odwołując się do codziennego życia...

9,90 zł

Zbiór 133 ćwiczeń teatralnych, które w wielu sytuacjach mogą służyć także jako ćwiczenia...

10,90 zł

Trzy części legendarnego komiku o św. Janie Bosko tym razem w wersji kolorowej!

33,00 zł

opowiadania dla ducha

365 krótkich opowiadań, historii i złotych myśli, które dotychczas były porozrzucane po...

38,00 zł

Kolejna pozycja z serii ilustrowanych książek autorstwa B. Ferrero, zawierająca małe...

13,90 zł

Ze śmiercią spotykamy się wszyscy i wszyscy ją przeżywamy, jednym razem łatwiej, innym...

10,90 zł

Bohaterowie tomiku ciągle się czegoś uczą. Czasami przypominają sobie, że mają serce,...

12,90 zł

Tytuł tomiku uświadamia, że tym, co naprawdę mamy i czego nigdy nie zostaniemy pozbawieni...

15,90 zł

Książeczka zawiera krótkie opowiadania dla ducha i kilka myśli - maleńkie pigułki...

13,90 zł

przypinki

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł

Przypinka o średnicy 37 mm na każdą okazję.

3 zł